radiowóz policji
Ubrany jedynie w pieluchę, niespełna dwuletni chłopiec spacerował samotnie środkiem jezdni. pexel.com

Wystarczyła chwila nieuwagi, by doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Niespełna dwuletni chłopiec wyszedł z domu i boso, ubrany jedynie w pieluszkę, spacerował środkiem jezdni. Na szczęście zauważył go policjant, który natychmiast ruszył z pomocą.

REKLAMA

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w jednej z miejscowości w powiecie wysokomazowieckim na Podlasiu. Policjant drogówki, który pełnił służbę, zauważył małego chłopca idącego samotnie środkiem jezdni. Dziecko było bose i miało na sobie jedynie pieluszkę.

Funkcjonariusz natychmiast zatrzymał się i zaopiekował maluchem. Ze względu na wiek chłopiec nie potrafił powiedzieć, jak się nazywa ani gdzie mieszka. Policjanci rozpoczęli więc poszukiwania jego opiekunów, sprawdzając okoliczne posesje.

Po krótkim czasie z jednego z domów wyszła kobieta, która potwierdziła, że jest matką dziecka. Wyjaśniła policjantom, że nie zauważyła, kiedy niespełna dwuletni syn opuścił dom. W tym czasie zajmowała się karmieniem młodszego dziecka. Badanie wykazało, że kobieta była trzeźwa. Chłopiec, cały i zdrowy, wrócił pod opiekę mamy.

Wystarczy kilka sekund

Ta historia zakończyła się szczęśliwie, ale mogła mieć znacznie bardziej dramatyczny finał. Małe dzieci są niezwykle ciekawe świata, a jednocześnie nie potrafią ocenić zagrożenia. Wystarczy chwila nieuwagi, niedomknięta furtka lub otwarte drzwi, by maluch znalazł się w miejscu, które stanowi dla niego śmiertelne niebezpieczeństwo.

Eksperci od bezpieczeństwa dzieci podkreślają, że do podobnych sytuacji najczęściej dochodzi nie z powodu zaniedbania, lecz w czasie wykonywania zwykłych, codziennych obowiązków. Rodzic odbiera telefon, przygotowuje posiłek, przewija młodsze dziecko lub na moment wychodzi do innego pokoju. To właśnie wtedy najbardziej ruchliwe maluchy potrafią wykorzystać okazję i niezauważenie opuścić dom.

Dlatego warto zadbać o odpowiednie zabezpieczenia drzwi i furtek, a także regularnie sprawdzać, czy dziecko znajduje się w bezpiecznym miejscu – szczególnie jeśli w domu jest więcej niż jedno małe dziecko. Czasem o szczęśliwym zakończeniu decyduje zaledwie kilka minut.

Źródło: tvn24.pl