oskarżony nauczyciel z Dolnego Śląska
Nauczyciel jednej ze szkół ponadpodstawowych na Dolnym Śląsku jest podejrzany o przemoc fizyczną i psychiczną wobec uczniów. pexel.com

Poniżanie, wyzwiska, szarpanie, a nawet dotykanie uczniów w intymne miejsca – takie zarzuty usłyszał 54-letni nauczyciel jednej ze szkół ponadpodstawowych na Dolnym Śląsku. Według ustaleń śledczych do przemocy fizycznej i psychicznej miało dochodzić przez ponad dwa lata. Mężczyzna został zawieszony w wykonywaniu zawodu, a za zarzucane mu przestępstwo grozi mu do pięciu lat więzienia.

REKLAMA

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim. Jak wynika z komunikatu opublikowanego 3 listopada przez Prokuraturę Okręgową w Jeleniej Górze, podejrzanym jest nauczyciel pracujący w jednej ze szkół ponadpodstawowych w Gryfowie Śląskim. Mężczyzna pełnił funkcję wychowawcy klasy, a pokrzywdzonymi mieli być jego małoletni uczniowie.

Nauczyciel miał poniżać uczniów na oczach całej klasy

Według dotychczasowych ustaleń prokuratury do niepokojących zachowań miało dochodzić od września 2023 roku do 13 listopada 2025 roku. Przez ten czas nauczyciel miał regularnie poniżać i ośmieszać swoich podopiecznych. Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska, mężczyzna miał kierować do uczniów obraźliwe wypowiedzi, w tym również o charakterze i podtekście sek***lnym. Według śledczych wyzywał ich na forum klasy i używał wobec nich wulgaryzmów.

Na przemocy słownej zarzucane mu zachowania miały się jednak nie kończyć. Z zeznań pokrzywdzonych wynika, że nauczyciel miał również naruszać ich nietykalność cielesną. Chodzi między innymi o szarpanie za ubrania, chwytanie za nadgarstki i biodra, a także dotykanie pośladków. Sprawa dotyczy więc nie tylko niewłaściwego sposobu zwracania się do uczniów, ale również podejrzenia stosowania przemocy fizycznej.

Nauczyciel usłyszał zarzut. Nie przyznał się do winy

54-latkowi przedstawiono zarzut z art. 207 § 1 Kodeksu karnego, dotyczący fizycznego lub psychicznego znęcania się nad osobą pozostającą w stosunku zależności od sprawcy.

Za takie przestępstwo grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Jak poinformowała prokuratura, wcześniej nie był karany sądownie. Śledczy zdecydowali o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia w wykonywaniu zawodu nauczyciela na czas prowadzenia postępowania karnego. Postępowanie nadal trwa. O ewentualnej winie mężczyzny zdecyduje sąd.

Przemoc ze strony nauczyciela. Na jakie sygnały powinni reagować rodzice?

Sprawa z Gryfowa Śląskiego przypomina, jak ważne jest traktowanie poważnie sygnałów, które dzieci przekazują na temat sytuacji w szkole. Nie zawsze od razu mówią wprost, że ktoś je poniża, zastrasza lub przekracza ich granice.

Czasami zaczyna się od niechęci do chodzenia na konkretne lekcje, lęku przed nauczycielem czy nagłej zmiany zachowania. Takie objawy nie muszą oznaczać przemocy, ale powinny skłonić rodzica do spokojnej rozmowy.

Jeżeli dziecko opowiada o wyzwiskach, ośmieszaniu na oczach klasy, szarpaniu lub niechcianym dotyku, nie należy bagatelizować jego słów. Warto wysłuchać relacji bez oceniania, zadbać o bezpieczeństwo dziecka i zgłosić sprawę dyrekcji szkoły. W przypadku podejrzenia przestępstwa należy zawiadomić policję lub prokuraturę.

Źródło: Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze, PAP/TVP3 Wrocław