
Marta Manowska, znana widzom jako prowadząca program "Rolnik szuka żony", opowiedziała w mediach społecznościowych o rozmowie z mamą, która skłoniła ją do refleksji nad macierzyństwem. Z ust jej rodzicielki padły słowa, które wywołały poruszenie: "Macierzyństwo to dożywocie". Jak się do nich odniosła prezenterka?
Marta Manowska szczerze o macierzyństwie i rozmowie z mamą
Marta Manowska od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. Widzowie kojarzą ją przede wszystkim z programem "Rolnik szuka żony". O swoim życiu prywatnym prezenterka mówi stosunkowo rzadko. Tym razem postanowiła podzielić się osobistą refleksją na temat posiadania dzieci.
Na Instagramie opublikowała nagranie, na którym zmywa makijaż i opowiada o rozmowie z mamą. Punktem wyjścia była historia bliskiej osoby, która spodziewa się dziecka. Manowska zaczęła zastanawiać się nad tym, ile zmian czeka przyszłą mamę, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym.
W rozmowie pojawiły się kwestie porodu, połogu, nieprzespanych nocy i konieczności odnalezienia się w zupełnie nowej rzeczywistości. Prezenterka dostrzegała jednak również piękną stronę rodzicielstwa. Wtedy zapytała mamę, czym właściwie jest macierzyństwo.
Odpowiedź okazała się krótka i wymowna.
"Macierzyństwo to dożywocie" – opowiedziała Manowska, przytaczając słowa swojej mamy.
"Cały dzień chodzą mi po głowie słowa mojej mamy, bo to ona dzisiaj w taki sposób odpowiedziała. Nasza rozmowa zaczęła się w taki sposób, że rozmawiałyśmy o bliskiej osobie, która spodziewa się dziecka i pomyślałam sobie: rany boskie, ile to trudu, ile ją czeka nieprzespanych nocy, trudu porodu, połogu, jakiegoś takiego przystosowania się do nowej sytuacji i fizycznie, i psychicznie. I potem rozmawiałyśmy, bo to było przy śniadaniu, że tak, ale przecież jest tyle piękna w macierzyństwie. A ja powiedziałam: a co to właściwie jest macierzyństwo? A moja mama powiedziała: to dożywocie" – opowiedziała Manowska w sieci.
Choć to stwierdzenie może brzmieć surowo, w opowieści Manowskiej nie chodziło o przedstawienie rodzicielstwa wyłącznie jako ciężaru. Sens tej wypowiedzi wiąże się przede wszystkim z tym, że troska o dziecko nie kończy się w dniu, w którym staje się ono dorosłe.
Rodzic może martwić się o swoje dziecko przez całe życie. Najpierw przeżywa trudności związane z ciążą, porodem i opieką nad niemowlęciem, później towarzyszy mu w szkolnych problemach, pierwszych relacjach i życiowych wyborach. Nawet gdy dziecko zakłada własną rodzinę i staje się samodzielne, rodzic nie przestaje się o nie troszczyć.
To właśnie ten wymiar macierzyństwa skłonił prezenterkę do refleksji.
Zobacz także

Czy Marta Manowska chce mieć dzieci?
42-letnia Marta Manowska nie ma dzieci i nie jest zamężna. W przeszłości mówiła jednak, że chciałaby zostać mamą. W rozmowie z portalem Pomponik sprzed dziewięciu lat przyznała:
"Tak naprawdę to myślę, że każda z nas pragnie dziecka, domu, poczucia bezpieczeństwa. Ja też czekam na ten moment".
Od tamtej pory jej życie potoczyło się inaczej, a temat macierzyństwa powrócił w komentarzach pod instagramowym nagraniem.
Jedna z osób zapytała prezenterkę wprost, czy nadal chciałaby mieć dziecko i czy wciąż bierze pod uwagę macierzyństwo. Manowska odpowiedziała szczerze:
"Już chyba nie, ale miałam momenty, kiedy myślałam".
Prezenterka nie rozwinęła szerzej tego wątku, dlatego nie warto dopowiadać za nią historii, której sama nie opowiedziała.
Źródło: se.pl




