Mamy 26 dni urlopu. A wiecie, ile będą mieć dzieci w 2017/2018? Jak to ogarnąć?

Dzieci mają znacznie więcej wolnego niż ich rodzice. Jak zaplanować opiekę nad dziećmi w tym czasie?
Dzieci mają znacznie więcej wolnego niż ich rodzice. Jak zaplanować opiekę nad dziećmi w tym czasie? nathapol / 123RF
Dzieci się cieszą z wolnych dni, w gorszej sytuacji są jednak rodzice. Już martwią się, jak zapewnić opiekę nieletnim we wszystkie wolne dni, skoro jest ich tak wiele?

W nadchodzącym roku szkolnym i tak mniej?
Uczniowie mogą co prawda narzekać na mniej wolnych dni, bo 14 października, 11 listopada czy 6 stycznia wypadają w weekend, ale i tak będą mieli 67 dni lenistwa, nie licząc oczywiście weekendów i świąt. Gdy więc porównany to z 26 dniami urlopu, które przysługują pracownikom, okazuje się, że rodzice będą musieli zorganizować dodatkową opiekę nad dziećmi przez pozostałe 41 dni.

Tym, którzy mają do pomocy dziadków, cieszących się już emeryturą i całkiem niezłym jeszcze zdrowiem, nie będzie może tak ciężko, jak pozostałym, którzy nie mogą na to liczyć. Jakie więc pozostają im opcje? Zazwyczaj muszą szukać pomocy wśród dalszej części rodziny, wysłać dzieci na obóz, lub kolonie, albo zapisać na półkolonie w mieście. Te jednak opcje sporo kosztują, bo firmy je organizujące wiedzą, że rodzice postawieni pod ścianą będą zmuszeni i tak zapłacić podaną kwotę.
Ile trzeba zapłacić?
Cena tygodniowych półkolonii z wyżywieniem w Warszawie to koszt minimalny od 500 zł wzwyż. Kolonie tematyczne nad morzem to koszt od 1200 zł wzwyż za ok.10 dni, a nawet 2000 zł. To dopiero 1/8 część wakacji, więc takich obozów i półkolonii trzeba wykupić kilka. Dlatego wielu rodziców znaczną część urlopu wykorzystue w lipcu i sierpniu, kiedy szkoły są pozamykane i nie ma co zrobić dziećmi.

Dzieci mają 50 dni wakacji, 10 dni ferii zimowych, 3 dni wolne w związku z Wielkanocą, 3 dni z okazji Bożego Narodzenia, do tego trzeba jeszcze dodać dni dyrektorskie, zazwyczaj wykorzystywane w trakcie egzaminów szkolnych, czy długich weekendów. W takie dni powinny działać co prawda świetlice, które zajmą się dziećmi. W wakacje w formie pomocy są także w niektórych miastach organizowane darmowe warsztaty w bibliotekach, czy domach kultury, ale ilość miejsc jest bardzo ograniczona, więc trudno się na nie dostać.


Dochodzi wiec do kuriozalnej sytuacji, kiedy dzieci cieszą się z wolnych dni, a my martwimy. Nie widać jednak żadnych szans na rozwiązanie tego problemu. Być może władze każdego miasta powinny zastanowić się nad odciążeniem rodziców w trudnych chwilach, zwłaszcza w okresie dwumiesięcznych wakacji, organizując bezpłatne półkolonie, lub choćby je dofinansowując. Warto zgłaszać takie projekty w stosownych urzędach.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE