
– Obudziłam się w takim momencie, gdy zrozumiałam, że zaniedbuję wszystko. Moje dzieci nie widzą mnie nawet codziennie, z mężem mijam się jak ze współlokatorem, żeby spotkać się z koleżanką na dwie godziny, musiałam kłamać. O wakacjach od 6 lat mogłam pomarzyć. Ale myśl, że mam oddać własną matkę do domu starców, sprawiała, że czułam się najgorszym człowiekiem na świecie – tłumaczy mi 46-letnia Dominika, która opiekuje się starszą mamą.
Może cię zainteresować także: "Jak matka ci du**ę podcierała, to było dobrze?!". Mocny apel ratownika
Może cię zainteresować także: "Jak dobić starszą panią". Historia z warszawskiego szpitala brzmi jak okrutny żart
