
Coraz więcej dziewczynek i kobiet otrzymuje diagnozę autyzmu, a szczególnie wyraźny wzrost odnotowano po 2020 roku. Naukowcy wskazują, że nie musi to oznaczać, że autyzm występuje w tej grupie częściej – zmienia się przede wszystkim sposób jego rozpoznawania. Przez lata objawy u dziewczynek mogły być bowiem niezauważane lub przypisywane ich charakterowi.
Odkąd zaczęto diagnozować u dzieci i dorosłych neuroatypowość, eksperci często zwracają uwagę, że różnic w funkcjonowaniu mózgu w dużej mierze nie zauważano u poprzednich pokoleń, szczególnie u dziewczynek. O chłopcach zdarzało się mówić, że są nadpobudliwi, zbyt energiczni czy sprawiają problemy, a tymczasem dziewczynki miały być grzeczne, spokojne i ułożone.
Diagnoza autyzmu częstsza u dziewczynek po 2020 roku
Dziś wiele z nich, już jako dorosłe kobiety, decyduje się na diagnozę i po latach odkrywa, że przez długi czas próbowały na siłę wpasować się w ramy, które nie były dla nich stworzone. Naukowcy nazywają to tzw. maskowaniem się dziewczynek z cechami autystycznymi. Diagnozują u siebie autyzm, ADHD i inne neuroatypowości, dzięki czemu wreszcie zaczynają rozumieć, skąd brało się u nich poczucie, że zawsze gdzieś nie pasowały.
O diagnozach u dziewczynek czasami mówi się, że są trudniejsze, ponieważ wciąż wiele z nich wychowuje się w przekonaniu, że powinny być grzeczne, posłuszne i spokojne. Najnowsze dane pokazują jednak, że diagnozy u dziewczynek i młodych kobiet w ostatnim czasie są coraz częstsze. Eksperci są zdania, że wynika to przede wszystkim z większej świadomości oraz tego, że coraz mniej osób lekceważy objawy, które wcześniej mogły być niezauważane.
Autorzy badania, które opublikowano na łamach czasopisma "Journal of the American Medical Association", podkreślają, że nie chodzi o większą liczbę przypadków w populacji, ale o częstsze rozpoznawanie na podstawie objawów, które wcześniej bagatelizowano.
Tendencja wzrostowa wynika z większej świadomości
Wg autorów badania to duża zmiana w diagnozowaniu, bo dziś dziewczęta i kobiety diagnozowane są wcześniej i częściej. Jak podaje portal "Nauka w Polsce": "w ciągu ostatniej dekady odnotowano w USA zwiększenie częstości występowania zaburzeń ze spektrum autyzmu (ASD) w Stanach Zjednoczonych. Wg danych rejestrujących liczbę diagnoz, wskaźnik występowania spektrum autyzmu wśród 8-latków w latach 2016-2022 wzrósł o 74 proc.
Badacze pod wodzą dr Ericka Messiasa z Saint Louis University (Missouri, USA) przeanalizowali dane 171 134 pacjentów dużego ośrodka medycznego z lat 2016-2024. Chodziło im o sprawdzenie, jak zmieniały się trendy w diagnozowaniu autyzmu z uwzględnieniem płci i różnych etapów życia.
Okazało się, że po pandemii COVID-19 mieliśmy do czynienia z falą pierwszorazowych rozpoznań zaburzeń spektrum autyzmu dziewczynek i kobiet. Co ciekawe, ta fala nie była większa niż zwykle, jeśli pominiemy płeć pacjentów. Chodziło tylko o fakt, że diagnoz nie było więcej w populacji, ale że było więcej dziewczynek i kobiet zdiagnozowanych.
U mężczyzn i chłopców diagnozowanie utrzymywało się na takim samym poziomie w latach 2016-2024. Natomiast u kobiet po 2020 roku wzrosło o 19 proc. Dodatkowo kobiety i dziewczynki diagnozę autyzmu otrzymywały później o 3,4 lata niż mężczyźni i chłopcy.
Zobacz także
Autyzm coraz lepiej rozpoznawany
Eksperci podkreślili, że większa liczba diagnoz niekoniecznie oznacza, że jest więcej dziewcząt i kobiet (oraz w ogóle osób diagnozowanych) z neuroatypowością. Chodzi o to, że rozszerzono kryteria diagnostyczne, wzrosła też świadomość społeczną i częściej rozpoznaje się autyzm w konkretnych grupach, które wcześniej pomijano.
Dodatkowo dużo zmieniły badania przesiewowe we wczesnym dzieciństwie. Badacze zauważyli, że na przyszłość w diagnozowaniu autyzmu należało by wprowadzić rozgraniczenia związane z płcią w badaniach przesiewowych.
Coraz częstsze diagnozy dziewczynek i kobiet pokazują więc, jak wiele zależy od tego, czy potrafimy dostrzec objawy neuroatypowości także wtedy, gdy nie pasują one do utrwalonego stereotypu. To również ważny sygnał dla rodziców, nauczycieli i specjalistów, by nie oceniać dziecka wyłącznie przez pryzmat tego, czy jest spokojne, grzeczne i dobrze radzi sobie w grupie.
Wczesne zauważenie trudności może oznaczać nie tylko szybszą diagnozę, ale przede wszystkim lepsze zrozumienie własnych potrzeb i otrzymanie odpowiedniego wsparcia.
Źródło: naukawpolsce.pl, jamanetwork.com, pmc.ncbi.nlm.nih.gov




