
Podczas podróży samolotem łatwo zauważyć pasażerów z zieloną smyczą ozdobioną żółtymi słonecznikami. To nie jest zwykły dodatek ani element identyfikacyjny. Charakterystyczny wzór ma ważne znaczenie, szczególnie dla osób z niewidocznymi niepełnosprawnościami. Co więcej, z takiego rozwiązania mogą skorzystać również rodzice podróżujący z dziećmi, które potrzebują dodatkowego wsparcia.
Zielona smycz z żółtymi słonecznikami. Co oznacza?
O zielonej smyczy na lotniskach opowiedział na Instagramie Mateusz Bajer, który prowadzi konto poświęcone lotniskom i podróżowaniu. W swoim wpisie wyjaśnił, że charakterystyczny symbol jest częścią międzynarodowego programu Hidden Disabilities Sunflower, czyli Słonecznik – Ukryte Niepełnosprawności.
Jak podkreśla autor profilu, nie każdą niepełnosprawność widać na pierwszy rzut oka. Niektóre osoby mogą mieć trudności, których nie widać na pierwszy rzut oka, a często nawet na kolejne "rzuty". Dlatego właśnie powstała inicjatywa, która pomaga takim osobom z trudnościami (np. neuroatypowym) otrzymać odpowiednie wsparcie bez konieczności tłumaczenia swojej sytuacji każdemu napotkanemu pracownikowi.
Zielona smycz z żółtymi słonecznikami jest sygnałem dla obsługi lotniska i innych pasażerów. Jej właściciel może potrzebować więcej czasu, cierpliwości, spokojniejszej komunikacji lub dodatkowej pomocy.
Może to dotyczyć m.in. osób w spektrum autyzmu, z zaburzeniami lękowymi, demencją czy innymi trudnościami, które utrudniają im podróżowanie.
Smycz dla dziecka, które potrzebuje dodatkowego wsparcia
Z takiej możliwości mogą skorzystać również rodzice podróżujący z dziećmi albo ci, którzy wysyłają dzieci samodzielnie w podróż (lub z asystencją lotniskową). Lotnisko to miejsce pełne hałasu, komunikatów, tłumów i nieoczekiwanych sytuacji. Dla niektórych dzieci przejście przez odprawę, kontrolę bezpieczeństwa czy oczekiwanie na samolot może być bardzo stresujące.
Dziecko w spektrum autyzmu, z zaburzeniami przetwarzania sensorycznego lub innymi niewidocznymi trudnościami może potrzebować więcej czasu i spokojniejszego podejścia. Zielona smycz pozwala zasygnalizować otoczeniu, że taka sytuacja może wymagać większej wyrozumiałości.
To ważne także dla rodziców, którzy nie muszą za każdym razem szczegółowo wyjaśniać, dlaczego ich dziecko reaguje inaczej, potrzebuje przerwy albo ma trudności z wykonaniem polecenia. Smycz nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale może ułatwić komunikację z obsługą i sprawić, że podróż będzie mniej stresująca.
Warto jednak pamiętać, że noszenie zielonej smyczy nie oznacza automatycznych przywilejów. Jak wyjaśnia Mateusz Bajer, sam symbol nie uprawnia do pierwszeństwa w każdej kolejce, skorzystania z przejścia Fast Track ani otrzymania asysty lotniskowej.
Jeśli pasażer potrzebuje pomocy pracownika lotniska, musi zgłosić taką potrzebę osobno, a za pierwszeństwo czy opiekę asystenta trzeba też dodatkowo zapłacić w danej linii lotniczej, w której planowany jest lot. Smycz ma przede wszystkim zwiększać świadomość i ułatwiać wzajemne zrozumienie.
Zobacz także
Na których lotniskach można dostać zieloną smycz?
Dobra wiadomość dla rodziców jest taka, że smycze są dostępne bezpłatnie na kilku polskich lotniskach. Można je otrzymać najczęściej w punktach informacji pasażerskiej.
Program działa na lotniskach w:
Warto zapytać o smycz jeszcze przed rozpoczęciem podróży, szczególnie jeśli wiemy, że nasze dziecko może potrzebować dodatkowego wsparcia. Nie trzeba czekać na trudną sytuację, żeby skorzystać z tego rozwiązania.
Im więcej pasażerów i pracowników lotnisk zna symbol słonecznika, tym łatwiej będzie osobom z niewidocznymi niepełnosprawnościami podróżować bez niepotrzebnego stresu. Czasami wystarczy po prostu trochę więcej cierpliwości i zrozumienia.




