
Jeden z uczniów napisał, że to właśnie on pokazał mu, iż szkoła nie musi polegać na ciągłym czytaniu podręczników. Inna uczennica zapamiętała lekcję, podczas której badali zawartość białka w jej kanapce z pasztetem. Tomasz Ordza, nauczyciel z niewielkiej szkoły pod Poznaniem, został Nauczycielem Roku 2026.
Są nauczyciele, których wspominamy jeszcze wiele lat po ukończeniu szkoły. Dlaczego? Bo potrafili sprawić, że zwykła lekcja stawała się przygodą, a przedmiot, który wydawał się nudny, nagle zaczynał fascynować. Wygląda na to, że właśnie takim nauczycielem jest Tomasz Ordza.
7 października podczas uroczystej gali na Zamku Królewskim w Warszawie ogłoszono wyniki 24. edycji konkursu Nauczyciel Roku, organizowanego przez "Głos Nauczycielski". Zwycięzcą został Tomasz Ordza, nauczyciel biologii, chemii i edukacji zdrowotnej w Szkole Podstawowej im. Kazimierza Nowaka w Dąbrówce pod Poznaniem.
Nauczyciel Roku 2026. Jego uczniowie mówią więcej niż nagrody
O tym, jakim nauczycielem jest Tomasz Ordza, najlepiej świadczą słowa jego podopiecznych. W listach dołączonych do zgłoszenia konkursowego uczniowie opisywali lekcje, które szczególnie zapadły im w pamięć.
"To właśnie Pan udowodnił mi, że szkoła nie musi polegać na ciągłym czytaniu podręcznika" – napisał Karol, jeden z jego uczniów.
Z kolei Jagoda wspominała zajęcia z chemii, podczas których nauczyciel sprawdzał zawartość białka w jej kanapce z pasztetem. Zapamiętała też wspólne pieczenie ciasta, które, jak przyznała, smakowało znacznie lepiej, niż wyglądało.
Takie historie pokazują, jak można uczyć dzieci w zupełnie inny sposób. Zamiast kolejnej definicji do zapamiętania pojawia się doświadczenie, które pozwala zrozumieć, do czego właściwie przydaje się zdobywana wiedza.
Tomasz Ordza od lat stawia na edukację opartą na odkrywaniu świata. Jego uczniowie prowadzą obserwacje przyrodnicze, eksperymentują, uczestniczą w projektach terenowych, przygotowują filmy, e-booki i kampanie społeczne. Współpracują również z rówieśnikami z innych krajów.
Zobacz także
Z niewielkiej szkoły do międzynarodowych projektów
Choć Tomasz Ordza pracuje w niewielkiej miejscowości, realizowane przez niego przedsięwzięcia wykraczają daleko poza szkolne mury. W międzynarodowe projekty, w które jest zaangażowany, włączyły się szkoły i uczestnicy z 23 państw. Inicjatywa The Blue Planet zgromadziła około 2 tys. uczniów i 130 nauczycieli, a w konkursie "Science – lubię to!", którego był pomysłodawcą, uczestniczyło ponad 2700 osób.
To imponujące osiągnięcia, ale najważniejsze w przypadku pana Tomasza jest chyba coś innego. Dzieci uczą się, że ich pomysły mają znaczenie, a wiedza zdobywana w szkole może pomóc im zrozumieć rzeczywiste problemy i szukać rozwiązań.
Nauczyciel Roku zwrócił się również do rodziców
Podczas odbierania nagrody Tomasz Ordza mówił o tym, co uważa za fundament swojej pracy. Nie wymienił ocen, wyników egzaminów ani realizacji podstawy programowej.
"Myślę, że – nie tylko moją – podstawą pracy nauczyciela jest uczniowskie zaciekawienie" – powiedział laureat.
Wyjaśniał, że od tej ciekawości trzeba zaczynać. Wyjść z uczniami do pobliskiego parku, na boisko, pozwolić im doświadczać, obserwować i rozmawiać. To właśnie z takich spotkań i doświadczeń mogą rodzić się pomysły na kolejne projekty.
Nauczyciel skierował też ważne przesłanie do rodziców. Zachęcał, aby dostrzegali naturalną ciekawość swoich dzieci, zamiast od razu proponować im kolejną rozrywkę przed ekranem. Zwrócił uwagę, że wspólne odkrywanie świata pomaga również budować relację między dorosłym a dzieckiem.
Trudno nie dostrzec w tych słowach ważnej wskazówki dla nas wszystkich. Dzieci nie zawsze potrzebują gotowych odpowiedzi. Czasami bardziej potrzebują dorosłego, który zatrzyma się przy nich, wysłucha kolejnego pytania i powie chociażby: "Nie wiem, ale możemy to razem sprawdzić".
Źródło: Głos Nauczycielski, PAP




