uczniowie na szkolnej wycieczce w muzeum
Uczniowie na szkolnych wycieczkach będą mogli mieć smartfony do kontaktu z rodzicami. fot. Iryna Varanovich/Pexels

Ministerstwo Edukacji Narodowej chce rozszerzyć zakaz używania telefonów komórkowych przez uczniów także poza teren szkoły. Nowe przepisy mają objąć wyjścia edukacyjne np. do kina, teatru i muzeów odbywające się w czasie lekcji. MEN przewidziało jednak wyjątki dotyczące szkolnych wycieczek.

REKLAMA

Zakaz smartfonów także podczas wyjść edukacyjnych

Ministerstwo Edukacji Narodowej, w porozumieniu z posłami m.in. Koalicja Obywatelska, pracuje nad projektem ustawy, która ma zakazać używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych. Nowe przepisy mają obejmować zakaz korzystania z urządzeń cyfrowych zarówno podczas lekcji, jak i przerw. Plan resortu edukacji zakłada, że zakaz zacznie obowiązywać od września 2026 roku.

MEN chce ograniczyć smartfony nie tylko na lekcjach

Decyzja tłumaczona jest tym, że współcześni uczniowie spędzają zbyt dużo czasu ze smartfonami w ręku – nie tylko na przerwach, co negatywnie wpływa na relacje rówieśnicze, ale również podczas lekcji, kiedy powinni skupiać się na słuchaniu nauczyciela. Jak donosi portal Innpoland, zakaz telefonów w szkołach podstawowych ma być sposobem MEN na to, by gasić ekrany i stawiać na kontakt – zarówno pomiędzy uczniami, jak i z nauczycielami.

Teraz pojawiła się informacja, że MEN może rozszerzyć przepisy także na miejsca, w których uczniowie przebywają w czasie zajęć szkolnych zgodnie z planem lekcji. Chodzi o wyjścia edukacyjne do kina czy teatru, które odbywają się w ramach zajęć, ale poza terenem szkoły. Warto przypomnieć, że MEN przyspiesza ustawę o zakazie smartfonów w szkołach i wiemy, kiedy wejdzie w życie – nowe regulacje mają zacząć obowiązywać od 1 września 2026 roku.

Po konsultacjach społecznych dotyczących projektu ustawy ministra edukacji Barbara Nowacka zdecydowała się wprowadzić do dokumentu zmiany dotyczące możliwości korzystania ze smartfonów przez uczniów. Dopisano punkt mówiący o tym, że podczas wyjść edukacyjnych poza teren szkoły, ale odbywających się w trakcie zajęć, uczniowie nie będą mogli korzystać z telefonów.

Od razu pojawiły się jednak wątpliwości związane z wycieczkami szkolnymi, podczas których rodzice chcą mieć kontakt z dziećmi. MEN zaznaczyło, że podczas wyjazdów zakaz smartfonów nie będzie obowiązywał.

"W zakresie wycieczek szkolnych szkoły publiczne określą warunki korzystania przez uczniów z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku w statutach tych szkół, z tym że szkoły te w statutach będą mogły określić dodatkowo przypadki, w których korzystanie przez uczniów z tych telefonów i urządzeń podczas wycieczek będzie zakazane" – czytamy w uzasadnieniu na stronie MEN.

Będą wyjątki od zakazu

Resort edukacji przewiduje także odstępstwa od zakazu. Będzie to możliwe wtedy, gdy nauczyciel wyraźnie poinformuje na lekcji, że uczniowie mogą skorzystać z urządzeń, a ich użycie będzie stanowiło zaplanowany element zajęć. Dopuszczalne będzie również korzystanie ze smartfonów w celu zdobywania dodatkowej wiedzy, np. podczas pracy w grupach – oczywiście za zgodą nauczyciela – oraz przy realizacji innych zadań wynikających z podstawy programowej. Jak wskazują eksperci, telefon w szkole powinien być dozwolony tylko w dwóch przypadkach – MEN wskazał wyjątki od zakazu, które obejmują m.in. cele dydaktyczne oraz sytuacje zdrowotne.

Możliwość korzystania z telefonu ma zostać zachowana także w sytuacjach nagłych, wymagających kontaktu ucznia z rodzicami. Wyjątkiem będą również przypadki zdrowotne, gdy uczeń musi mieć przy sobie włączony smartfon, ponieważ aplikacja monitoruje jego stan zdrowia, np. w przypadku cukrzycy.

W sytuacjach związanych ze względami zdrowotnymi zgodę na posiadanie smartfona w szkole będzie wydawał dyrektor placówki. Ma ona obowiązywać przez określony czas, po dostarczeniu przez rodzice odpowiedniego wniosku wraz z uzasadnieniem.

Szkoły zorganizują miejsca przechowywania telefonów

Szkoły będą również zobowiązane do organizacji miejsc przechowywania urządzeń cyfrowych uczniów: "Na wzór procedury wprowadzania obowiązku noszenia jednolitego stroju oraz ustalania jego wzoru przygotowano procedurę, w której dyrektor szkoły może, za zgodą rady pedagogicznej i rady rodziców oraz po zasięgnięciu opinii samorządu uczniowskiego, zorganizować miejsce lub miejsca przechowywania telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych a także określić szczegółowe zasady odkładania tych telefonów i innych urządzeń elektronicznych do miejsca lub miejsc przechowywania i odbierania ich z tego miejsca lub tych miejsc".

Dyrektorzy szkół będą mogli samodzielnie ustalać zasady funkcjonowania zakazu używania smartfonów. Choć urządzenia pozostają własnością rodziców uczniów, dzieci korzystające z telefonów będą miały obowiązek odkładać je do miejsc wyznaczonych przez szkołę. Warto pamiętać, że niektóre kraje już wprowadziły podobne rozwiązania – w tych krajach zakaz telefonów w szkołach działa już 2 lata, a efekty są zaskakujące i pokazują wyraźną poprawę koncentracji oraz relacji rówieśniczych wśród uczniów.

Część rodziców obawiała się, że jeśli zakaz obejmie również wyjścia poza teren szkoły w trakcie dnia lekcyjnego, może zostać rozszerzony także na wycieczki szkolne. MEN nie zdecydowało się jednak na taki krok – prawdopodobnie dlatego, że opiekunowie chcą mieć możliwość kontaktu z dziećmi podczas wyjazdów, przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa. Jak pisaliśmy w Mama:Du ostatecznie to my, rodzice, odpowiadamy za uzależnienie dzieci od telefonów, bo ekrany królują w domu, nie w szkole – sam zakaz w placówkach edukacyjnych to za mało, aby rozwiązać szerszy problem nadmiernego korzystania ze smartfonów przez najmłodszych.