
Inteligencja emocjonalna ma ogromne znaczenie w budowaniu relacji, radzeniu sobie z emocjami i funkcjonowaniu wśród innych ludzi. Dzieci uczą się jej nie tylko z rozmów i wskazówek rodziców, ale przede wszystkim obserwując ich codzienne zachowanie. Są jednak zdania, które mogą świadczyć o niskiej inteligencji emocjonalnej i których lepiej nie powtarzać przy dziecku.
Inteligencja emocjonalna jest w życiu ważna
Rodzice, którzy dziś wychowują dzieci, to pokolenie, które w dużej mierze ma ogromną świadomość tego, jak ważna jest ich rola. Dbają nie tylko o rozwój dzieci, ale także o ich zdrowie psychiczne, emocje i umiejętność budowania relacji z innymi. Wiemy już, że jednym z kluczy do tego, by dziecko było szczęśliwe, pewne siebie i potrafiło dobrze radzić sobie w dorosłym życiu, jest zapewnienie mu w dzieciństwie jak najwięcej zrozumienia, czułości i szacunku.
Niezwykle ważne jest również uczenie dzieci empatii i życzliwości, które są ściśle związane z inteligencją emocjonalną. Znaczenie ma nie tylko to, czego uczymy dziecko, ale także to, co do niego mówimy, jak zachowujemy się w jego obecności i jakie postawy społeczne mu pokazujemy. To my, jako rodzice, jesteśmy dla dzieci pierwszym przykładem tego, jak funkcjonować w świecie i budować relacje z innymi.
Dlatego warto od najmłodszych lat zwracać uwagę na to, co mówimy do dzieci i w ich obecności. Często nieświadomie powielamy bowiem kalki i schematy wyniesione z własnego dzieciństwa. Niektóre z nich pochodzą sprzed wielu lat i nie zawsze są neutralne czy wspierające.
Zdarza się, że nawet gdy świadomie uczymy dzieci empatii i życzliwości, nagle wypowiadamy zdanie, które sami słyszeliśmy w dzieciństwie i dziś powtarzamy je bez większego zastanowienia. Oto 4 zdania, które często mówią osoby o niskiej inteligencji emocjonalnej lub takie, które zostały przez nie wychowane.
1. "To nie moja wina" albo "To przez ciebie"
Jak wskazuje przywoływana przez portal kobieta.wp.pl, psycholożka kliniczna dr Cortney S. Warren, jednym z sygnałów niskiej inteligencji emocjonalnej może być trudność z przyjmowaniem odpowiedzialności za własne zachowanie. Osoba, która za każdym razem szuka winnego na zewnątrz, nie musi chcieć nikogo zranić – czasem w ten sposób chroni się przed wstydem, poczuciem winy czy przyznaniem się do błędu.
Dojrzałość emocjonalna polega jednak również na tym, by umieć powiedzieć: "To był mój błąd" i zastanowić się, co można zrobić inaczej. Mówimy tu również o przepraszaniu dzieci i mówieniu im o tym, że coś jest naszą winą.
2. "A nie mówiłem/am?" albo "Znowu mam rację"
Niektórzy ludzie nawet w trudnej sytuacji potrafią skupić się przede wszystkim na udowodnieniu, że od początku mieli rację. U rodziców to często naturalna reakcja na porażkę dziecka, przed którą je ostrzegali. Według dr Cortney S. Warren może to wskazywać na potrzebę dominowania nad rozmówcą i stawiania siebie w pozycji osoby, która wie lepiej.
Tymczasem w dojrzałej relacji nie chodzi o wygrywanie każdej dyskusji, ale o rozwiązanie problemu i wzajemne zrozumienie. Można przecież mieć rację, nie wykorzystując jej do zawstydzania czy poniżania drugiej osoby.
Zobacz także
3. "Nie potrzebuję cię"
Deklarowanie pełnej samowystarczalności nie zawsze oznacza siłę i niezależność. Psycholożka zwraca uwagę, że podobne słowa mogą być sposobem na ochronę przed zranieniem, odrzuceniem albo poczuciem zależności od innych.
Zdrowe relacje wymagają jednak także umiejętności przyjmowania wsparcia i przyznania, że czasem potrzebujemy drugiego człowieka. Proszenie o pomoc czy mówienie o swoich potrzebach nie jest oznaką słabości, ale świadczy o samoświadomości.
4. "Przesadzasz" albo "Robisz problem z niczego"
To zdanie często pojawia się wtedy, gdy ktoś nie chce lub nie potrafi zmierzyć się z emocjami drugiej osoby. A rodzic jako opiekun powinien to dźwigać i dawac dziecku poczucie, że jego emocje są ważne i potrzebne. Zamiast spróbować zrozumieć, dlaczego ktoś jest smutny, zły czy rozczarowany, łatwiej jest uznać jego reakcję za przesadzoną.
Jak wynika z podejścia opisywanego przez dr Cortney S. Warren, lekceważenie cudzych emocji może świadczyć o trudnościach z empatycznym komunikowaniem się. Nie musimy zgadzać się z czyimiś odczuciami, żeby je zauważyć i potraktować z szacunkiem.
Źródło: kobieta.wp.pl, antyradio.pl




