
Około 1 na 10 par nie zachodzi w ciążę w ciągu roku. W jednej trzeciej przypadków przyczyna leży po stronie mężczyzny, a w kolejnej jednej trzeciej problem dotyczy obojga partnerów lub pozostaje nieznany. Specjaliści podkreślają, że dziś istnieje więcej niż kiedykolwiek możliwości diagnozy i leczenia męskiej niepłodności.
Statystyki są jasne: około 10 proc. par ma trudności z zajściem w ciążę w ciągu 12 miesięcy regularnych starań. Przyczyną coraz częściej są późniejsze decyzje o rodzicielstwie, otyłość, choroby współistniejące, takie jak endometrioza czy choroby przenoszone drogą płciową, oraz narażenie na toksyny środowiskowe.
Niepłodność to wspólny problem, nie tylko kobiecy
Niepłodność dzieli się mniej więcej po równo: jedna trzecia to czynniki męskie, jedna trzecia żeńskie, a jedna trzecia to problemy obojga partnerów lub przyczyny nieznane. To ważne, bo wciąż wiele par zaczyna diagnostykę wyłącznie od kobiety.
Jak wiek wpływa na męską płodność?
U kobiet wyraźny spadek płodności zaczyna się po 35. roku życia. U mężczyzn nie ma jednej granicznej daty, ale wraz z wiekiem dochodzi do zmian: zmniejsza się objętość nasienia, pogarsza ruchliwość plemników, siła wytrysku jest słabsza, a uszkodzenia DNA plemników rosną.
Po 45. roku życia rośnie też ryzyko, że dziecko rozwinie zaburzenia neurorozwojowe, takie jak spektrum autyzmu czy schizofrenia. Zasada jest prosta: im starszy ojciec, tym większe ryzyko pewnych problemów zdrowotnych u potomstwa.
Najczęstsza przyczyna? Żylaki powrózka nasiennego
Najczęstszą przyczyną męskiej niepłodności jest żylak powrózka nasiennego (varicocele) – poszerzone żyły w mosznie, podobne do żylaków nóg. Ma je około 1 na 5 mężczyzn, często są diagnozowane już w wieku nastoletnim.
Wśród par, które mają problem z zajściem w ciążę, aż 2 na 5 mężczyzn zmaga się z varicocele. Nieprawidłowe żyły mogą obniżać produkcję plemników i ich ruchliwość, dlatego tak ważne jest, by powiedzieć o tym specjaliście od leczenia niepłodności.
Pierwsze badanie? Analiza nasienia
Podstawowym badaniem jest analiza nasienia. Może ją zlecić lekarz rodzinny, urolog lub specjalista leczenia niepłodności, można ją też wykonać komercyjnie.
Badanie ocenia liczbę plemników, ich ruchliwość i budowę. Za normę uznaje się co najmniej 15 milionów plemników w mililitrze, ruchliwość na poziomie 40 proc. lub więcej oraz minimum 4 proc. plemników o prawidłowej budowie.
Ważne jest jednak to, że prawidłowy wynik nie daje stuprocentowej gwarancji zapłodnienia. Z drugiej strony mężczyzna z wynikiem nieco poniżej normy również może zostać ojcem.
Styl życia ma ogromne znaczenie
Otyłość to jedna z głównych przyczyn zaburzeń hormonalnych u mężczyzn. Nadmiar tkanki tłuszczowej przekształca testosteron w estrogen, co może obniżać płodność.
Specjaliści zalecają zdrową dietę, ćwiczenia cardio co najmniej trzy razy w tygodniu oraz trening siłowy przynajmniej dwa razy w tygodniu. Plemniki są bardzo wrażliwe na temperaturę, dlatego warto ograniczyć saunę i nie trzymać gorącego laptopa na kolanach.
Coraz więcej mówi się też o wpływie mikroplastiku i innych toksyn środowiskowych na jakość nasienia.
Zobacz także
Jak przebiega leczenie?
W niektórych przypadkach stosuje się leki stymulujące naturalną produkcję testosteronu lub hamujące jego przekształcanie w estrogen. Obie grupy mogą podnosić poziom testosteronu i zwiększać liczbę plemników.
Jeśli to nie wystarcza, możliwe jest leczenie operacyjne – usunięcie żylaków, udrożnienie dróg wyprowadzających nasienie lub pobranie plemników bezpośrednio z jąder. Pobrane plemniki można zamrozić i wykorzystać później w procedurze zapłodnienia in vitro.
Mam wrażenie, że wciąż zbyt rzadko mówi się o męskiej niepłodności otwarcie i bez wstydu. Tymczasem liczby pokazują jasno, że to problem równie częsty po obu stronach.
Źródło: nypost.com


