mama boi się o swoje dziecko
Lęk o dziecko może być następstwem naszych własnych traum z dzieciństwa. pexel.com

Nie tylko choroby, wypadki czy bezpieczeństwo spędzają rodzicom sen z powiek. Są też lęki, o których rzadko się mówi – związane z relacjami, odrzuceniem i samotnością dziecka. Wielu dorosłych przyznaje, że to właśnie one budzą w nich największy niepokój.

REKLAMA

Kiedy myślimy o rodzicielskich lękach, zwykle przychodzą nam do głowy choroby, wypadki czy strach o bezpieczeństwo dziecka. Tymczasem wielu rodziców przyznaje, że równie mocno boją się czegoś znacznie trudniejszego – cierpienia emocjonalnego swoich dzieci. Tego, że zostaną odrzucone przez rówieśników, poczują się samotne albo uwierzą, że nie są wystarczająco dobre.

Na profilu lekarzedladzieci.pl pojawiła się poruszająca lista dziesięciu lęków, których – jak zauważają autorzy – nikt nie przygotowuje nas na etapie oczekiwania na dziecko. To obawy, które często rodzą się z własnych doświadczeń z dzieciństwa i wracają ze zdwojoną siłą, gdy patrzymy na dorastające dzieci.

1. Że podejdzie do grupy dzieci, a one odejdą

To jeden z najbardziej bolesnych obrazów, jaki potrafią sobie wyobrazić rodzice. Odrzucenie przez grupę rówieśniczą może zaboleć bardziej niż niejedna fizyczna rana. Wielu dorosłych pamięta podobne sytuacje z własnego dzieciństwa i właśnie dlatego tak bardzo boi się, że ich dziecko przeżyje to samo.

2. Że usłyszy przykre słowa, które zapamięta na lata

Jedno zdanie wypowiedziane w złości albo dla żartu potrafi zostać z człowiekiem na bardzo długo. Rodzice obawiają się, że ktoś podważy poczucie wartości ich dziecka, a ono uwierzy w krzywdzące słowa bardziej niż w codzienne zapewnienia o miłości.

3. Że usłyszy śmiech i pomyśli, że śmieją się właśnie z niego

Dzieci często interpretują zachowania innych bardzo osobiście. Rodzice boją się chwili, w której ich dziecko poczuje się wyśmiane, nawet jeśli w rzeczywistości nie było powodem czyjegoś śmiechu. Takie doświadczenia mogą wzmacniać nieśmiałość i niepewność siebie.

4. Że nikt nie wybierze go do pary

Dla dorosłych to może wydawać się drobiazg, ale dla dziecka pozostanie ostatnim podczas wybierania do drużyny czy pracy w parach bywa niezwykle bolesnym doświadczeniem. To moment, który może sprawić, że poczuje się mniej lubiane albo mniej wartościowe od innych.

5. Że wszyscy zostaną zaproszeni na urodziny oprócz niego

Wykluczenie społeczne nie zawsze wygląda spektakularnie. Czasem wystarczy jedno przyjęcie, na które dziecko nie zostało zaproszone, by zaczęło zastanawiać się, dlaczego akurat jego zabrakło na liście gości. Rodzice często przeżywają takie sytuacje niemal równie mocno jak ich dzieci.

6. Że będzie stało obok i nikt go nie zauważy

Każdy rodzic chciałby, żeby jego dziecko czuło się ważne i dostrzegane. Myśl o tym, że stoi samotnie na szkolnym korytarzu czy placu zabaw, podczas gdy inni świetnie się bawią, budzi ogromny niepokój.

7. Że wśród ludzi będzie czuło się samotne

Samotność nie zawsze oznacza brak ludzi wokół. Czasem można siedzieć w klasie pełnej rówieśników, a mimo to mieć poczucie, że nie należy się do grupy. To jeden z lęków, który wielu rodziców zna z własnego doświadczenia.

8. Że zaufa niewłaściwej osobie

Wychowujemy dzieci, ucząc je otwartości, życzliwości i ufności. Jednocześnie wiemy, że nie każdy człowiek ma dobre intencje. Obawa przed tym, że dziecko spotka kogoś, kto wykorzysta jego zaufanie, towarzyszy wielu rodzicom przez całe lata.

9. Że ktoś wykorzysta jego dobroć

Empatia i wrażliwość są ogromną wartością, ale rodzice często zastanawiają się, czy świat będzie potrafił je docenić. Boją się, że dobroć dziecka stanie się dla kogoś okazją do manipulacji albo wykorzystywania.

10. Że będzie próbowało zmienić siebie tylko po to, by zostać zaakceptowane

To chyba jeden z najbardziej uniwersalnych rodzicielskich lęków. Każdy chciałby, żeby jego dziecko czuło, że nie musi udawać nikogo innego, by zasłużyć na przyjaźń czy sympatię. Tymczasem presja dopasowania się do grupy pojawia się już w najmłodszych latach.

Autorzy wpisu zwracają uwagę także na to, że nie jesteśmy w stanie uchronić dzieci przed każdą przykrością. Nie będziemy obecni przy każdej rozmowie, na każdym szkolnym korytarzu ani na każdym placu zabaw. Możemy jednak zrobić coś równie ważnego – stworzyć dom, do którego zawsze będą chciały wracać. Miejsce, w którym niezależnie od tego, co wydarzy się poza jego ścianami, będą czuły się kochane, wysłuchane i wystarczające. No i będą mogły tam zawsze wrócić.

Źródło: instagram @lekarzedladzieci.pl