nastolatki piszą coś na smartfonach
Określenie "torta" związane z krytyką zewnętrznego wyglądu jest krzywdzące. fot. Pixabay/Pexels

Słowo "torta" jeszcze niedawno kojarzyło się wyłącznie z jedzeniem i nieprawidłową odmianą "tort". Dziś coraz częściej pojawia się w młodzieżowym slangu jako obraźliwe określenie dziewczyn i kobiet. Eksperci językowi zwracają uwagę, że ten pozornie niewinny wyraz stał się narzędziem bodyshamingu i stygmatyzacji.

REKLAMA

Jak słowa zmieniają znaczenie w dobie internetu

W przestrzeni językowej istnieją słowa, które kiedyś oznaczały coś zupełnie innego, a z biegiem czasu zyskują nowe znaczenia. Język nieustannie ewoluuje, jest zależny od kolejnych pokoleń, a w dobie internetu i mediów społecznościowych zmiany, nowe określenia oraz zapożyczenia z języków obcych bardzo szybko przenikają do codziennej komunikacji.

Najlepiej widać to w corocznych plebiscytach – wystarczy przypomnieć, że Młodzieżowym Słowem Roku 2018 został "dzban", a kolejne edycje pokazują, jak błyskawicznie zmienia się slang nastolatków. I choć te zestawienia często są trochę opóźnione i nastolatki czują się nimi zażenowane, to z części słów faktycznie korzystają.

"Torta" – od hiszpańskiego ciasta do obraźliwej etykiety

Podobnie stało się ze słowem "torta", które brzmi dość niewinnie. Pochodzi z języka hiszpańskiego, gdzie oznacza ciasto, placek albo kanapkę – coś płaskiego i przeznaczonego do jedzenia. Tymczasem dziś młode osoby w mediach społecznościowych używają tego określenia w zupełnie innym, krzywdzącym znaczeniu.

Baba od polskiego o nowym znaczeniu słowa

W jednym z ostatnich wpisów Korycińska opublikowała informację o znaczeniu słowa "torta", o którym przygotowała materiał dla Obserwatorium Języka i Kultury Młodzieży UJK.

"W internecie zaczęła jednak funkcjonować jako określenie kobiecego ciała - obraźliwe, stygmatyzujące i podszyte bodyshamingiem. Opracowałam nową jednostkę dla Obserwatorium Języka i Kultury Młodzieży UJK (Obserwatorium Języka i Kultury Młodzieży), bo takie słowa warto nie tylko zauważać, lecz także rozumieć: skąd przychodzą, jak zmieniają znaczenie i dlaczego mogą ranić" – napisała na swoim profilu influencerka.

Bodyshaming ukryty w jednym słowie

Pod wpisem dołączyła link do portalu z hasłem słownikowym OJiKM. Możemy tam przeczytać, że "słowo 'torta' jest używane wobec osób o większej sylwetce, szczególnie Latynosek. Z czasem zostało przejęte przez użytkowników mediów społecznościowych i zaczęło funkcjonować jako etykieta dotycząca kobiecego ciała. Należy je uznać za określenie stygmatyzujące, bodyshamingowe i seksistowskie".

Mechanizm jest niestety znany – ocenianie po wyglądzie rani niezależnie od sylwetki, o czym przypomina tekst o tym, czym jest skinny-shaming i skąd się wziął.

W opracowaniu wyjaśniono również genezę określenia "torta". Okrągła kanapka kojarzyła się niektórym z okrągłą, puszystą sylwetką kobiety i właśnie stąd miało wziąć się zapożyczenie używane dziś jako obraźliwa etykieta. Tego typu komentarze do kobiecego ciała potrafią paść nawet od osób publicznych – głośno było, gdy pod adresem fanki hejt na kobietę po ciąży sprawił, że Sebastian Kowalczyk się pogrążył, choć jako idol nastolatków powinien dawać dobry przykład.

"Torta" jak wcześniejsze "szon"

Jak podaje słownik: "Pojawiło się po modzie na słowo 'szon' i podobnie jak ono służy obrażaniu młodych dziewczyn i bywa używane w trzech podstawowych funkcjach: jako obelga wobec dziewczyny lub kobiety o większej sylwetce; jako seksualizujący komentarz do kobiecego ciała, czy jako autoironiczne przejęcie określenia przez osoby, które próbują osłabić jego obraźliwy charakter.

Funkcjonuje głównie jako zapożyczenie cytatowe. [...] To wyjątkowo obraźliwe określenie, które nie tylko stygmatyzuje, ale też wzmacnia kulturę bodyshamingu i klasyfikowania ludzi ze względu na wygląd".

Jak reagować? Rozmowa zamiast wyzwisk

Niestety jest to zjawisko związane ze slangiem młodzieżowym, który zmienia się bardzo dynamicznie. Trudno całkowicie wyeliminować takie słowa z języka młodych ludzi. Możemy jednak rozmawiać o ich znaczeniu, uświadamiać, dlaczego są krzywdzące, i uczyć empatii oraz szacunku wobec innych.

Pomocny bywa nawet słownik młodzieżowego slangu dla rodziców, bo zrozumienie języka dzieci ułatwia rozmowę o jego konsekwencjach. Obraźliwe określenia, szczególnie odnoszące się do wyglądu zewnętrznego, mogą pozostawiać trwały ślad – pokazała to nauczycielka, która kazała uczniom wypisać swoje 3 zalety. Wielu z nich łatwiej było wymienić wady niż mocne strony.

Sytuacja ze słowem "torta" pokazuje też, jak szybko neutralne wyrazy mogą nabierać negatywnych znaczeń. Warto więc nie tylko śledzić zmiany zachodzące w języku, ale również zastanawiać się nad konsekwencjami używanych słów. Język jest bowiem nie tylko narzędziem komunikacji, lecz także sposobem budowania relacji z innymi ludźmi. To, jak mówimy o innych, wiele mówi również o nas samych.