para w związku LAT - trzymają się za ręce na spacerze, ale idą osobno
Zetki dziś bardziej niż wspólne mieszkanie cenią sobie niezależność i komfort. fot. Letícia Fracalossi/Unsplash

Coraz więcej młodych ludzi wybiera związki, które nie przypominają tradycyjnych relacji ich rodziców. Popularność zdobywa model LAT (Living Apart Together), czyli bycie razem bez wspólnego mieszkania: i to nie na początku związku, ale długofalowo. Dlaczego Zetki i milenialsi stawiają na niezależność i czy taki związek ma szansę przetrwać próbę czasu?

REKLAMA

Młodzi inaczej patrzą na związki

Każdy, kto funkcjonuje dziś w związku partnerskim, zdaje sobie sprawę, że relacje przeżywają pewien kryzys. Żyjemy równocześnie w świecie realnym i cyfrowym, prowadzimy niejako dwa życia, a wiele par nie potrafi pogodzić tych dwóch rzeczywistości. Młodsze pokolenia, czyli Zetki i milenialsi, mają również zupełnie inne podejście do randkowania, budowania związków i rozwijania relacji.

Eksperci wskazują, że wśród młodych ludzi, którzy dopiero wchodzą w relacje partnerskie, spotykają się i nie myślą jeszcze o poważnych deklaracjach, takich jak zakładanie rodziny, coraz większą popularnością cieszy się model LAT.

To skrót od angielskiego zwrotu Living Apart Together, który w dosłownym tłumaczeniu oznacza "życie razem, ale osobno". Słowa te bardzo dobrze oddają charakter takiej relacji – partnerzy są ze sobą w związku, ale zachowują niezależność i szanują fakt, że każda ze stron jest autonomiczną jednostką, która nie musi być uzależniona od drugiej osoby.

Jednym z przejawów tego modelu jest brak wspólnego miejsca zamieszkania – nawet wtedy, gdy tworzą go dorośli ludzie będący w stałej, zaangażowanej relacji i planujący wspólną przyszłość.

Dlaczego model LAT zyskuje popularność?

Osoby wybierające model LAT cenią sobie niezależność, wolność oraz czas spędzany nie tylko z partnerem, ale także z innymi bliskimi i samymi sobą. Dużą rolę odgrywa tu również poczucie swobody oraz brak konieczności zmieniania własnego rytmu dnia czy przyzwyczajeń.

To rozwiązanie częściej wybierane przez przedstawicieli pokolenia Z, choć część milenialsów również decyduje się na taki sposób budowania relacji. Dla wielu jest to idealny kompromis między potrzebą bliskości a zachowaniem autonomii i wolności.

Współcześnie mamy do czynienia z silnym naciskiem na indywidualizm, dbanie o własny komfort, samorozwój i poczucie niezależności. Nawet będąc w związku, nie chcemy być całkowicie zależni od drugiej osoby. Cenimy swój dobrostan, komfort psychiczny i fizyczny.

To wyraźne odejście od modelu, w którym pary w wieloletnich relacjach mieszkają razem – niezależnie od tego, czy są małżeństwem, planują założenie rodziny, czy po prostu lubią swoje towarzystwo i cenią wspólną obecność w codziennym życiu. O modelu LAT opowiadał ostatnio w rozmowie z Dzień Dobry TVN psycholog Mateusz Grzesiak:

"Wśród zwolenników LAT znajdziemy argumenty o zachowaniu wolności i autonomii, co wynika z braku rozumienia obu koncepcji oraz myleniu egoizmu z wartościami i potrzebami. Wolność to wartość i jako idea jest niezależna od warunków zewnętrznych. W każdym układzie relacyjnym – rodzinie, związku, przyjaźni – zawsze jesteśmy w określony sposób zależni (nawet biologicznie, bo układy nerwowe ludzi razem żyjących się koregulują) i dopiero zarządzanie tą zależnością umożliwia zdrowe bycie razem".

Zdaniem eksperta jest to sposób młodych ludzi na zachowanie własnej przestrzeni, w której mogą rozwijać swoje pasje i realizować potrzeby bez konieczności rezygnowania z części siebie czy wchodzenia w kompromisy, o które często spierali się ich rodzice.

Osobno, ale czy na pewno lepiej?

Osobne mieszkanie wydaje się wielu młodym osobom rozwiązaniem idealnym, jednak taki model niesie ze sobą także pewne ryzyko. Relacja może z czasem wejść w fazę stagnacji i przestać się rozwijać. Dla wielu par wspólne zamieszkanie jest kolejnym etapem związku, który pozwala zweryfikować rzeczywiste dopasowanie partnerów.

Bez tego niekiedy trudniej o pogłębianie zaangażowania, budowanie codziennej bliskości i przechodzenie na kolejne etapy wspólnego życia. Czy model LAT okaże się przyszłością związków, czy jedynie przejściowym trendem charakterystycznym dla młodszych pokoleń? Trudno dziś jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

Pewne jest jednak, że współczesne relacje coraz częściej przybierają formy odbiegające od tradycyjnych wzorców. Młodzi ludzie szukają własnej definicji bliskości, próbując połączyć potrzebę miłości z pragnieniem zachowania niezależności.

Źródło: kobieta.wp.pl, dziendobry.tvn.pl, journals.sagepub.com, researchgate.net