
Zimne dłonie u dziecka po przebudzeniu mogą od razu wzbudzić niepokój, szczególnie gdy w domu wcale nie wydaje się chłodno. Temperatura rąk nie zawsze pokazuje, czy całe ciało dziecka jest odpowiednio ogrzane, dlatego warto sprawdzić także inne miejsca.
Zimne dłonie nie zawsze oznaczają, że dziecku jest zimno
Ręce i stopy mogą być chłodniejsze niż reszta ciała, szczególnie podczas snu. Organizm przede wszystkim dba wtedy o utrzymanie odpowiedniej temperatury w obrębie tułowia, dlatego dłonie mogą wydawać się zimne w dotyku. Dlatego sam fakt, że dziecko ma chłodne ręce, wcale nie musi oznaczać wychłodzenia.
Zamiast oceniać temperaturę całego ciała na podstawie dłoni, lepiej sprawdzić, jak ciepły jest kark, klatka piersiowa albo plecy. To daje rodzicowi znacznie lepszą wskazówkę.
Sprawdzenie karku to jeden z najprostszych sposobów na ocenę, czy maluchowi jest odpowiednio ciepło. Jeśli jest przyjemnie ciepły i suchy, a dziecko śpi spokojnie, zimne dłonie same w sobie nie powinny być powodem do dokładania kolejnej warstwy.
Jeśli kark jest bardzo gorący lub wilgotny, sytuacja wygląda odwrotnie. Dziecko może być przegrzane, nawet jeśli jego ręce wydają się chłodne.
Rodzice często reagują bardzo intuicyjnie: zimne ręce oznaczają zimno, więc pojawia się dodatkowy koc, grubsza piżama albo wyższa temperatura w pokoju. To jednak nie zawsze jest dobry pomysł. Jeżeli dziecko ma ciepły tułów, spokojnie śpi i nie ma innych niepokojących objawów, chłodne dłonie mogą być po prostu naturalną reakcją organizmu.
Warto też pamiętać, że temperatura dłoni może zmieniać się w zależności od pozycji podczas snu, odkrycia rąk czy temperatury otoczenia.
Co zrobić, jeśli dziecko rzeczywiście jest wychłodzone?
Jeżeli oprócz zimnych dłoni dziecko ma również chłodny kark, plecy lub klatkę piersiową, warto zadbać o komfort termiczny. Możesz sprawdzić, czy piżama jest odpowiednia do temperatury w pokoju i czy dziecko nie zostało odkryte. Zamiast od razu zwiększać ogrzewanie, lepiej dostosować ubranie i warstwę przykrycia do warunków panujących w sypialni. Nie należy natomiast przegrzewać dziecka "na wszelki wypadek", ponieważ zbyt wysoka temperatura również nie jest korzystna.
Sama temperatura dłoni to tylko jeden element. Ważne jest również to, jak dziecko się zachowuje. Jeżeli maluch śpi spokojnie, ma prawidłowy kolor skóry, oddycha bez problemu i po przebudzeniu zachowuje się jak zwykle, chłodne dłonie najczęściej nie są powodem do paniki.
Niepokój powinny wzbudzić natomiast wyraźne zmiany w zachowaniu dziecka lub inne objawy, szczególnie jeśli pojawiają się jednocześnie z nietypowym wychłodzeniem całego ciała.
Kiedy warto skonsultować się z lekarzem?
Jeżeli zimne dłonie pojawiają się często i towarzyszą im inne niepokojące objawy, warto porozmawiać z pediatrą. Szczególnej uwagi wymagają sytuacje, w których dziecko jest wyraźnie osłabione, trudno je obudzić, ma problemy z oddychaniem, nietypowo zmieniony kolor skóry albo całe ciało pozostaje bardzo chłodne mimo ogrzania.
W przypadku nagłych i poważnych objawów nie należy czekać na wizytę u lekarza – trzeba skorzystać z pilnej pomocy medycznej.

![Fot. Flickr.com / [url=http://bit.ly/21c6i1r]Philippe Put[/url]/[url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/]some rights reserved[/url]](https://m.mamadu.pl/6b8a1594a8a21814827898899c351d45,1500,843,1,0.jpg)


