młoda kobieta
To jedna z najbardziej emocjonalnych dyskusji ostatnich miesięcy. Millenialsi tłumaczą, dlaczego nie chcą opiekować się rodzicami. fot. Pexels.com

Czy dzieci mają obowiązek opiekować się rodzicami na starość? To pytanie ponownie wywołało gorącą dyskusję po wpisach publikowanych przez przedstawicieli pokolenia millenialsów, którzy otwarcie przyznają, że nie zamierzają przejmować opieki nad swoimi rodzicami.

REKLAMA

"Dom opieki będzie rozwiązaniem"

Jak przypomina amerykański The Wall Street Journal – około 4 milionów przedstawicieli pokolenia baby boomers ma w tym roku skończyć 80 lat.

W internetowej dyskusji na forum r/BoomersBeingFools pojawiło się wiele bardzo emocjonalnych komentarzy.

Autor jednego z wpisów napisał:

"To nie jest nasz problem. Odmawiamy opieki nad wami. Skończy się na domu opieki".

Inny użytkownik nawiązał do często powtarzanego przez starsze pokolenie powiedzenia:

"Myślę, że powinni po prostu sami sobie poradzić".

Nie brakowało również bardziej dosadnych opinii.

"Większość z nich nie pomogła swoim dzieciom, więc dlaczego dzieci miałyby pomagać im?".

Choć takie wypowiedzi szybko zdobyły popularność w mediach społecznościowych, warto pamiętać, że są to indywidualne komentarze internautów, a nie stanowisko całego pokolenia.

Skąd bierze się frustracja młodszych pokoleń?

Wielu uczestników dyskusji twierdziło, że przedstawiciele pokolenia baby boomers mieli znacznie łatwiejszy start w dorosłość. Przywoływano argumenty ekonomistów, według których boomersi kupowali mieszkania i domy w czasie, gdy ceny były znacznie niższe, a wartość nieruchomości przez kolejne dekady systematycznie rosła.

Zwracano także uwagę, że przez blisko 40 lat byli najliczniejszą grupą wyborców, co miało wpływ na politykę dotyczącą rynku mieszkaniowego, podatków czy szkolnictwa wyższego. Zdaniem wielu młodszych osób właśnie te decyzje sprawiły, że dziś zakup własnego mieszkania jest znacznie trudniejszy.

Choć internetowe komentarze bywają bardzo ostre, statystyki pokazują zupełnie inny obraz. Jak wynika z danych Population Reference Bureau, liczba członków rodzin opiekujących się starszymi osobami wzrosła z 18,2 miliona w 2011 roku do 24,1 miliona w 2022 roku.

Z kolei dane cytowane przez magazyn Fortune pokazują, że 40 proc. wszystkich rodzinnych opiekunów w Stanach Zjednoczonych stanowią dorosłe dzieci.

Oznacza to, że mimo głośnych deklaracji w internecie wielu millenialsów w rzeczywistości pomaga swoim rodzicom.

A jak to wygląda w Polsce?

W Polsce temat opieki nad seniorami będzie pojawiać się coraz częściej, ponieważ społeczeństwo szybko się starzeje. Osoby po 60. roku życia stanowią już ponad 25 proc. mieszkańców Polski, czyli około 10 mln osób. Rośnie także liczba osób w najstarszych grupach wiekowych – to właśnie one najczęściej wymagają pomocy w codziennym funkcjonowaniu.

Podobnie jak w innych krajach, coraz częściej pojawia się pytanie: kto zajmie się starszym rodzicem, gdy przestanie być samodzielny? W przeciwieństwie do wielu krajów Europy Zachodniej, w Polsce duża część opieki nad osobami starszymi nadal spada na bliskich – przede wszystkim na dzieci.

Najczęściej wygląda to tak:

  • córka lub syn pomagają rodzicom w zakupach, wizytach u lekarza i załatwianiu spraw,
  • rodzina organizuje opiekunkę lub pomoc domową,
  • w przypadku pogorszenia zdrowia pojawia się decyzja o domu pomocy społecznej lub prywatnej placówce.
  • Problem polega na tym, że dorosłe dzieci często same są w wieku aktywności zawodowej, wychowują dzieci i mają własne zobowiązania finansowe.

    W Polsce nadal istnieje silne przekonanie, że opieka nad starszym rodzicem jest obowiązkiem rodziny. Decyzja o umieszczeniu członka rodziny w DPS-ie często wywołuje poczucie winy i jest społecznie oceniana.

    Jednocześnie eksperci coraz częściej podkreślają, że profesjonalna opieka nie musi oznaczać porzucenia bliskiej osoby. W wielu sytuacjach placówka zapewnia seniorowi bezpieczeństwo, rehabilitację, regularną pomoc medyczną i kontakt z innymi ludźmi.

    Źródło: nypost.com

    Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl