Uwagi od nauczycieli, klasówki, wywiadówki. Słabo mi się robi na myśl, że zaraz zaczyna się szkoła

Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/en/boy-preschool-school-backpack-457236/]sathyatripodi[/url] / [url=https://pixabay.com/en/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay / sathyatripodi / CC0 Public Domain
Scenariusz jest co roku mniej więcej taki sam. Kampanie promocyjne zaczynają się w połowie lipca, zanim jeszcze zdążymy się tymi wakacjami na dobre nacieszyć, zanim zdążymy wypocząć.

Najpierw nieśmiało, z czasem, im bliżej końca wakacji tym jest tego więcej, tym jest to bardziej nachalne, i tym bardziej mierzi i irytuje. Wszędzie - na billboardach, w telewizji, w internecie, w sklepowych gazetkach i folderach. Kolejne sieci, sklepy prześcigają się w tym, żeby czym prędzej uświadomić nam, że zaraz wracamy do szkoły. I jakie to jest super. Bynajmniej. To wcale nie jest super.

"Superhiperfajowy powrót do szkoły" - krzyczy po młodzieżowemu jeden ze sklepów. A z gazetki spoglądają na nas wniebowzięte dzieciaki. Nastoletnia dziewczynka raduje się, że może znowu zacząć dźwigać podręczniki. Jej rówieśnik - że wreszcie znowu założył tornister. Młodszy chłopczyk szczerzy zęby w uśmiechu, dzierżąc w dłoni worek na kapcie. No superhiperfajowo po prostu.

"Czas na szkolną przygodę" - odpowiada inny sklep, spoglądając na nas oczami przeszczęśliwej uczennicy, zadowolonej, że znowu - po dwumiesięcznej przerwie może zasiąść w szkolnej ławie i chwycić ołówek. Wspaniała przygoda, nieprawdaż?

"Apetyt na szkołę" - to ten sam sklep tydzień później, tym razem kusi nas pokazując rozanieloną nastolatkę z drugim śniadaniem i budzikiem nastawionym na 9 rano. Wspaniale, znowu będzie można wcześniej wstawać, zamiast wylegiwać się bez sensu do południa. Nie możemy się doczekać.


"Szkoła w moim stylu" - próbuje wyróżnić się inna sieć sklepów. Tu widzimy młodego chłopca z dłonią uniesioną w górę i paluszkami ułożonymi w kształt litery V" jak Victory - Zwycięstwo. W tle stylowy komplet brulionów, stylowa plastelina, stylowe farby plakatowe i stylowy piórnik podwójny z wyposażeniem.

"ŁAAAŁ! Szkoła" - wrzeszczy kolejny sklep. A w nim - piórniki, dresy, długopisy, ołówki, flamastry, farbki, bibuła, bloki rysunkowe, kleje, gumki, linijki, ekierki i mnóstwo innych gadżetów. Wszystko, czego dusza zapragnie. Istne szaleństwo. Łaaał!

A jak jest naprawdę?
Powrót do szkoły nie jest ani super, ani hiper, ani fajowy, ani łaaał. Słabo mi się robi, kiedy pomyślę, że minęły już trzy czwarte wakacji. Że już za dwa tygodnie zacznie się znowu ten dziesięciomiesięczny kierat i syf - poranne wstawanie, pośpiech, stres żeby się tylko nie spóźnić, coraz krótsze dni, często szare i deszczowe (wrzesień to jeszcze luz, ale co będzie w listopadzie?), uwagi od nauczycieli, klasówki, kartkówki, wywiadówki, nieodrobione prace domowe, wykorzystane limity nieprzygotowań. Brrr. Zobaczycie, że nawet za upałami jeszcze zatęsknicie.

Nie, nie mówcie swoim dzieciom, że jeszcze tylko dwa tygodnie wakacji, a potem długo wyczekiwany powrót do szkoły. Schowajcie przed nimi te wszystkie obrzydliwe szkolne ulotki i foldery z uśmiechniętymi uczniami i uczennicami. Powiedzcie im, że na szczęście zostało im (i wam) jeszcze dwa tygodnie wolności, zabawy i luzu.

Dobrze wykorzystajcie te dwa tygodnie i spędźcie je z dziećmi najlepiej jak potraficie. Bo wakacje są super.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE