Czy wasze dzieci pójdą do szkoły 31 marca? Nauczyciele: "Byłoby miło, gdyby zostały w domu"

Kolejne utrudnienia w szkołach.
Kolejne utrudnienia w szkołach. uatp2 / 123RF
To dyrekcja szkół musi się martwić co zrobić z dziećmi, bo to ona jest przecież stroną sporu. Dla pracujących rodziców strajk może okazać się problematyczny, nie wezmą przecież wolnego dnia.


Kto zajmie się dziećmi?
Na zebraniach z rodzicami nauczyciele przedstawiają plan strajku, jaki organizowany jest właśnie 31 marca. Pedagodzy pojawią się tego dnia w szkołach, tylko nie będą wykonywać obowiązków. Co stanie się wiec tego dnia z dziećmi? O to musi martwić się dyrekcja.
Uczniowie albo pozostaną pod opieką wychowawców świetlicy, albo do prowadzenia z nimi zajęć, zostaną "ściągnięci" z terenu gminy ci pedagodzy, którzy nie wezmą udziału w ogólnopolskim strajku. To pierwszy od 10 lat taki protest w Polsce. Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego nie widzi jednak innej możliwości wyrażenia zaniepokojenia zmianami w systemie edukacji. Uznano, że strajk, który ogarnie cały kraj, pomoże im skutecznie zawalczyć o prawa pracownicze i ochronę tych nauczycieli, których dotyczyć będą zwolnienia. W ich postulatach pojawiły się dwa najważniejsze: deklaracja, że do 2022 r. nie będzie w szkole zwolnień i zostanie podwyższone o 10 % zasadnicze wynagrodzenie.

Ile szkół weźmie udział w strajku?
Ze względu na obawy przed zastraszaniem nauczycieli, ZNP nie chce podawać, które szkoły i ilu pedagogów weźmie udział w strajku. Prezes ZNP zapewnia jednak, by rodzice nie obawiali się, że dzieci nie będą dopilnowane tego dnia i że na pewno ktoś się nimi zajmie. Nauczyciele w jednej z podwarszawskich szkół w czasie zebrania z rodzicami poprosili, by "dzieci pozostały jednak w domu". Prosili ich także, by wcześniej poinformowali o swoich planach szkołę, wpisując już teraz w dzienniczku ucznia, czy dziecko pojawi się 31 marca w placówce, co zapewne ma pomóc w określeniu ilości dzieci, którym będzie trzeba zapewnić opiekę.

MEN
nie czuje się stroną sporu, uznając, że strajk, który ma odbyć się pod hasłem walki o prawa pracownicze, skierowany się do dyrektorów szkół. Jednocześnie zapewnia, że już w kwietniu przedstawi informacje o podwyżkach dla nauczycieli, a w wyniku reformy, powstanie 5 tys. nowych miejsc pracy. Nauczyciele mówią o 30 tys. planowanych zwolnieniach wśród kadry pedagogów, więc bilans reformy nadal jest niekorzystny.

Czy wasze dzieci pojawią się w szkole 31 marca?

Napisz do autora: ewa.podlesna-slusarczyk@mamadu.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...