
Są filmy, które zachwycają reżyserią, aktorstwem i scenariuszem, ale jednocześnie pozostawiają po sobie tak silne emocje, że wielu widzów nie ma ochoty wracać do nich po raz drugi. Wśród takich tytułów często pojawiają się m.in.: "Wstyd", "Nieodwracalne" i "Pianistka". Każdy z tych filmów porusza trudne tematy w wyjątkowo intensywny sposób.
Kiedy świetny film staje się zbyt trudny
Niektóre produkcje można oglądać bez końca, odkrywając nowe szczegóły przy każdym seansie. Inne, mimo najwyższej jakości artystycznej, wywołują tak silny dyskomfort, że jeden seans wydaje się w pełni wystarczający.
Do tej drugiej grupy często trafiają filmy opowiadające o samotności, przemocy czy destrukcyjnych relacjach.
Oto 5 wybitnych produkcji, do których nie chcę wracać. Obejrzałam je raz. I wystarczy.
1. "Wstyd" – samotność, która przytłacza. (2011, reż. Steve McQueen)
Film Steve'a McQueena z Michaelem Fassbenderem w roli głównej opowiada o mężczyźnie zmagającym się z uzależnieniem s***ualnym. Bohater stara się utrzymać pozory uporządkowanego życia, ale pod powierzchnią kryje się ogromna pustka.
Moc tego filmu nie wynika jedynie z odważnych scen, lecz przede wszystkim z atmosfery przygnębienia i samotności. To właśnie ten emocjonalny ciężar sprawia, że ponowny seans bywa dla wielu osób bardzo trudny.
2. "Nieodwracalne" – film, który trudno zapomnieć. (2002, reż. Gaspar Noé)
Gaspar Noé stworzył film opowiedziany od końca – widz najpierw poznaje skutki wydarzeń, a dopiero później ich przyczynę. Taka konstrukcja zwykle zachęca do ponownego oglądania, ale w tym przypadku działa odwrotnie.
Powodem jest wyjątkowo brutalna, trwająca prawie 10 minut (!) scena brutalnego wykorzystania se*sualnego w przejściu podziemnym, wobec bohaterki granej przez włoską ikonę kina Monikę Bellucci. Dla wielu widzów to właśnie ona sprawia, że do filmu nie chcą wracać nawet po latach. Warto dodać, że podczas premiery filmu "Nieodwracalne" w Cannes, widzowie masowo opuszczali salę.
3. "Pianistka" – niepokojący portret bohaterki. (2001, reż. Michael Haneke)
Film Michaela Haneke powstał na podstawie powieści noblistki Elfriede Jelinek. Główną bohaterką jest 40-letnia nauczycielka muzyki Erika Kohut, która żyje w toksycznej relacji z matką i zmaga się z własnymi obsesjami. Kobieta sprawia wrażenie osoby prowadzącej zwyczajne, uporządkowane życie, ale w rzeczywistości zmaga się z poważnymi trudnościami natury s***ualnej. Gdy wchodzi w relację z jednym ze swoich uczniów, zaczyna realizować swoje perwersyjne fantazje.
W roli Eriki wystąpiła Isabelle Huppert, tworząc jedną z najbardziej intensywnych kreacji w swojej karierze. To właśnie niepokojący charakter bohaterki sprawia, że wielu widzów odbiera film jako emocjonalnie trudny.
4. "Obiecująca. Młoda. Kobieta" – film, który zostawia z ogromnym ciężarem. (2020, reż. Emerald Fennell)
To jeden z tych filmów, które wywołują silne emocje nie tylko historią głównej bohaterki, ale też tym, jak bezlitośnie pokazują społeczne przyzwolenie na przemoc wobec kobiet. Emerald Fennell stworzyła opowieść, która łączy thriller z dramatem, a jednocześnie zmusza widza do zastanowienia się nad tym, jak działa kultura g*ałtu i dlaczego tak często ofiary zostają pozostawione same sobie.
Ogromną siłą filmu jest także rola Carey Mulligan, która stworzyła niezwykle przejmującą i wielowymiarową bohaterkę. To kino, które zachwyca realizacją i scenariuszem, ale jednocześnie potrafi emocjonalnie wyczerpać. Właśnie dlatego wiele osób uważa je za film wybitny, do którego trudno znaleźć odwagę, by wrócić po raz drugi.
5. "Bliżej" – toksyczne relacje bez żadnych złudzeń. (2004, reż. Mike Nichols)
Film Mike'a Nicholsa opowiada historię dwóch par, których losy nieustannie się przeplatają. To dramat oparty na sztuce teatralnej, w którym najważniejsze są emocje, słowa i relacje między bohaterami.
W rolach głównych wystąpili: Jude Law, Natalie Portman, Clive Owen i Julia Roberts, tworząc jedne z najbardziej zapamiętanych kreacji w swoich karierach. Film pokazuje związki pełne manipulacji, kłamstw, zdrad i wzajemnego ranienia, przez co ogląda się go z dużym dyskomfortem. Choć aktorstwo i scenariusz stoją na najwyższym poziomie, emocjonalny ciężar tej historii sprawia, że wielu widzów nie ma ochoty ponownie przeżywać tych samych wydarzeń.
Dlaczego niektóre arcydzieła ogląda się tylko raz?
Wspólnym mianownikiem tych filmów jest ogromna siła oddziaływania. Każdy z nich porusza trudne tematy i nie próbuje ich łagodzić ani upiększać.
Dlatego widzowie często doceniają ich wartość artystyczną, a jednocześnie nie mają ochoty ponownie przeżywać emocji, które wywołują. Czasem naprawdę jeden seans wystarcza, by uznać film za wybitny i... więcej do niego nie wracać.
Zobacz także
Źródło: film.org.pl


