Dziecko układa drewniane klocki z literami
Atlantic Ambience / Pexels

Norwescy naukowcy sprawdzili, czy długość karmienia piersią ma związek z objawami ADHD u dzieci w wieku 3, 5 i 8 lat. Związek wyszedł, ale jest mały, a sami autorzy przestrzegają przed wyciąganiem wniosków o pojedynczym dziecku. To nie powód do wyrzutów dla mam, które karmiły krótko albo wcale.

REKLAMA

Kto badał i na jakiej grupie

Wyniki ukazały się w październikowym numerze czasopisma „Biological Psychiatry”. Pierwszą autorką pracy jest Berit Skretting Solberg z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii.

Naukowcy wykorzystali dane z MoBa, czyli norweskiego badania kohortowego matek, ojców i dzieci. Rodziny wypełniały w nim ankiety już w czasie ciąży, a potem w kolejnych latach życia dziecka. Analiza objęła 37 643 dzieci urodzonych w latach 1999–2009. W przypadku 18 349 rodzin badacze mieli też dane genetyczne całej trójki: dziecka, mamy i taty.

O długości karmienia mamy informowały w ankiecie, gdy dziecko miało pół roku. Badacze liczyli miesiące pełnego karmienia piersią, czyli takiego, w którym dziecko nie dostawało jeszcze mleka modyfikowanego ani pokarmów stałych. Średnio trwało ono 3,7 miesiąca. Objawy ADHD, takie jak nadruchliwość, impulsywność czy kłopoty z uwagą, oceniali rodzice w kwestionariuszach, gdy dzieci miały 3, 5 i 8 lat.

Co wyszło

Każdy kolejny miesiąc pełnego karmienia piersią wiązał się z nieco niższym wynikiem w skali objawów ADHD. Tak było u trzy-, pięcio- i ośmiolatków, choć z wiekiem ten związek słabł. Utrzymał się po uwzględnieniu m.in. wieku rodziców, wykształcenia mamy, masy urodzeniowej dziecka, a także genetycznej skłonności do ADHD u dziecka, mamy i taty. Tę skłonność badacze oszacowali na podstawie DNA, za pomocą tzw. wskaźników poligenicznych.

Kluczowe jest jednak to, jak duży jest ten związek. Na każdy miesiąc pełnego karmienia wynik w skali objawów był niższy średnio o 0,06–0,08 punktu. Dla porównania średni wynik dzieci wynosił od 2,6 do 3,6 punktu, zależnie od wieku. Sami autorzy piszą, że tych efektów nie należy traktować jako klinicznie istotnych zmian u pojedynczego dziecka. Ich zdaniem nawet małe przesunięcia mogą mieć znaczenie dopiero w skali całej populacji.

Badacze sprawdzili też rodzeństwo. Porównali ponad 8 tys. par braci i sióstr, w tym 5285 par, w których dzieci były karmione piersią przez różny czas. Rodzeństwo ma tych samych rodziców i dorasta w podobnych warunkach, więc takie porównanie pozwala częściowo wykluczyć wpływ czynników rodzinnych. Wyniki były bardzo podobne jak w głównej analizie, ale słabły, gdy badacze liczyli je osobno dla chłopców i dziewczynek.

Skąd mógłby się brać ten związek

Badanie nie odpowiada na pytanie o mechanizm. Autorzy przypominają tylko, że mleko mamy zawiera m.in. składniki odżywcze, witaminy, pre- i probiotyki oraz przeciwciała, które mogą wpływać na rozwój mózgu i odporność dziecka. Podkreślają, że potrzebne są kolejne badania, by sprawdzić, co naprawdę stoi za tym wynikiem.

Warto też pamiętać, że ADHD w dużej mierze zależy od genów. Autorzy przytaczają szacunki z badań bliźniąt i rodzin, według których odziedziczalność ADHD wynosi 70–80 proc. Dlatego coraz częściej mówi się o tym, że diagnozę ADHD u matek stawia się dopiero wtedy, gdy diagnozowane jest ich dziecko.

Ograniczenia badania

  • To badanie obserwacyjne. Pokazuje związek, a nie dowodzi, że karmienie piersią chroni przed objawami ADHD. Autorzy uważają, że analiza rodzeństwa wzmacnia argumenty za związkiem przyczynowym, ale wciąż nie jest to eksperyment.
  • Badacze nie mieli dostępu do diagnoz lekarskich. Objawy oceniali rodzice, głównie mamy, i to mamy podawały, jak długo karmiły.
  • Wynik w skali objawów zbudowano z kilku różnych kwestionariuszy.
  • Wskaźniki poligeniczne wychwytują tylko część genetycznego ryzyka ADHD, więc wpływu genów nie dało się wyeliminować w pełni.
  • W MoBa słabiej reprezentowani są młodsi rodzice i osoby z niższym wykształceniem. Dwie trzecie mam w badaniu miało wykształcenie wyższe.
  • Cały model wyjaśniał tylko kilka procent różnic w nasileniu objawów między dziećmi.
  • Badanie sfinansowały m.in. unijny program Horyzont 2020 i norweska fundacja Stiftelsen KG Jebsen.

    Co to oznacza dla mam

    Jeśli karmisz piersią i dobrze wam z tym, nie ma powodu, by to zmieniać. Karmienie nie musi być jednak walką o każdy dzień, a o tym, jak mądrze dbać o laktację i własny spokój, warto myśleć od początku.

    Jeśli nie karmiłaś albo karmiłaś krótko, ten wynik nie jest powodem do wyrzutów. Różnica jest mała, a na objawy ADHD wpływa wiele czynników, z genami na czele. Karmienie piersią nie zawsze jest możliwe. Przeszkodą bywa ból, za mało pokarmu, choroba albo powrót do pracy, a wstyd związany z karmieniem tylko dokłada mamom ciężaru.

    Jeśli wracasz do pracy i chcesz dalej karmić, pomóc mogą przerwy na karmienie w pracy. Kodeks pracy daje mamie karmiącej piersią dwie półgodzinne przerwy wliczane do czasu pracy, a przy karmieniu więcej niż jednego dziecka dwie przerwy po 45 minut. Gdy mama pracuje nie dłużej niż 6 godzin dziennie, przysługuje jej jedna przerwa, a przy pracy krótszej niż 4 godziny dziennie żadna.

    A jeśli niepokoi cię zachowanie dziecka, porozmawiaj z pediatrą. Nie każda nadruchliwość czy rozdrażnienie oznacza ADHD. Czasem stoją za tym zupełnie inne sprawy, np. oznaki przebodźcowania u dziecka.