dziecko w łóżku
Dlaczego dzieci nagle "przypominają sobie wszystko" tuż przed snem. Odpowiedź zaskakuje rodziców. fot. Pexels.com

Czasem, kiedy już ledwo stoisz na nogach i marzysz tylko o ciszy, słyszysz z ust dziecka to jedno "mamo". I nagle okazuje się, że dla tego małego człowieka to najważniejszy moment dnia. Może właśnie wtedy dzieje się coś naprawdę ważnego, choć z boku wygląda jak zwykłe przeciąganie snu.

REKLAMA

Dziecko woła "mamo" przed snem? Psychologowie tłumaczą, dlaczego to znak bezpieczeństwa, a nie manipulacji

W wielu domach wieczór wygląda identycznie: dziecko leży w łóżku, rodzic marzy już tylko o spokoju, a tu znowu rozlega się "mamo" albo "tato". Kolejna szklanka wody, poprawiona kołdra, nagła historia z przedszkola. Dla zmęczonych dorosłych to często frustrujący rytuał. Specjaliści mają jednak inne zdanie – te wieczorne zaczepki bywają jednym z najważniejszych sygnałów, jakie wysyła dziecko w ciągu całej doby.

Wieczór jako moment, w którym z dziecka schodzi napięcie

W wielu domach wygląda to podobnie: dziecko leży w łóżku, rodzic myśli już tylko o odpoczynku po ciężkim dniu, a wtedy pojawia się kolejne "Mamo" albo "Tato". Do tego dochodzą poprawki kołdry, picie wody i nagłe opowiadanie historii z całego dnia.

Dla dorosłych może to wyglądać jak unikanie snu. W praktyce jednak często jest to coś zupełnie innego niż zwykłe "przeciąganie zasypiania". To moment, kiedy z dziecka schodzi napięcie. To zresztą część szerszego zjawiska – wystarczy przypomnieć, że wielu rodziców potwierdzi: masz dzieci, prawdopodobnie nie wysypiasz się już od kilku lat, bo "mamo, chcę pić" czy "tato, mam zły sen" to codzienna rzeczywistość wielu rodzin.

Dlaczego emocje wychodzą dopiero pod kołdrą?

Wieczór to czas, kiedy dziecko w końcu ma przestrzeń, by "wyrzucić z siebie" emocje. W ciągu dnia nie zawsze jest na to miejsce ani czas. Dlatego dopiero w ciszy pojawiają się rozmowy, pytania i wspomnienia z przedszkola czy szkoły. To naturalny efekt wyciszenia.

Z tego samego powodu wieczorna rutyna u dzieci krok po kroku ma tak duże znaczenie – spokojna rozmowa, czytanie, kąpiel czy uspokajające zajęcia pomagają uporządkować to, co nazbierało się w ciągu dnia.

"Mamo" przed snem to sygnał bezpieczeństwa, nie manipulacji

Specjaliści wskazują, że takie zachowanie może być dobrym znakiem. Oznacza, że dziecko czuje się bezpiecznie i pozwala sobie na otwartość. To moment, w którym maluch "sprawdza" obecność dorosłego.

Wbrew pozorom brak wieczornych pytań nie zawsze jest powodem do zadowolenia. Może oznaczać, że dziecko nie czuje się wystarczająco bezpieczne, by mówić o swoich emocjach. Warto wtedy świadomie pracować nad tym, jak budować u dziecka poczucie bezpieczeństwa – bo to ono jest fundamentem, na którym opierają się wieczorne zwierzenia.

Kiedy warto drążyć głębiej?

Czasem za pozornie błahym "tato, a wiesz co…" kryje się coś więcej. Dobrze zapytać swoje dziecko, czego się boi – odpowiedź zmienia perspektywę raz na zawsze, szczególnie wieczorem, gdy emocje wychodzą na powierzchnię, a dziecko jest najbardziej otwarte na rozmowę.

Głos mamy i codzienność rodzica

Karolina, prowadząca na Instagramie profil "Kierunek mama", opisuje to bardzo obrazowo: wieczór to nie koniec obowiązków, tylko kolejny etap bliskości. Mimo zmęczenia zostaje przy dziecku.

Jak sama pisze: "to nie walka o sen, to mój mały człowiek, który sprawdza, czy jestem obok i czy jego sprawy są dla mnie ważne".

Z perspektywy rodzica to może być męczące, ale też bardzo znaczące. Dziecko buduje wtedy poczucie relacji i bezpieczeństwa. Z drugiej strony warto wiedzieć, że istnieje 6 rzeczy, które odbierają dziecku emocjonalną równowagę – cicho gaśnie – a jedną z nich jest właśnie brak uważnej obecności rodzica w chwilach, które dla dziecka są najważniejsze.

Krótkie rozmowy, długie konsekwencje

Te krótkie rozmowy często mają większą wartość niż cały dzień wspólnych aktywności, bo dzieją się wtedy, gdy emocje naprawdę wychodzą na powierzchnię.

A Wy, zauważyłyście, że Wasze dziecko nagle staje się bardziej otwarte tuż przed snem?

Źródło: instagram.com

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl