mama z chorym dzieckiem na kanapie dzwoni do przychodni
Kontakt telefoniczny z POZ często jest niemożliwy, bo nikt nie odbiera telefonu. fot. Tima Miroshnichenko/Pexels

Dodzwonienie się do przychodni w sezonie chorobowym dla wielu pacjentów graniczy z cudem. Zajęty telefon, brak odpowiedzi i informacja o braku wolnych miejsc do pediatry lub internisty to codzienność w wielu placówkach. Niedawny wyrok sądu jasno wskazuje, że przychodnie z kontraktem NFZ muszą zapewnić pacjentom realny dostęp do rejestracji telefonicznej.

REKLAMA

POZ nie może lekceważyć telefonów pacjentów

Sezon chorobowy wciąż trwa, mimo że zimowa aura za oknem dobiegła końca. Marzec to jednak często miesiąc, w którym wiele wirusów i bakterii nadal krąży między ludźmi i nie odpuszcza nawet przy plusowych temperaturach. Każdy, kto w sezonie chorobowym próbował dostać się do lekarza, choć raz w życiu spotkał się z sytuacją, w której nie mógł dodzwonić się do przychodni. Zazwyczaj, gdy już się to udało, okazywało się, że nie ma ani jednego wolnego miejsca do pediatry czy internisty.

Teraz w polskim prawie pojawił się bardzo ważny zapis, który może tę uciążliwą sytuację wyeliminować. 25 lutego tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał ważny wyrok, zgodnie z którym przychodnie posiadające kontrakty z NFZ muszą tak zorganizować swoją pracę, aby rejestracja telefoniczna działała sprawnie.

Chodzi o to, by była ona realnie dostępna dla pacjentów – nie może być tak, że telefon jest ciągle zajęty albo nikt go nie odbiera. Taka praktyka została uznana przez sąd za naruszenie zbiorowego prawa pacjentów do świadczeń udzielanych z należytą starannością (art. 8 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta).

"Udostępnienie pacjentom numerów telefonu do rejestracji nie wystarcza. Pracownicy rejestracji powinni na bieżąco odbierać połączenia, zgodnie z obowiązującym grafikiem pracy, natomiast dyrekcja przychodni ma obowiązek monitorować obciążenie linii i reagować na problemy poprzez uruchomienie kolejnego numeru kontaktowego lub wdrożenie systemu kolejkowania połączeń" – wyjaśnił Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Chmielowiec.

Połączenia telefoniczne muszą być dostępne

Sąd orzekł również, że w przychodni, gdzie pacjenci mają dostęp do usług w ramach NFZ, nie może być tak, że brak dostępności jednego kanału zapisu tłumaczy się dostępnością innego (np. zgłoszeniem się osobiście do rejestracji lub za pośrednictwem osób trzecich). Uznano, że wszystkie dostępne w przychodni sposoby rejestracji pacjentów powinny być od siebie niezależne i w równym stopniu dostępne dla wszystkich.

Sąd dodał także, że podmioty z podpisaną umową z NFZ muszą realnie zapewniać pacjentom dostęp do wszystkich możliwych form komunikacji. Pracę w POZ należy zorganizować w taki sposób, aby pacjenci mieli możliwość zapisania się przez telefon. Jak podaje portal "Rzeczpospolita": "Każda inna sytuacja oznacza naruszenie zbiorowych praw pacjentów".

To już drugi tego typu wyrok. W lipcu 2025 roku Naczelny Sąd Administracyjny przychylił się do zarzutów Rzecznika Praw Pacjenta w innej sprawie. Sąd orzekł wówczas, że przychodnia ma obowiązek zachować właściwe standardy obsługi pacjentów – "w szczególności poprzez zapewnienie im skutecznej możliwości nawiązania połączenia z rejestracją".

Źródło: rp.pl