Chcesz, by twój maluch umiał sam się ubrać? Wystarczy przestrzegać 4 prostych zasad

Fot. Flickr.com / [url=https://www.flickr.com/photos/34547181@N00/11692552793/]Philippe Put[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/]CC BY[/url]
Fot. Flickr.com / Philippe Put / CC BY
Początkowo ubieranie dziecka w stu procentach należy do rodzica, już u dwulatków pojawiają się pierwsze preferencje odnośnie ulubionych ubrań i kolorów. Trzy- cztero- i pięciolatki powoli chcą już ubierać się same. Co wtedy zrobić? Pozwolić im! I pilnować, by w efekcie nie wyszły w sandałkach na mróz.

Dzieci dorastają i z czasem chciałyby móc decydować o coraz większej liczbie spraw. To oczywiście niemożliwe w większości kwestii, od ustalania zasad są rodzice. Ale akurat w kwestii ubioru możemy pozostawić dziecku pewną swobodę. Możliwość wyboru dobrze wpłynie na naukę samodzielności i da dziecku wiele satysfakcji. Oczywiście rodzic powinien jednak trzymać rękę na pulsie i pilnować, by wybory dziecka były dopasowane przede wszystkim do pory roku, a kiedy trzeba także do okazji. Bo niestety ulubione podarte dresy w przypadku komunii świętej kuzyna raczej odpadają. Dlatego warto pamiętać o tych zasadach:

1. Warto zrozumieć wybory dziecka. Tak jak dorośli lubią mieć własny styl, tak samo dzieci chcą wyrażać siebie poprzez to, co noszą. Dla wielu dzieci sposób ubierania się jest formą wyrażenia tego, jak postrzegają swoją rolę w społeczeństwie i do jakiej grupy towarzyskiej chcą należeć w gronie rówieśników. Dzieciaki obserwują otoczenie i widzą, co noszą inni. Posiadanie takich samych modnych trampek lub bluzy z kapturem może być ich sposobem na połączenie się z pewną grupą towarzyską – tłumaczy dr Robin Goldstein, autorka „Rodzicielskiej Biblii”. Dlatego zamiast kierować się własnym gustem, zaufajmy dziecku i pozwólmy mu wpływać na to, jakie ubrania mu kupujemy.
2. Ustal pewne standardy. Ubiór zawsze musi być adekwatny do pogody i do wieku dziecka. Warto też zaznaczyć, że pewne okazje wymagają odpowiedniego stroju. Sandałki zimą odpadają. Wysokie szpilki dla dziesięciolatki odpadają. Bluza z kapturem na rodzinną uroczystość odpada. Tutaj może pomóc posegregowanie dziecięcych ubrań na „sekcje tematyczne” jak „szkoła”, „zabawa”, „uroczystości”. W tych obszarach dziecko może dokonywać własnych wyborów. I jeśli maluch wybierze tiszert z dziwnymi frendzlami zamiast ładnej bluzeczki, którą upodobała sobie mama, nic się nie stanie. Bo czy naprawdę warto tracić czas i energię na kłótnię o takie rzeczy? A dla niezdecydowanych można przygotować dwie opcje ubioru i poprosić o wybranie jednej z nich.

3. Zadbaj o komfort dziecka. Wiele dzieci nie zwraca jeszcze uwagi na wygląd, chcą po prostu czuć się dobrze w swoich ubraniach. Warto o tym pamiętać i zrezygnować z ozdobnych ekspresów, odstających kieszeni, naszywek i wszystkiego tego, co świetnie wygląda, ale może niekorzystnie wpływać na komfort użytkowania. Pozwól maluchowi starannie przymierzyć ubranie w sklepie by upewnić się, że czuje się dobrze w nowej rzeczy. A jeśli dziecko wyjątkowo upodoba sobie jakąś super wygodną rzecz, warto kupić mu kilka sztuk, w różnych kolorach.


4. Czasem odpuść. Nie do końca prawidłowo zestawione w parę skarpetki? Bluza niekoniecznie pasująca do spódnicy? Zamiast prędko przebierać dziecko po swojemu, czasem warto po prostu odpuścić. Satysfakcja dziecka z samodzielnie skompletowanego stroju jest przecież ważniejsza niż sztywne przestrzeganie zasad. Takie drobne modowe pomyłki to naprawdę nic wielkiego. Nawet przedziwne zestawienie niepasujących do siebie kolorów może być ważną lekcją dla naszego dziecka i… początkiem tworzenia własnego stylu. Ważne, by strój był wygodny i podobał się dziecku.

Źródło: Parents.com
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE