małe dziecko je lody
Lody przy anginie wg wielu pediatrów są wskazane, by łagodzić ból. fot. Shalev Cohen/Unsplash

Czy przy anginie można jeść lody? Choć wielu rodziców uważa, że zimne desery szkodzą choremu gardłu, pediatrzy mają na ten temat inne zdanie. Prof. Wojciech Feleszko wyjaśnia, dlaczego lody mogą przynieść ulgę dziecku z anginą i kiedy warto po nie sięgnąć.

REKLAMA

Na anginę wiosną i latem chorujemy częściej

Sezon na anginę, zdaniem wielu lekarzy, przypada na wczesną wiosnę oraz lato. Wynika to m.in. z przesilenia wiosennego, osłabienia organizmu po zimie, a także częstych wahań temperatur, które występują w Polsce w cieplejszych miesiącach roku.

Angina, czyli ostre zapalenie gardła i migdałków, jest chorobą, którą u dzieci najczęściej wywołują bakterie. W przypadku anginy ropnej dochodzi do zakażenia paciorkowcem.

Cieplejsze miesiące to wbrew pozorom czas wzmożonych infekcji górnych dróg oddechowych. Dobrze pokazuje to fakt, że zapalenie zatok u dzieci i dorosłych to wiosenny koszmar.

Angina u dzieci: objawy i diagnoza

Aby potwierdzić chorobę u dziecka, lekarze zwykle opierają się na ocenie charakterystycznych objawów.

We wczesnym etapie infekcji, gdy typowy "nalot" na migdałkach jest jeszcze słabo widoczny, pediatrzy często decydują się na wykonanie szybkich testów diagnostycznych, pobierając wymaz z migdałków.

Warto przy tym pamiętać, że nie każdy ból gardła oznacza zakażenie bakteryjne – jak przypomina poradnik, na przeziębienie nie zadziała antybiotyk, większość infekcji gardła ma podłoże wirusowe, a wtedy antybiotykoterapia nie przyniesie oczekiwanego efektu.

Lody na anginę? Co mówi prof. Feleszko

Wielu rodziców bywa zaskoczonych, gdy po zdiagnozowaniu anginy lekarz – obok antybiotykoterapii i standardowych zaleceń medycznych – wspomina również o lodach.

Intuicyjnie mogłoby się wydawać, że przy bólu gardła i anginie spożywanie zimnych lodów jest niewskazane. Szczególnie latem różnica temperatur między mrożonym deserem a ciepłym powietrzem może budzić obawy rodziców.

Tymczasem o korzyściach płynących z jedzenia lodów podczas niektórych infekcji gardła mówi prof. Wojciech Feleszko w jednym ze swoich ostatnich nagrań opublikowanych na Instagramie. Temat nie jest nowy – pediatra wyjaśniał już wcześniej, jak ma się angina do lodów, gdy tłumaczył, czy zimny deser wywołuje chorobę.

Chłód łagodzi ból gardła

Specjalista, odpowiadając z okazji Dnia Dziecka na pytanie o to, ile lodów dla dziecka to już za dużo, podkreślił, że kluczowy jest umiar. Zauważył również, że wielu rodziców zabierze tego dnia swoje pociechy na lody i nie powinno mieć wyrzutów sumienia, jeśli pozwolą dziecku na jedną lub dwie gałki deseru.

Pod filmem lekarz napisał: "Lody od czasu do czasu są OK, a przy bólu gardła czy anginie czasem nawet bywają zalecane – bo chłodzą i przynoszą ulgę".

W samym nagraniu prof. Feleszko dodatkowo wyjaśnia: "Ssanie lodów bardzo poprawia tolerancję bólu w przypadku zapalenia jamy ustnej albo zapalenia gardła. W szczególnych sytuacjach, np. w klinikach onkologicznych, ta forma leczenia jest stosowana w przypadku bardzo nasilonego zapalenia jamy ustnej. A ja sam jako pediatra chętnie rekomenduję lody w przypadku anginy".

Lody to wsparcie, nie leczenie

Eksperci podkreślają jednak, że lody nie są metodą leczenia anginy i nie zastąpią zaleconej przez lekarza terapii i o tym też mówi prof. Feleszko, zaznaczając, że dawka lodów przy anginie może być wsparcie w medycznych zaleceniach i przepisanych lekarstwach.

Lody mogą natomiast stanowić prosty sposób na złagodzenie bólu gardła i poprawę samopoczucia chorego dziecka. Jeśli więc pediatra nie widzi przeciwwskazań, okazjonalna porcja lodów podczas infekcji może przynieść małemu pacjentowi ulgę i ułatwić przetrwanie najbardziej dokuczliwych objawów choroby.

Antybiotyk i zalecenia lekarza najważniejsze

Podstawą leczenia anginy ropnej pozostaje antybiotyk i ścisłe trzymanie się zaleceń lekarza. Osobnym wyzwaniem bywa samo podanie leku – pomocne okazują się sprawdzone triki, gdy dziecko nie chce połknąć antybiotyków i potrzebne są sposoby na podanie mu leków.

Źródło: mp.pl