uczniowie rozwiązują wspólnie zadania na lekcji
Uczniowie w szkołach prywatnych z zasady mogą mieć inne wytyczne np. w pracach domowych. fot. Yegor Makarenko/Unsplash

To, że wszystkie dzieci chodzą do szkoły, nie oznacza, że wszystkie muszą mieć takie same zasady. W Polsce szkoły niepubliczne mają większą swobodę w organizowaniu nauki, a teraz MEN jasno pokazuje, że nie zamierza tej autonomii ograniczać nawet w kwestii prac domowych. Petycja o jeden minimalny standard dla wszystkich uczniów została odrzucona, a resort tłumaczy, że różnorodność szkół jest jednym z elementów systemu edukacji.

REKLAMA

Polskie szkoły wszystkich uczniów traktują tak samo?

Polska edukacja przez lata opierała się na założeniu, że uczniowie podlegają tym samym zasadom. System określał jednolite reguły dotyczące nauki, oceniania czy organizacji pracy szkoły. Dopiero od kilkunastu lat coraz wyraźniej uwzględnia się potrzeby uczniów, którzy wymagają innego podejścia, m.in. dzieci neuroatypowych czy uczniów z różnego rodzaju zaburzeniami. W praktyce edukacji włączającej nadal nie zawsze wygląda to jednak tak samo.

Od pewnego czasu, szczególnie w kontekście zmian w podstawie programowej, coraz częściej pojawia się też pytanie o to, czy w polskiej oświacie powinny obowiązywać pewne minimalne standardy, niezależnie od tego, czy dziecko uczy się w szkole publicznej, czy niepublicznej.

9 września 2026 roku do Ministerstwa Edukacji Narodowej trafiła petycja dotycząca równego traktowania uczniów w zakresie prac domowych. Jej autor zwrócił uwagę, że w polskim systemie edukacji nie ma jednego minimalnego standardu dotyczącego zasad zadawania i oceniania prac domowych, który obowiązywałby zarówno szkoły publiczne, jak i niepubliczne.

Nie chodziło przy tym o całkowite ograniczenie autonomii szkół prywatnych. Ich odmienny sposób organizacji nauki czy dodatkowe wymagania mogą być przecież jednym z powodów, dla których rodzice wybierają właśnie taką placówkę. Autor petycji chciał jednak, aby istniał pewien podstawowy poziom zasad, który obowiązywałby wszystkich uczniów, niezależnie od statusu szkoły.

W szkołach publicznych zasady dotyczące prac domowych zostały określone w rozporządzeniu MEN z 22 marca 2024 roku. Przepisy wskazują m.in., jakie prace mogą być zadawane uczniom i na jakich zasadach powinny być oceniane. Od września 2026 roku, wraz z wejściem w życie nowej podstawy programowej, nauczyciel ma dodatkowo obowiązek sprawdzać wykonane prace i przekazywać uczniowi informację zwrotną na ich temat.

To właśnie w tym miejscu pojawia się różnica między szkołami publicznymi i niepublicznymi. Szkoły prywatne mają większą autonomię w ustalaniu własnych zasad dotyczących prac domowych i sposobu ich oceniania. Nie oznacza to jednak, że mogą całkowicie dowolnie decydować o tym, czego i jak uczą. Nadal działają w ramach przepisów regulujących funkcjonowanie szkół niepublicznych.

Szkoły prywatne z większą autonomią nauczania

Petycja dotyczyła więc przede wszystkim tego, aby również w szkołach niepublicznych obowiązywał określony minimalny standard dotyczący prac domowych. Autor postulował, by podstawowe zasady były takie same dla wszystkich placówek, niezależnie od ich statusu.

Ministerstwo Edukacji Narodowej nie przychyliło się jednak do tego postulatu. W odpowiedzi z 15 września 2026 roku resort wskazał, że "ustanowienie jednego minimalnego standardu dla szkół publicznych i niepublicznych w niewystarczającym stopniu uwzględnia różnice wynikające z organizacji całego systemu edukacji oraz potrzeb uczniów i rodziców".

W praktyce MEN zwraca uwagę na to, że możliwość tworzenia szkół niepublicznych ma służyć właśnie różnorodności oferty edukacyjnej. Takie placówki mogą organizować naukę inaczej niż szkoły publiczne i odpowiadać na potrzeby rodzin, których nie zaspokaja standardowa oferta państwowej oświaty.

Resort podkreślił również, że nie zamierza ingerować w regulacje dotyczące form kształcenia w szkołach niepublicznych. Ich odrębny status i związana z nim autonomia są bowiem jednym z elementów, które odróżniają je od szkół publicznych.

W odpowiedzi MEN podkreśla więc przede wszystkim, że różnice między szkołami publicznymi i niepublicznymi są zamierzone. Rodzice, którzy wybierają szkołę prywatną, mogą oczekiwać innej organizacji nauki czy dodatkowych wymagań. Z kolei w szkołach publicznych obowiązują jednolite zasady określone w przepisach państwowych.

Petycja pokazuje jednak szerszy problem: gdzie powinna kończyć się autonomia szkoły, a gdzie powinny zaczynać się wspólne, minimalne standardy obowiązujące każdego ucznia – niezależnie od tego, do jakiej placówki chodzi.