rodzice z dziećmi i wózkiem na spacerze
Cudzoziemcy muszą spełniać warunek pracy zawodowej, by otrzymywać świadczenie Rodzina 800 plus. fot. MD ARIF JAWED/Unsplash

Mieszkają w Polsce, pracują i posyłają dzieci do polskich szkół, a mimo to 800 plus może im nie przysługiwać. Prawie 3,7 tys. obywateli Korei Południowej znalazło się w sytuacji, w której spełnienie części warunków nie wystarcza, bo ich składki na ubezpieczenia społeczne trafiają do koreańskiego, a nie polskiego systemu.

REKLAMA

800 plus dla cudzoziemców tylko w określonych warunkach

Świadczenie Rodzina 800 plus w 2026 roku przeszło kilka zmian w przepisach, które zmieniły warunki jego przyznawania. Dla rodziców, którzy mają polskie obywatelstwo, pracują i wychowują dzieci, zmian nie ma jednak wiele. Jednym z podstawowych warunków otrzymania 800 zł na dziecko jest to, by było ono zapisane do polskiej placówki na terenie kraju i spełniało obowiązek szkolny.

Więcej wymagań dotyczy cudzoziemców pobierających świadczenie. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który obsługuje program, wprowadził w ich przypadku kilka dodatkowych warunków, które należy spełnić.

Rodzice pobierający 800 plus nie tylko muszą spełniać warunek zapisania dziecka do polskiej szkoły, w której realizowany jest obowiązek szkolny. Dodatkowo muszą przejść weryfikację związaną z zatrudnieniem – wnioskodawca musi być aktywny zawodowo w Polsce. Aktywność zawodowa oznacza taką, której podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne wynosi minimum 50 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę. W przypadku cudzoziemców trzeba spełnić również warunek zamieszkiwania na terenie Polski.

Teraz jednak okazuje się, że są cudzoziemcy, którzy w Polsce i tak nie otrzymują świadczenia, nawet jeśli spełniają warunki przyznawania 800 plus na dziecko. Jak wynika z danych Biura Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców, prawie 3,7 tys. obywateli Korei Południowej nie otrzymuje pieniędzy, choć mieszka w Polsce, pracuje zawodowo, a ich dzieci uczą się w polskich szkołach.

Pracują, dzieci się uczą, a pieniędzy nie dostaną

Koreańczycy, o których mowa, zamieszkują głównie okolice Warszawy i Wrocławia, bo to z tymi miastami współpracę biznesową prowadzą miasta z Korei. Wielu z tych cudzoziemców mieszka w Polsce od lat i było przekonanych, że bez problemu zostanie im przyznane świadczenie. Portal Money.pl podaje, że pieniądze na dzieci nie trafiają do Koreańczyków, ponieważ ci nie odprowadzają składek od swoich zarobków.

Chodzi o fakt, że Korea ma od marca 2010 roku zawartą z Polską umowę o zabezpieczeniu społecznym, która wprowadza specjalne zasady dla pracowników delegowanych. Ci nie odprowadzają składek w polskim ZUS, ale nie oznacza to, że nie są zatrudnieni – chodzi po prostu o uniknięcie podwójnego ubezpieczenia.

"Umowa bilateralna z Koreą Południową ma jasny cel: wyeliminować podwójne opodatkowanie składek na ubezpieczenie społeczne. To fundament, na którym opiera się opłacalność zatrudniania i delegowania pracowników między oboma krajami. Mechanizm jest precyzyjny. System koordynuje prawa emerytalne między państwami – pracownik posiadający okresy ubezpieczenia w Polsce i w Korei może, po spełnieniu odpowiednich warunków, uzyskiwać świadczenia z obu systemów jednocześnie" – tłumaczył Money.pl Adam Smuga z kancelarii TIAS Legal.

I dodaje: "Każde państwo rozlicza się wyłącznie za okresy, za które faktycznie odpowiada. To rozwiązanie chroni zarówno pracownika, jak i pracodawcę przed niepotrzebnym obciążeniem finansowym. I to właśnie ta przewidywalność – jasne reguły gry, preferencyjne warunki, brak podwójnych kosztów – realnie wpłynęła na decyzje inwestycyjne. Korea nie ulokowała w Polsce wyłącznie kapitału. Sprowadziła też wysoko wykwalifikowanych specjalistów, którzy dziś budują tu wartość".

Oznacza to, że Koreańczycy mogą być delegowani ze swojego kraju do Polski, ale nadal odprowadzać składki w Korei. Nawet jeśli zarabiają w złotówkach, przelew na ich koncie może zostać wysłany np. z Seulu. Podobne umowy Polska ma z Ukrainą, Kanadą i Stanami Zjednoczonymi. Oznacza to, że tacy pracownicy odprowadzają składki w swoim kraju, co automatycznie sprawia, że kwestia pobierania przez nich świadczenia 800 plus staje się dyskusyjna.

Koreańczycy uważają, że pieniądze im się należą z racji pobytu czasowego z powodu pracy zawodowej, ponieważ posiadają status rezydenta, a ich dzieci spełniają obowiązek szkolny w polskich placówkach.

"Mamy kilkanaście przypadków rodzin, które otrzymały odmowy wypłaty 800 plus. Od tych decyzji już się odwoływaliśmy. Pytanie, czy to niedopatrzenie, czy celowy zapis mówiący o tym, że cudzoziemcy trwale oddelegowani do Polski mają być uznawani za niepracujących i niepodlegających świadczeniu wychowawczemu?" – komentuje Smuga.

Dodał, że w warunkach jest jasny zapis o zamieszkiwaniu na terytorium Polski i pracy zawodowej. Wspomniani cudzoziemcy takie warunki spełniają z tytułu zatrudnienia na umowę o pracę. Dodatkowo za prawami cudzoziemców przemawia fakt, że umowa z Koreą obowiązuje od 2010 roku, natomiast świadczenie Rodzina 500 plus (zwaloryzowane do 800 zł) wprowadzono w 2016 roku, więc przepisy powinny tę umowę brać pod uwagę.

Nie odprowadzają składek, więc świadczenie nie przysługuje

ZUS natomiast podkreśla, że jeśli pracownik jest zatrudniony w firmie w Korei i to w tamtejszym systemie odprowadza składki jako pracownik delegowany, automatycznie nie odprowadza ich w polskim systemie. W efekcie, mimo wykonywania pracy zawodowej na terenie kraju, nie spełnia warunku aktywności zawodowej określonego w przepisach.

Praca zawodowa w Polsce jest bowiem automatycznie uznawana za taką, w której odprowadza się składki do polskiego systemu ubezpieczeń społecznych, a dzięki podleganiu polskiemu systemowi można również uzyskać prawo do polskich świadczeń.

"W konsekwencji sam fakt wykonywania pracy na terytorium Polski, bez podlegania polskim ubezpieczeniom społecznym na zasadach określonych w ustawie, nie jest wystarczający do spełnienia warunku aktywności zawodowej. Dotyczy to również pracowników koreańskich, którzy na podstawie umowy polsko-koreańskiej pozostają objęci koreańskim systemem ubezpieczeń społecznych" – powiedział Money.pl Grzegorz Dyjak, rzecznik ZUS.

Mężczyzna dodał, że nie jest to luka w przepisach, ponieważ zasady, które musi spełnić cudzoziemiec, są jasne – jeśli składki nie są odprowadzane w Polsce, nie ma prawa do świadczenia.

Źródło: money.pl, zus.pl