kobieta zajmująca się w domu dzieckiem
Mama, po usłyszeniu rozmowy niań, nie zostawiłaby z żadną swojego dziecka. fot. Anastasia Shuraeva/Pexels

Zaufanie niani jest trudne, a dla wielu rodziców wręcz niemożliwe do zbudowania od pierwszego dnia. Jedna zasłyszana rozmowa potrafi rozwiać wszelkie wątpliwości i zmienić plany powrotu do pracy. Ta historia pokazuje, dlaczego decyzja o opiece nad dzieckiem budzi dziś tak silne emocje.

REKLAMA

Zaufanie niani jest trudne

Współcześni rodzice coraz rzadziej korzystają z pomocy dziadków przy opiece nad dziećmi. To wyraźny znak naszych czasów – nie tylko dlatego, że wiele babć i dziadków nie chce być "na etacie" przy wnukach. Rodzice, wracając do pracy po urlopie macierzyńskim i rodzicielskim, coraz częściej decydują się więc na żłobek lub zatrudnienie niani.

Wybór konkretnego rozwiązania często zależy nie tylko od zarobków mamy i taty, ale również od temperamentu dziecka. Nie każde roczne dziecko odnajdzie się w środowisku żłobkowym, a inne niekoniecznie będzie chciało spędzać czas sam na sam z nianią.

O trudnym wyborze, przed jakim staje część rodziców, ostatnio przeczytałam na Threads. "Ostatnio miałam taki zryw, że może niania i powrót do pracy? A później poszłam z synem do biblioteki i 'podsłuchałam' (w cudzysłowiu, bo używały takiej głośności, że nie dało się tego nie słyszeć) dwie nianie, Polki, które rozmawiały o swoich podopiecznych. Cóż, nie chciałabym, żeby moim dzieckiem zajmował się ktoś, kto nie lubi dzieci, więc zostaję jeszcze przez dwa lata w domu. Ps. Jedna z pań deklarowała, że 'jakby on był jej' to by mu tak wpie$%^&**a, że by popamiętał" – napisała użytkowniczka o nicku @laurka_chic.

Jej słowa są dość przerażające, bo pokazują, że w tym zawodzie wciąż pracuje wiele osób, które zupełnie nie nadają się do opieki nad dziećmi. W przypadku zatrudnienia niani rodzice często muszą polegać głównie na zaufaniu – nawet jeśli opiekunka została polecona przez znajomych czy rodzinę.

Dopiero w trakcie współpracy może się okazać, że macie zupełnie inne podejście do opieki nad dzieckiem, obowiązków czy codziennej organizacji dnia. Nic więc dziwnego, że wielu rodziców podchodzi do tej decyzji z dużą ostrożnością. Zatrudnienie niani wymaga ogromnego zaufania – a nie każdy swoim zachowaniem na nie zasługuje.

Zostanie w domu z dzieckiem to przywilej

Wśród komentarzy pod tym postem pojawiło się wiele słów od innych rodziców. Jedna z mam napisała: "Też zostałam z dwójką dzieci w domu. Oczywiście wszystko ma swoje plusy i minusy, ale nie wyobrażam sobie zostawić dzieci pod opieką kogoś obcego.

Wiem, że nie każdy ma taką możliwość aby nie wracać do pracy, ale jeśli taka istnieje to moim zdaniem warto ją wykorzystać. Moje dzieci przez ten czas zbudowały piękną więź oraz relacje ze sobą nawzajem i ze mną. Fajnie jest móc obserwować ten rozwój i nie martwić się, że wybraliśmy dla naszego dziecka kogoś nieodpowiedniego".

Popieram jej słowa – zapewne nie ma nic lepszego niż pierwsze lata życia dziecka i mama, która może i chce w pełni oddać się opiece nad nim.

To buduje więź i pozwala się wspaniale rozwijać maluchowi. Ku temu trzeba mieć jednak możliwości (np. środki do życia, ponieważ na urlopie wychowawczym nie dostaje się wynagrodzenia) oraz chęci bycia w domu, zamiast powrotu do pracy zawodowej.

Na końcu warto jednak podkreślić, że nie istnieje jedno uniwersalne rozwiązanie dobre dla wszystkich rodzin. Każda decyzja – czy to o pozostaniu w domu, wyborze żłobka, czy zatrudnieniu niani – powinna być dopasowana do realnych możliwości, potrzeb dziecka i przekonań rodziców.

Zamiast ulegać presji otoczenia czy internetowym historiom, lepiej zaufać własnej intuicji i uważnie obserwować swoje dziecko. To właśnie rodzice znają je najlepiej i są w stanie ocenić, w jakim środowisku będzie czuło się bezpiecznie i rozwijało najpełniej.