Przemysław Czarnek podczas wystąpienia
Kandydat PiS na premiera uważa, że 800 plus powinno się zwiększać przy każdym kolejnym dziecku. fot. Instagram @czarnekpl

Przemysław Czarnek proponuje zmianę w programie 800 plus, zakładającą stopniowe zwiększanie świadczenia na każde kolejne dziecko. Według posła takie rozwiązanie mogłoby zachęcić Polaków do powiększania rodzin i poprawić sytuację demograficzną w kraju. Eksperci podkreślają jednak, że same transfery finansowe nie przekładają się wprost na wyższą dzietność.

REKLAMA

Czarnek chce dać więcej rodzicom na kolejne dzieci

Odkąd Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło, że ich kandydatem na premiera w wyborach parlamentarnych w 2027 roku będzie Przemysław Czarnek, poseł zaczął wypowiadać się w mediach dużo na temat swoich politycznych planów.

Czarnek z kolejnymi pomysłami: religia, in vitro i "moda na dzieci"

Niedawno mówił o tym, że po wygraniu wyborów PiS przywróci do szkół drugą godzinę szkolnej katechezy – co wpisuje się w 5 pomysłów Czarnka, które pogrążyły edukację z jego kadencji w MEN. Ostatnio też mówił o likwidacji finansowania in vitro czy o "innowacyjnych" sposobach na ratowanie niskiego poziomu dzietności w Polsce.

We wcześniejszym wywiadzie dla Onetu zapowiedział wprost, że jako premier Czarnek chce zlikwidować finansowanie in vitro i postawić w zamian na "kompleksowy program prorodzinny". Kandydat na premiera PiS podkreślał, że trzeba wprowadzić modę na dzieci i zakładanie rodzin, a ostatnio również namawiał do rozmnażania, nawet jeśli nie ma się stałego miejsca zamieszkania i bezpieczeństwa finansowego.

"Każdy powinien dostawać 800 zł na pierwsze dziecko" – plan reformy świadczenia

Teraz Przemysław Czarnek postanowił również zabrać głos w sprawie dalszych losów programu Rodzina 800 plus. Poseł przyznał, że pieniądze z tego programu nadal mają szansę zwiększyć w Polsce dzietność, ale należałoby nieco zmienić system przyznawania świadczenia.

"Każdy powinien dostawać 800 zł na pierwsze dziecko, ale kwota powinna wzrastać na każde kolejne" – przyznał w rozmowie z Wirtualną Polską. Podkreślił, że taka metoda mogłaby poprawić wskaźnik dzietności, ale nie jest to element programu wyborczego, tylko jego prywatne zdanie.

Pomysły reformy świadczenia krążą zresztą od dawna – także była wiceminister chce zmian w 800 plus. Jadwiga Emilewicz postulowała wprowadzenie kryterium dochodowego dla pierwszego dziecka.

Na razie PiS nie ma oficjalnego programu wyborczego i nie wiadomo, czy będą chcieli oficjalnie wprowadzać jakieś zmiany w świadczeniu, które weszło w życie również za ich rządów. Dziś już po 10 latach od jego wprowadzenia widzimy, że na poziom dzietności 500 zł na dziecko (a po waloryzacji 800 zł) wcale nie przyniosło zamierzonych skutków w kwestii demografii.

Pieniądze nic nie zmieniają w dzietności

Pojawia się jednak pytanie, czy zwiększenie świadczenia 800+ na drugie i kolejne dzieci wpłynie na decyzje prokreacyjne Polaków, jeśli dotąd ten sposób się nie sprawdził. Wielu ekspertów podchodzi do tego sceptycznie. Prof. Julian Auleytner, współautor programu Rodzina 500+ – który wymyślił 500 plus, teraz chce 1000 plus – w rozmowie z money.pl podkreślał, że decyzja o posiadaniu dzieci nie sprowadza się wyłącznie do kwestii finansowych.

Jak zaznaczył, przekonanie, że można zachęcić ludzi do rodzicielstwa pieniędzmi, jest nie tylko uproszczeniem, ale także może być odbierane jako lekceważące wobec kobiet. Dodatkowo określił takie działania jako populistyczne.

Krytyczne głosy wobec całego programu 800 plus pojawiają się także wśród ekonomistów. Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl, wskazywał, że program Rodzina 500+ przyczynił się do zmiany podejścia do świadczeń społecznych. Jego zdaniem utrwaliło się przekonanie, że pieniądze od państwa "po prostu się należą", choć w rzeczywistości pochodzą one z podatków, czyli środków wcześniej pobranych od obywateli.

Tymczasem statystyki są bezlitosne i w Polsce rodzi się coraz mniej dzieci z roku na rok – wskaźnik dzietności spadł już poniżej 1,2, a żadne dotychczasowe świadczenie nie odwróciło tego trendu.

Źródło: money.pl, bankier.pl, wp.pl