
Jeszcze niedawno marzeniem wielu kobiet, które rozważały zabieg medycyny estetycznej w obrębie twarzy były przede wszystkim większe usta. Dziś sama objętość już nie wystarcza. Coraz większą uwagę zwracamy na proporcje twarzy, a szczególnie na niewielką przestrzeń między nosem a górną wargą. Jej skrócenie potrafi odmłodzić o dobrych kilka lat. I tym właśnie jest lip lift.
Każda z nas chciałaby jak najdłużej zachować młody i świeży wygląd. Jedne próbują osiągnąć to odpowiednią pielęgnacją i makijażem, inne sięgają po zabiegi medycyny estetycznej. Jednym z obszarów twarzy, które od lat poprawiamy najchętniej, są usta.
Przez długi czas królowało powiększanie ich wypełniaczami. Miały być pełniejsze, bardziej zaznaczone i symetryczne. Dziś nie chodzi już wyłącznie o to, żeby były większe. Liczy się również to, gdzie się znajdują i jakie tworzą proporcje z nosem i resztą twarzy. Na tą potrzebę odpowiada właśnie lip lift.
Nie większe, tylko wyżej
Lip lift, czyli chirurgiczne uniesienie górnej wargi, działa inaczej niż popularne wypełniacze. Podczas zabiegu chirurg usuwa niewielki fragment skóry pod nosem, skracając odległość między jego podstawą a górną wargą.
Warga zostaje lekko uniesiona, a większa część jej czerwieni staje się widoczna. Usta mogą więc wyglądać na pełniejsze, mimo że nie dodano do nich wypełniacza. Zmieniają się przy tym proporcje dolnej części twarzy.
Z wiekiem przestrzeń między nosem a górną wargą może się wydłużać, a sama warga staje się cieńsza. Jej uniesienie może więc nadać twarzy bardziej młodzieńczy wygląd. Stąd porównania do twarzy lalek – krótka przestrzeń pod nosem, wyraźny łuk Kupidyna i widoczna górna warga dają charakterystyczny, dziewczęcy look.
Po erze wielkich ust przyszła era proporcji
Przez ostatnie lata medycyna estetyczna kojarzyła się przede wszystkim z dodawaniem objętości – większymi ustami, mocniej zaznaczonymi policzkami czy żuchwą. Teraz coraz częściej liczą się proporcje.
Co ciekawe, sam lip lift nie jest nowym zabiegiem. Magazyn "Allure" podaje, że wykonywano go już w latach 80., głównie jako element odmładzania twarzy starszych pacjentek. Z czasem media społecznościowe zaczęły jednak przedstawiać go również jako alternatywę dla wypełniaczy, a zabiegiem zainteresowały się znacznie młodsze kobiety. I właśnie przed tym część chirurgów przestrzega.
Zobacz także
Nie każda młoda kobieta powinna robić lip lift
Dr L. Mike Nayak w rozmowie z "Allure" przyznał, że przestrzega przed wykonywaniem lip liftu u osób poniżej 40. roku życia. Zwraca uwagę m.in. na ryzyko bardziej widocznej blizny u młodszych pacjentów i możliwość uzyskania bardzo charakterystycznego, wystylizowanego efektu.
Nie jest to jednak sztywna granica wieku. Inni specjaliści cytowani przez magazyn również przyznają, że często odradzają operację osobom w wieku 20-30 lat, jeśli ich anatomia nie daje ku niej wyraźnych wskazań.
Część lekarzy mówi wręcz, że lip lift jest zabiegiem, którego wykonania odmawia najczęściej, ze względu na jego "kontrowersyjny" charakter. Dr Ben Talei szacuje, że odmawia mniej więcej połowie zgłaszających się do niego osób – część z nich jest jego zdaniem po prostu zbyt młoda i nie potrzebuje takiej ingerencji (tym bardziej, że jest zabieg nieodwracalny).
To ważna informacja, bo w social mediach lip lift bywa prezentowany jak kolejny prosty sposób na uzyskanie modnego kształtu ust. Tymczasem jest operacją chirurgiczną, a jej efekt jest trwały. Jeśli chirurg nadmiernie skróci przestrzeń pod nosem, nie można po prostu rozpuścić preparatu i wrócić do wcześniejszego wyglądu, jak w przypadku wypełniaczy.
Chcemy wyglądać jak własna twarz po użyciu filtra
Trudno oddzielić nowe trendy medycyny estetycznej od tego, co codziennie oglądamy na ekranach telefonów. Magazyn "InStyle" zwrócił uwagę na zjawisko określane jako "AI face". Narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję potrafią w kilka sekund stworzyć wyidealizowaną wersję naszej twarzy – bardziej symetryczną, z pełniejszymi ustami, mniejszym nosem czy mocniej zaznaczonymi kośćmi policzkowymi.
Lekarze cytowani przez magazyn zauważają, że pacjenci coraz częściej przychodzą na konsultacje ze zdjęciami własnych twarzy zmodyfikowanymi wcześniej przez AI.
Kiedyś przynosiło się chirurgowi zdjęcie gwiazdy. Później chcieliśmy wyglądać jak własna twarz po użyciu instagramowego filtra. Dziś możemy w kilka sekund wygenerować swoją "idealną" wersję za pomocą sztucznej inteligencji.
Problem w tym, że cyfrowa twarz nie ma anatomii, nie puchnie po operacji i nie zostają na niej blizny. Właśnie dlatego do kolejnego "polepszacza" urody warto podchodzić z dystansem.
Moda na usta zmienia się wyjątkowo szybko. Najpierw miały być bardzo duże, później naturalne, teraz powinny być jeszcze odpowiednio wysoko osadzone. Za kilka lat ideał może wyglądać zupełnie inaczej. Twarzy po operacji nie da się jednak tak szybko do niego dostosować.
Ile kosztuje liplift?
Lip Lift pozostaje zabiegiem z kategorii chirurgii estetycznej premium – jego cena w Polsce najczęściej mieści się w przedziale 6–12 tys. zł. Ostateczny koszt zależy od renomy kliniki, doświadczenia chirurga oraz indywidualnych potrzeb pacjentki. W tym przypadku trudno jednak mówić wyłącznie o cenie: największą wartością pozostaje precyzja wykonania i efekt, który ma wyglądać naturalnie, elegancko i niemal niezauważalnie.
Źródło: Allure, InStyle




