Na zdjęciu lekcja w skzole
Wielu uczniów mobilizuje się dopiero przed końcem roku szkolnego. pexel.com

Końcówka roku szkolnego to czas próśb, negocjacji i gorączkowego liczenia średniej. Wielu uczniów liczy, że nauczyciel "podciągnie” ocenę, a rodzice szukają sposobów, by pomóc dziecku zdobyć lepszy wynik. Sprawdzamy, kiedy rzeczywiście można ubiegać się o ocenę wyższą niż przewidywana.

REKLAMA

Czerwiec to w szkołach czas wielkich negocjacji. Na korytarzach można usłyszeć rozmowy o brakujących punktach, jednej odpowiedzi, która poszła nie tak, czy sprawdzianie, który "gdyby był napisany jeszcze raz, wyglądałby zupełnie inaczej".

Wielka czerwcowa walka o oceny

Wielu uczniów właśnie teraz zaczyna gorączkowo liczyć średnie i zastanawiać się, czy da się jeszcze podnieść ocenę końcową. Niektórzy proszą nauczycieli o dodatkowe zadania, prezentacje czy referaty. Inni obiecują poprawę od września. Zdarza się też, że do rozmów włączają się rodzice.

"Pani naciągnie mu tę ocenę. Brakuje naprawdę niewiele". "Może córka przygotuje dodatkową pracę" "Syn bardzo się starał przez ostatnie tygodnie".

Podobne prośby nauczyciele słyszą każdego roku. Pytanie tylko, czy rzeczywiście można podnieść ocenę na kilka dni przed klasyfikacją? Warto wiedzieć, że terminy są tu nieubłagane – pisaliśmy o tym w tekście "do kiedy trzeba wystawić oceny w czerwcu i dlaczego czasu na poprawę będzie niewiele", w którym wyjaśniamy, że szkoła musi z wyprzedzeniem poinformować ucznia o przewidywanej ocenie, a sama klasyfikacja odbywa się na kilka dni przed zakończeniem roku.

Ocena końcowa to nie średnia z dziennika

Wielu rodziców jest przekonanych, że jeśli z ocen cząstkowych wychodzi na przykład 4,7, nauczyciel powinien wystawić piątkę. Tymczasem przepisy nie nakazują wystawiania ocen na podstawie matematycznej średniej.

To nauczyciel ustala roczną ocenę klasyfikacyjną, biorąc pod uwagę osiągnięcia ucznia w ciągu całego roku szkolnego. Oznacza to, że sama kalkulacja w dzienniku elektronicznym nie przesądza jeszcze o końcowej ocenie. Sprawdzaliśmy to dokładnie w artykule, w którym odpowiadamy na pytanie, czy ocena na semestr ma wpływ na ocenę na koniec roku, i sprawdzamy przepisy – okazuje się, że ocena śródroczna nie ma takiej mocy, jak wielu rodziców sądzi.

Średnia ważona kontra ocenianie sprawiedliwe

Coraz częściej w szkołach pojawia się jednak system, który jeszcze bardziej komplikuje proste rachunki – chodzi o ustalanie oceny semestralnej na podstawie średniej ważonej, system, który budzi kontrowersje w wielu szkołach. Wystarczy jedna gorsza forma kontrolna o dużej wadze, by miesiące systematycznej nauki przeszły bez większego wpływu na końcową ocenę.

Uczeń ma prawo starać się o ocenę wyższą

Prawo przewiduje jednak możliwość ubiegania się o ocenę wyższą niż przewidywana.

Zgodnie z ustawą o systemie oświaty każda szkoła musi określić w swoim statucie warunki i tryb uzyskania wyższej niż przewidywana rocznej oceny klasyfikacyjnej. Oznacza to, że uczeń może zawnioskować o podwyższenie oceny, ale zasady takiej procedury mogą się różnić w zależności od szkoły.

W praktyce statut może przewidywać na przykład dodatkowe sprawdzenie wiedzy, napisanie określonej pracy, zaliczenie materiału czy spełnienie innych warunków ustalonych przez szkołę.

To, że zasady są rozproszone po wewnętrznych dokumentach szkół, od dawna jest problemem – pisaliśmy o tym, że rewolucja w szkołach została nagle przesunięta, a uczniowie poczekają do 2028 roku – chodzi m.in. o ujednolicenie praw i obowiązków ucznia w całej Polsce, bo dziś każda szkoła ustala je we własnym statucie.

Przewidywana ocena nie jest jeszcze ostateczna

Przed klasyfikacyjnym posiedzeniem rady pedagogicznej nauczyciele mają obowiązek poinformować uczniów i rodziców o przewidywanych ocenach rocznych. Właśnie po to, by uczeń miał jeszcze szansę skorzystać z procedur przewidzianych w statucie szkoły.

Warto jednak pamiętać, że nie oznacza to automatycznej możliwości poprawiania każdej oceny. Jeśli statut przewiduje określone warunki, uczeń musi je spełnić.

Czy nauczyciel musi zorganizować egzamin

Nie. Przepisy nie nakładają na szkołę obowiązku przeprowadzania specjalnego egzaminu za każdym razem, gdy uczeń lub rodzic nie zgadza się z proponowaną oceną. Podwyższanie oceny odbywa się na zasadach określonych przez szkołę i nadal pozostaje częścią oceniania bieżącego.

Co ważne, decyzję o ostatecznej wysokości oceny podejmuje nauczyciel prowadzący dany przedmiot. To on ocenia, czy uczeń spełnił wymagania niezbędne do uzyskania wyższej oceny. Nie wszyscy podchodzą do tej decyzji tak samo – głośna była sprawa, w której rozgorzała dyskusja, gdy "średnia 4,48, a nauczycielka nie chce dać 5", a ocenianie ma być niezgodne z prawem. Eksperci podkreślali wtedy, że ostateczna decyzja należy do nauczyciela, ale powinna ona uwzględniać postępy ucznia i rzeczywistą pracę przez cały rok, nie tylko cyfry w dzienniku.

Kiedy można złożyć zastrzeżenia?

Rodzice mogą zgłosić zastrzeżenia do dyrektora szkoły, ale tylko wtedy, gdy uważają, że ocena została ustalona niezgodnie z obowiązującą procedurą.

Nie chodzi więc o sytuację, w której ktoś po prostu nie zgadza się z oceną. Zastrzeżenia dotyczą wyłącznie naruszenia przepisów związanych z trybem jej ustalania.

Dlatego eksperci przypominają, że najlepszym sposobem na wyższą ocenę nadal pozostaje systematyczna praca przez cały rok szkolny. Czerwcowe negocjacje mogą pomóc tylko wtedy, gdy przewiduje to statut szkoły i gdy uczeń rzeczywiście spełni określone w nim warunki.