
Latem moja torebka jest zdecydowanie lżejsza niż zimą. Zamiast nosić ze sobą pół kosmetyczki i mnóstwo rzeczy "na wszelki wypadek”, stawiam na produkty, które są naprawdę wielofunkcyjne. Dzięki temu mam więcej miejsca, a jednocześnie jestem przygotowana na większość sytuacji, które mogą mnie spotkać w ciągu dnia. Jeśli miałabym wybrać tylko trzy rzeczy, bez których nie wychodzę z domu, wyglądałoby to właśnie tak.
1. Chusteczki do dezynfekcji rąk i powierzchni MEDISEPT
To mój absolutny numer jeden i produkt, którego używam praktycznie codziennie. Najbardziej lubię je za ich uniwersalność. Oczywiście świetnie sprawdzają się do dezynfekcji dłoni, kiedy nie mam dostępu do wody i mydła, ale ich zastosowanie jest znacznie szersze.
Zawsze przecieram nimi telefon, który przecież dotykamy przez cały dzień. Korzystam z nich również w pracy, żeby szybko odświeżyć biurko, a podczas podróży bez wahania przecieram stolik w pociągu czy samolocie. Wystarczy jedna paczka, żeby zadbać o higienę w naprawdę wielu sytuacjach. Dodatkowo chusteczki eliminują 99,99% bakterii i grzybów, dlatego dają mi poczucie czystości i komfortu, niezależnie od tego, gdzie jestem.
2. Everybody London – Róż do policzków w sztyfcie
Latem stawiam na kosmetyki, które przyspieszają poranną rutynę, dlatego w mojej torebce zawsze znajdzie się Everybody London Róż do policzków w sztyfcie Dusty Pink. To produkt, który wykorzystuję na kilka sposobów – nakładam go na policzki, delikatnie wklepuję w powieki i dodaję odrobinę także na usta, dzięki czemu w kilka chwil tworzę spójny, świeży makijaż.
Kremowa formuła pięknie stapia się ze skórą, łatwo się rozprowadza i pozwala szybko odświeżyć wygląd nawet wtedy, gdy maluję się w drodze do pracy czy przed spotkaniem. Uwielbiam takie rozwiązania – jeden niewielki sztyft zastępuje kilka kosmetyków, zajmuje minimum miejsca w torebce i zawsze jest pod ręką, kiedy chcę dodać cerze zdrowego, naturalnego koloru.
3. Składany wachlarz
To jeden z tych gadżetów, które wydają się niepozorne, dopóki nie przyjdzie pierwszy naprawdę gorący dzień. Składany wachlarz zajmuje w torebce dosłownie chwilę miejsca, a potrafi przynieść natychmiastową ulgę podczas upałów – na przystanku, w kolejce, na festiwalu, w komunikacji miejskiej czy podczas podróży.
Jest lekki, praktyczny i zawsze gotowy do użycia. Dodatkowo może być stylowym dodatkiem do letnich stylizacji. To jeden z tych drobiazgów, który latem naprawdę potrafi uratować komfort w najbardziej niespodziewanych momentach.
