Hayden Panettiere
Nie żyje Hayden Panettiere. Jej największym bólem była rozłąka z córką. fot. www.instagram.com/haydenpanettiere/

Hayden Panettiere zmarła 16 sierpnia 2026 r. w wieku 36 lat, a dokładna przyczyna jej śmierci nie została dotąd podana. Za jej uśmiechem i karierą kryła się trudna historia związana z uzależnieniem, depresją oraz bolesną rozłąką z córką Kayą, którą wychowywał przede wszystkim Władimir Kliczko.

REKLAMA

Życie Hayden Panettiere nie było tak idealne, jak wyglądało na ekranie

Hayden Panettiere zdobyła ogromną popularność jako aktorka, szczególnie dzięki rolom w serialach "Herosi" i "Nashville". Już dd najmłodszych lat funkcjonowała w świecie show-biznesu, a jej kariera rozwijała się na oczach milionów widzów.

Prywatnie przez lata mierzyła się jednak z poważnymi problemami, o których mówiła coraz bardziej otwarcie. W swojej autobiografii "This Is Me: A Reckoning", wydanej w maju 2026 r., opisała m.in. uzależnienie od alkoholu, depresję poporodową, trudności psychiczne oraz konsekwencje dorastania w świetle reflektorów.

Szczególnie trudnym okresem był czas po narodzinach córki. Kaya Evdokia przyszła na świat w grudniu 2014 r. Jej ojcem jest Władimir Kliczko, ukraiński bokser wagi ciężkiej, z którym Panettiere przez lata pozostawała w związku.

Hayden Panettiere i Władimir Kliczko poznali się w 2008 r. Ich relacja szybko stała się przedmiotem zainteresowania mediów. Para rozstała się w 2011 r., ale po pewnym czasie wróciła do siebie i ponownie zaczęła planować wspólną przyszłość.

W 2013 r. ogłosili zaręczyny, a rok później urodziła się ich córka. Z czasem relacja zaczęła się jednak rozpadać, a Panettiere coraz mocniej zmagała się z depresją poporodową oraz uzależnieniem. W 2018 r. główna opieka nad Kayą została powierzona Kliczce, który zapewnił dziewczynce stabilne miejsce do życia.

Dla aktorki była to niezwykle trudna sytuacja. W późniejszych wypowiedziach podkreślała, że decyzję podejmowała w okresie, gdy sama potrzebowała profesjonalnej pomocy i próbowała wrócić do zdrowia.

Hayden Panettiere z córką Kayą
Hayden Panettiere z córką Kayą Pinterest

"Najgorszą rzeczą na świecie" było podpisanie dokumentów

Panettiere opowiadała o decyzji dotyczącej córki w programie "Red Table Talk". Aktorka podkreślała, że nie sam fakt, iż Kaya miała zamieszkać z ojcem, był dla niej najbardziej bolesny, lecz sposób, w jaki doszło do podpisania dokumentów.

"Gdyby Władimir przyszedł do mnie i powiedział: 'Myślę, że przez to, w jakim jesteś teraz miejscu, byłoby najlepiej dla niej, gdyby była ze mną przez jakiś czas', byłoby łatwiej. Gdyby poprzedzała to rozmowa, pewnie powiedziałabym, że to ma sens. Sposób, w jaki się to odbyło, był wyjątkowo przykry. Najgorszą rzeczą na świecie było podpisanie tych dokumentów. To była najbardziej rozdzierająca serce rzecz, jakiej doświadczyłam".

Aktorka mówiła również, że miała poczucie, iż jej problemy psychiczne nie zawsze były traktowane przez byłego partnera z należytą powagą. W jednym z przywoływanych przez nią wspomnień opowiadała o rozmowie dotyczącej zachowania Kayi.

"Pamiętam, jak Kliczko zadzwonił do mnie i powiedział, że Kaya chodzi i pyta inne kobiety, czy może nazywać je mamą. Mój oddech przyspieszył i serce stanęło mi w gardle, a on się śmiał. Myślał, że to zabawne, a dla mnie było to przerażające. Powiedziałam, że chcę natychmiast z nią porozmawiać, a on na to, że akurat poszła się bawić. Próbowałam mu wyjaśnić, że ona przeżywa dramat, gdy nie ma mnie w pobliżu".

"Nikt nigdy nie powinien wychowywać dziecka przez FaceTime"

Rozłąka z córką pozostawała jednym z najtrudniejszych tematów w życiu Panettiere. W autobiografii This Is Me: A Reckoning aktorka wróciła do tego doświadczenia i opisała emocje związane z tym, że nie mogła być przy Kayi każdego dnia.

"Niebycie z nią pod jednym dachem każdego dnia to najbardziej wstrząsające doświadczenie w moim życiu. Trudno opisać warstwy emocji, z którymi się mierzyłam – w tym ogromny smutek, urazę i złość. Uwierzcie mi, nikt nigdy nie powinien wychowywać dziecka przez FaceTime. Choć tak bardzo tęsknię za Kayą i pęka mi serce, wiem, jak wielkim błogosławieństwem jest bycie jej mamą".

Hayden Panettiere
Hayden Panettiere fot. www.instagram.com/haydenpanettiere/

Ostatnie miesiące i śmierć aktorki

W maju 2026 r. Panettiere promowała swoją autobiografię i coraz szerzej opowiadała o wydarzeniach, które przez lata pozostawały za zamkniętymi drzwiami. Jeszcze pod koniec lipca publikowała w mediach społecznościowych zdjęcia, na których wyglądała na uśmiechniętą i cieszącą się spotkaniami z bliskimi.

16 sierpnia 2026 r. pojawiła się wiadomość o jej śmierci. Informację potwierdził przedstawiciel aktorki, a jej ojciec Skip Panettiere przekazał rodzinne oświadczenie. Przyczyna zgonu nie została ujawniona.

Hayden Panettiere miała zaledwie 36 lat.

Źródło: pudelek.pl

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl