
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy wprowadzającej zakaz telefonów w szkołach podstawowych. Nowe przepisy, zapowiadane przez MEN od wielu miesięcy, mają obowiązywać od 1 września 2026 roku i obejmą zarówno szkoły publiczne, jak i niepubliczne. Decyzja wywołała gorącą dyskusję wśród rodziców, nauczycieli i ekspertów zajmujących się higieną cyfrową dzieci.
O zakazie smartfonów w szkołach podstawowych Ministerstwo Edukacji Narodowej mówiło już od dawna. Przez kilka lat wstrzymywano się jednak z wprowadzeniem takich przepisów, tłumacząc to wątpliwościami dotyczącymi prawa do wolności oraz faktem, że telefony są własnością rodziców.
Po analizie badań dotyczących stanu psychicznego i fizycznego dzieci oraz młodzieży zdecydowano się rozpocząć prace nad zakazem używania smartfonów w szkołach podstawowych, a także nad ustawą ograniczającą dostęp do mediów społecznościowych do osób, które ukończyły 15. rok życia.
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy – co zapowiedziała Barbara Nowacka
Drugi z tych pomysłów to osobny, szeroko komentowany wątek – temat dobrze obrazuje tekst "10-letnie dzieci z kontami w social mediach. Pogadajmy o tym, kto na to pozwolił", bo odpowiedzialność za obecność najmłodszych w sieci zaczyna się na długo przed jakimkolwiek zakazem.
Wczoraj (2 czerwca 2026 r.) szefowa resortu edukacji, Barbara Nowacka, ogłosiła, że projekt ustawy w tej sprawie został przyjęty przez Radę Ministrów. "Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, która zakazywać będzie uczniom korzystania z telefonów komórkowych zarówno w czasie lekcji jak i przerw w szkołach. Wyjątkami będą sytuacje dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa" – poinformowała Nowacka.
Decyzja nie jest zaskoczeniem – już wcześniej informowaliśmy, że MEN przyspiesza ustawę o zakazie smartfonów w szkołach i wiemy, kiedy wejdzie w życie. Teraz projekt trafi do prac w parlamencie, a następnie wejdzie w życie.
Zakaz od 1 września 2026 w szkołach publicznych i niepublicznych
Zakaz korzystania przez uczniów ze smartfonów w szkołach podstawowych ma wejść w życie 1 września 2026 roku i obejmować zarówno szkoły publiczne, jak i niepubliczne. Co istotne, zakaz smartfonów będzie tylko w szkole i nie będzie obowiązywał na wycieczkach.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej Nowacka powiedziała również: "Mamy świadomość, że ta ustawa tylko w drobnym elemencie wspiera potrzebną higienę cyfrową. Warto też powiedzieć, że ta zmiana jest wprowadzona na wyraźny głos nauczycielek i nauczycieli".
Wyjątki dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa
Od zakazu przewidziano odstępstwa. Uczeń skorzysta z telefonu w sytuacjach dotyczących zdrowia i bezpieczeństwa, a także wtedy, gdy nauczyciel zdecyduje, że urządzenie jest potrzebne na lekcji. Telefony pozostają własnością rodziców, ale na terenie szkoły uczniowie będą je odkładać w wyznaczone miejsca.
Dlaczego MEN wprowadza zakaz
MEN argumentuje swoją decyzję przekonaniem, że szkoła nie jest miejscem, w którym uczniowie powinni spędzać przerwy i lekcje na przeglądaniu ekranów telefonów. Zamiast tego powinni słuchać nauczycieli, robić notatki, a podczas przerw odpoczywać, bawić się i budować relacje z rówieśnikami. Zdaniem resortu telefon znacząco utrudnia realizację tych celów.
Decyzję poprzedziła analiza danych o zdrowiu najmłodszych, a sygnały były dla MEN jednoznaczne i niepokojące. Warto znać 6 oznak, że twoje dziecko jest uzależnione od telefonu, bo pierwsze objawy są niewinne i łatwo je przeoczyć.
Podzielone opinie rodziców i pytanie o edukację cyfrową
Opinie rodziców na temat zakazu są podzielone. Część uważa, że jest to dobry krok, który pomoże uczniom skupić się na życiu poza światem cyfrowym. Inni zwracają uwagę, że w projekcie zabrakło równoległej edukacji dzieci i dorosłych w zakresie higieny cyfrowej.
W komentarzach pod filmem Nowackiej na Instagramie ktoś napisał: "Zabierzmy dzieciom nożyczki bo są ostre. Zamiast edukować dzieci jak korzystać z telefonów my im je zabieramy". Ktoś inny dodał: "Zrzucenie odpowiedzialności na szkołę, jak zwykle... Kolejna procedura, kolejny durny obowiązek dla dyrektora i nauczycieli".
Apel do rodziców: higiena cyfrowa po szkole
Podczas konferencji Nowacka zwróciła się również do rodziców, prosząc ich o wychowywanie dzieci w duchu higieny cyfrowej oraz zwracanie uwagi na sposób, w jaki dzieci i młodzież korzystają z telefonów poza szkołą. Trudno o tym nie myśleć w kontekście opinii, że to my, rodzice, odpowiadamy za uzależnienie dzieci od telefonów, a ekrany królują w domu, nie w szkole.
Dodała, że ma świadomość, iż smartfony są używane głównie po lekcjach, a nie w czasie pobytu w szkole. Jej zdaniem nowe przepisy są jednak pierwszym krokiem do zwiększenia świadomości społecznej i zachęcenia rodziców do dbania o zdrowe nawyki cyfrowe swoich dzieci także po szkole.
Źródło: samorzad.pap.pl, gov.pl
Zobacz także




