Wakacje zamieniły osiedla w place zabaw. Sąsiedzi narzekają, a ja wreszcie widzę normalność
Martyna Pstrąg-Jaworska
27 lipca 2026, 13:00
·
3 minuty czytania
Wakacje sprawiły, że na osiedlach znów słychać dziecięcy śmiech, a chodniki zapełniły się kredowymi rysunkami i grającymi w piłkę maluchami. Sąsiedzi narzekają na hałas i zakłócanie spokoju na osiedlu. Bo normalnie dorośli organizują maluchom czas co do minuty, zagłaskują je na śmierć i nie dają być samodzielnymi. Dlatego widok urwisów biegających pod blokiem, to dla mnie ostatni obraz normalności. Cieszę, że dzieci nareszcie żyją jak dzieci.