chłopiec w wieku przedszkolnym śpi i przytula misia
Przedszkolaki często śpią nieregularnie i kiedy chcą, stąd ich słabszy rozwój mózgu. fot. Atlantic Ambience/Pexels

Nieregularne pory zasypiania mogą negatywnie wpływać na rozwój przedszkolaków – wynika z badań naukowców z Uniwersytetu Massachusetts Amherst. Dzieci, które nie mają stałego rytmu snu, gorzej radzą sobie z zadaniami wymagającymi pamięci, koncentracji i umiejętności językowych. Eksperci podkreślają, że dla rozwoju mózgu liczy się nie tylko długość snu, ale także jego jakość i regularność.

REKLAMA

Sen dzieci w wieku przedszkolnym to podstawa

Jako rodzic dwójki dzieci doskonale wiem, jak ogromną rolę w naszym życiu odgrywają rytuały i stały plan dnia. Moje dzieci, odkąd pamiętam, chodzą spać około godziny 20:00, a gdy były młodsze – nawet około 19:00. Nie wynika to wyłącznie z faktu, że jako rodzic potrzebuję wieczorem chwili oddechu bez dziecięcych sporów i niekończących się próśb.

To także inwestycja w ich rozwój. Już moja babcia powtarzała mi, że dzieci rosną podczas snu i właśnie wtedy intensywnie rozwija się ich mózg. Dziś okazuje się, że miała sporo racji, choć jej przekonanie wynikało raczej z ludowej mądrości niż z naukowych badań.

Zespół naukowców z Uniwersytetu Massachusetts Amherst przeprowadził badanie dotyczące rozwoju dzieci w wieku przedszkolnym i ich codziennych nawyków. W przedsięwzięciu wzięło udział 379 przedszkolaków, których średni wiek wynosił 4,3 roku.

Badacze sprawdzali między innymi długość i jakość ich snu. Wyniki nie były szczególnie zaskakujące – dzieci śpiące nieregularnie osiągały gorsze wyniki w zakresie zdolności poznawczych i językowych, a także miały słabszą pamięć oraz koncentrację.

Bez regularności, jakości i odpowiedniej liczby godzin będzie źle

"Odpowiedni sen jest kluczowy dla mentalnego funkcjonowania dzieci w wieku przedszkolnym" – podsumowali wyniki badań naukowcy. Podkreślili, że nieregularny sen i nieprawidłowe wzorce nocnego odpoczynku wyniesione z domu sprawiały, że dzieci osiągały gorsze wyniki podczas wykonywania zadań wymagających zapamiętywania informacji lub wypowiadania się.

Badacze dostrzegli, że dzieci w wieku przedszkolnym potrzebują nie tylko odpowiedniej liczby godzin snu, ale także jego dobrej jakości. Bez tego ich zasób słownictwa oraz pamięć wzrokowo-przestrzenna mogą nie rozwijać się optymalnie. O wpływie słabej jakości snu eksperci piszą następująco:

"Większa zmienność środka snu, podobnie jak większa zmienność długości snu i wyższy tzw. społeczny jet lag wiązały się przy tym z gorszymi wynikami w zakresie słownictwa biernego. Wyniki dotyczące pamięci wzrokowo-przestrzennej były z kolei związane ze zmiennością środka snu oraz społecznym jet lagiem, ale nie ze zmiennością długości snu. Uwaga wykonawcza nie była istotnie związana z żadną miarą zmienności snu".

Naukowcy zauważyli również, że w przypadku rozwijającego się mózgu dziecka sen musi być nie tylko odpowiednio długi i dobrej jakości. Równie istotna jest jego regularność. Powtarzalny rytm dnia daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności, a właśnie w takich warunkach mózg najlepiej rozwija funkcje poznawcze.

Słabszy rozwój mózgu to tylko jeden z efektów

"Dzieci o bardziej nieregularnych wzorcach snu osiągały zwykle gorsze wyniki w zadaniach werbalnych i pamięciowych, nawet po uwzględnieniu całkowitego czasu snu. Wyniki te wzmacniają rosnącą liczbę dowodów wskazujących, że regularność snu, a nie tylko jego długość, odgrywa ważną rolę w zdrowym rozwoju dziecka" – skomentowała badanie Karolina Rusin z University of Massachusetts Amherst, autorka publikacji, która ukazała się w czasopiśmie "Sleep".

Badacze prowadzący analizę danych podkreślili, że dzieci w wieku przedszkolnym powinny spać – w zależności od wieku – od 10 do 13 godzin na dobę.

Choć wielu rodziców skupia się przede wszystkim na tym, ile godzin śpi ich dziecko, badanie pokazuje, że równie ważna jest regularność nocnego odpoczynku. Stała pora zasypiania i budzenia się może wspierać rozwój pamięci, języka i innych kluczowych umiejętności poznawczych.

To kolejny argument za tym, by nie traktować dziecięcego snu jako elementu, który można dowolnie przesuwać w zależności od codziennych planów. W przypadku najmłodszych dobrze wypracowane nawyki związane ze snem mogą procentować przez wiele kolejnych lat.