Na zdjęciu Barbara Nowacka
Ministra Edukacji Barbara Nowacka podczas posiedzenia Rady UE ds. Edukacji, Młodzieży, Kultury i Sportu. instagram @barbaranowacka

Język polski może już wkrótce pojawić się w brytyjskich szkołach obok hiszpańskiego, niemieckiego czy francuskiego. Barbara Nowacka zapowiada, że Polska i Wielka Brytania są blisko porozumienia, a dla wielu rodzin emigracyjnych to może być naprawdę ważna zmiana.

REKLAMA

Język polski może już wkrótce trafić do brytyjskich szkół jako jeden z języków nauczanych w ramach programu edukacyjnego. O takim planie mówiła ministra edukacji Barbara Nowacka podczas wizyty w Londynie. Jak podkreśliła, dla polskiego rządu to jeden z edukacyjnych priorytetów.

Polski w brytyjskich szkołach – co to oznacza dla polskich rodzin

Dla wielu polskich rodzin mieszkających w Wielkiej Brytanii byłaby to naprawdę duża zmiana. Dziś dzieci Polaków mieszkających za granicą bardzo często uczą się języka polskiego głównie w domu albo w sobotnich szkołach polonijnych. Rodzice od lat zwracają uwagę, że utrzymanie kontaktu dziecka z językiem i kulturą bywa trudne, szczególnie gdy na co dzień funkcjonuje ono wyłącznie w anglojęzycznym środowisku.

Tymczasem polski rząd chce, by język polski znalazł się na liście języków nauczanych w brytyjskich szkołach, obok hiszpańskiego, niemieckiego czy francuskiego. Warto przypomnieć, że w niemieckich szkołach prawie nie uczą polskiego, a łatwo obalić główny argument, który ma to tłumaczyć – dlatego porozumienie z Wielką Brytanią byłoby pierwszym tak dużym krokiem.

"Dla nas to priorytet, by język polski był powszechnie używany, a Polonia miała z nim stały kontakt" – powiedziała Barbara Nowacka w rozmowie z PAP.

Ministra zdradziła również, że Polska i Wielka Brytania są już blisko porozumienia w tej sprawie. Jak podkreśliła, przygotowywane jest memorandum między oboma krajami, a cały proces może zakończyć się w ciągu najbliższych tygodni.

Polska będzie wspierać projekt finansowo

Temat pojawił się podczas spotkania Barbary Nowackiej z brytyjską minister edukacji Bridget Phillipson. Rozmowy odbyły się przy okazji Education World Forum 2026 – jednego z największych wydarzeń edukacyjnych na świecie. To kolejne ważne wystąpienie ministry – ostatnio głośno było choćby o tym, że ocena z zachowania może trafić do kosza, a Barbara Nowacka nie gryzła się w język w kwestii potrzebnych zmian w polskiej szkole.

Polska strona deklaruje też gotowość wsparcia całego projektu finansowo, szczególnie na początku. Chodzi m.in. o szkolenia nauczycieli języka polskiego i organizację nauczania.

Dwujęzyczność, tożsamość i więź z rodziną

Dla wielu rodzin emigracyjnych to temat dużo ważniejszy niż może się wydawać. Psychologowie i pedagodzy od lat podkreślają, że utrzymywanie kontaktu z językiem ojczystym pomaga dzieciom budować tożsamość, więź z rodziną i poczucie przynależności.

Specjaliści zwracają uwagę, że dwujęzyczność u dzieci dwujęzycznych to nie tylko znajomość dwóch systemów słów, lecz także osadzenie w dwóch kulturach. Wielu rodziców przyznaje, że dzieci z czasem coraz częściej odpowiadają po angielsku, mają problem z pisaniem po polsku albo zaczynają traktować język rodziców wyłącznie jako domowy.

Co ciekawe, dyskusja o tym, czy nauka angielskiego w przedszkolu i zerówce jest skuteczna, pokazuje, że im wcześniej dziecko styka się z drugim językiem, tym łatwiej później mu się go uczyć – analogicznie działa to z językiem polskim u dzieci na emigracji.

Dlatego możliwość nauki polskiego w brytyjskiej szkole dla części rodzin mogłaby być ogromnym wsparciem. Szczególnie że według danych brytyjskich spisów Polacy od lat należą do największych mniejszości narodowych w Wielkiej Brytanii.

Dla wielu dzieci urodzonych już na Wyspach polski pozostaje językiem emocji, rozmów z dziadkami i rodzinnych wspomnień, nawet jeśli na co dzień lepiej radzą sobie po angielsku. Pokazuje to także list babci o więzi z wnukami na emigracji – dziadkowie też wychowują, w którym czytelniczka opisuje, jak ważne jest, by wnuki rozumiały, co mówi do nich babcia po polsku.