
Praca na nocne zmiany w ciąży może wiązać się z większym ryzykiem problemów rozwojowych u dziecka – sugerują wyniki dużego japońskiego badania. Naukowcy zauważyli, że dzieci kobiet kontynuujących nocną pracę po pierwszym trymestrze częściej uzyskiwały niepokojące wyniki testów przesiewowych.
Nocne zmiany w ciąży mogą mieć znaczenie dla rozwoju dziecka
Praca w nocy oznacza dla organizmu spore obciążenie. Zaburza naturalny rytm dobowy, może utrudniać regenerację i wpływać na jakość snu. W przypadku kobiet spodziewających się dziecka pojawia się dodatkowe pytanie: czy taki tryb życia może oddziaływać również na rozwój malucha?
Tym zagadnieniem zajęli się japońscy naukowcy z kilku uniwersytetów i instytutów. W badaniu opublikowanym w październiku na łamach czasopisma "Occupational & Environmental Medicine" przeanalizowali dane uczestniczek ogólnokrajowego projektu Japan Environment and Children's Study (JECS).
Wyniki sugerują, że kobiety, które pracowały na nocne zmiany również po zakończeniu pierwszego trymestru, częściej miały dzieci z niepokojącymi rezultatami badań przesiewowych w wieku czterech lat.
Projekt JECS objął około 100 tys. kobiet w ciąży. Dane zbierano w latach 2011–2014. Badaczom zależało między innymi na sprawdzeniu, czy pora wykonywania pracy i długość snu przyszłej mamy mogą mieć związek z późniejszym rozwojem dziecka.
Kobiety pytano o liczbę nocnych zmian przepracowanych w miesiącu. Na tej podstawie wyróżniono trzy grupy:
Ostatecznie do analizy włączono 31 528 matek, które pracowały w pierwszym trymestrze i przekazały informacje o rozwoju dziecka, gdy skończyło ono cztery lata.
Naukowcy uwzględnili również długość snu kobiet. Za krótki uznali odpoczynek trwający mniej niż sześć godzin, za umiarkowany – od sześciu do dziewięciu godzin, a za długi – co najmniej dziesięć godzin na dobę.
Zobacz także
U czterolatków sprawdzono pięć obszarów rozwoju
Rozwój dzieci oceniano za pomocą japońskiej wersji kwestionariusza Ages and Stages Questionnaire, Third Edition (J-ASQ-3). Jest to narzędzie przesiewowe, które pozwala wychwycić sygnały mogące wskazywać na trudności rozwojowe.
Badanie obejmowało pięć obszarów funkcjonowania dziecka:
Wyniki okazały się niepokojące. U 4189 dzieci, a więc u nieco ponad 13 proc. całej badanej grupy, wykryto wysokie ryzyko nieprawidłowości przynajmniej w jednym z analizowanych obszarów.
Najczęściej trudności dotyczyły motoryki małej. Takie wyniki odnotowano u około 6 proc. dzieci. Najrzadziej sygnały ostrzegawcze pojawiały się w zakresie rozwiązywania problemów – dotyczyły około 3 proc. maluchów.
Ryzyko wyższe nawet o 34 proc. w trzech obszarach
Najważniejsze różnice pojawiły się podczas porównania dzieci kobiet, które kontynuowały nocną pracę po pierwszym trymestrze, z dziećmi matek niepracujących w nocy.
Okazało się, że w pierwszej grupie częściej występowały nieprawidłowe wyniki przesiewowe w trzech obszarach rozwoju.
Różnice przedstawiały się następująco:
Co ciekawe, nie wszystkie wyniki wyglądały tak samo u kobiet, które zrezygnowały z nocnych zmian po pierwszym trymestrze. W tej grupie zaobserwowano zwiększone ryzyko nieprawidłowości dotyczących motoryki małej. Było ono wyższe o 24 proc. w porównaniu z dziećmi kobiet, które nie pracowały w nocy.
Motoryka mała okazała się zatem jedynym obszarem, w którym niepokojącą zależność zauważono niezależnie od tego, czy matka kontynuowała nocne zmiany, czy zakończyła je po pierwszym trymestrze.
Badacze przedstawili również możliwe wyjaśnienie tego zjawiska. Zwrócili uwagę na potencjalny wpływ procesów zapalnych w organizmie matki na rozwój układu nerwowego dziecka. To jednak tylko jedna z hipotez, której nie potwierdzono bezpośrednio w tym badaniu.
Źródło: rynekzdrowia.pl




