
Dzieci poniżej 15. roku życia mogą stracić dostęp do TikToka, Instagrama i innych mediów społecznościowych. Rząd przygotowuje przepisy, które mają wprowadzić nową granicę wieku i utrudnić jej obchodzenie. Do weryfikacji użytkowników ma służyć m.in. aplikacja mObywatel.
Dzieci poniżej 15. roku życia mogą stracić dostęp do TikToka, Instagrama i innych popularnych mediów społecznościowych. Rząd przygotowuje przepisy, które mają nie tylko wprowadzić nową granicę wieku, ale również uniemożliwić jej łatwe omijanie. Samo wpisanie fałszywej daty urodzenia podczas zakładania konta nie będzie już wystarczające. Do weryfikacji wieku ma służyć m.in. aplikacja mObywatel.
Projekt ustawy o minimalnym wieku dostępu do internetowych serwisów społecznościowych został wpisany do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Za jego przygotowanie odpowiadają Ministerstwo Cyfryzacji oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej. Nowe regulacje mają zwiększyć bezpieczeństwo dzieci w internecie i ograniczyć ich kontakt z treściami, które mogą negatywnie wpływać na rozwój i zdrowie psychiczne.
Media społecznościowe dopiero od 15. roku życia
Obecnie większość popularnych platform, takich jak TikTok, Instagram czy Facebook, pozwala na zakładanie kont osobom, które ukończyły 13 lat. Wiadomo jednak, że z serwisów korzystają także znacznie młodsze dzieci, ponieważ podają nieprawdziwą datę urodzenia. Rząd chce to zmienić. Zgodnie z założeniami nowych przepisów osoby poniżej 15. roku życia nie mogłyby korzystać z objętych ustawą serwisów społecznościowych.
Kluczowa ma być skuteczna weryfikacja wieku. Wśród proponowanych rozwiązań znalazły się europejski portfel tożsamości cyfrowej, aplikacja mObywatel oraz inne zaufane systemy spełniające unijne wymogi bezpieczeństwa. Co ważne, platformy nie musiałyby otrzymywać pełnych danych osobowych użytkownika. System miałby jedynie potwierdzać, czy dana osoba ukończyła wymagane 15 lat. Takie rozwiązanie ma pogodzić kontrolę wieku z ochroną prywatności.
Rząd chce także zmian w szkołach
Nowe przepisy nie mają ograniczać się wyłącznie do blokowania dostępu do mediów społecznościowych. Ministerstwa planują również rozszerzenie edukacji cyfrowej w szkołach i przedszkolach. Dzieci mają uczyć się między innymi zasad higieny cyfrowej, ochrony prywatności, rozpoznawania cyberprzemocy oraz zagrożeń związanych z nadmiernym korzystaniem z internetu i gier komputerowych.
Skala problemu jest duża. Jak wynika z raportu "Internet dzieci", przywoływanego przez autorów projektu, aż 55 proc. dzieci w wieku od 7 do 12 lat regularnie korzysta z mediów społecznościowych lub komunikatorów.
Autorzy regulacji zwracają uwagę również na zagrożenia związane z nadmiernym korzystaniem z ekranów, w tym problemy ze snem, ograniczenie aktywności fizycznej, trudności z koncentracją oraz możliwe negatywne konsekwencje dla samopoczucia psychicznego młodych użytkowników.
Kiedy zakaz wejdzie w życie?
Projekt znajduje się na wczesnym etapie prac legislacyjnych, a jego przyjęcie przez Radę Ministrów zaplanowano na pierwszy kwartał 2027 roku. Nie oznacza to jednak, że właśnie wtedy zakaz zacznie obowiązywać. Ustawa będzie musiała przejść kolejne etapy procesu legislacyjnego.
Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, mogą istotnie zmienić sposób, w jaki dzieci korzystają z internetu. Pozostaje jednak pytanie, czy techniczne ograniczenia wystarczą, by skutecznie chronić najmłodszych i jak w rzeczywistości poradzą sobie z nimi same platformy społecznościowe.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, RMF24/PAP, TVN24
