Para młodych, bezrobotnych ludzi.
Problem NEET nie sprowadza się tylko do braku pracy, to bardziej skomplikowane zjawisko. pexel.com

Nie pracują, nie uczą się i nie uczestniczą w żadnych szkoleniach. W Wielkiej Brytanii liczba młodych ludzi określanych jako NEET przekroczyła właśnie milion. Eksperci alarmują, że to najgorszy wynik od ponad dekady i ostrzegają przed utratą całego pokolenia. Polska również nie jest wolna od tego problemu.

REKLAMA

Ponad milion młodych Brytyjczyków nie pracuje, nie uczy się i nie bierze udziału w żadnych szkoleniach. To najgorszy wynik od ponad dekady i pierwszy raz od 2013 roku, gdy liczba osób określanych mianem NEET przekroczyła milion. Eksperci alarmują, że jeśli ten trend się utrzyma, możemy mieć do czynienia z "utraconym pokoleniem". Problem nie dotyczy wyłącznie Wielkiej Brytanii. W Polsce również rośnie liczba młodych ludzi, którzy pozostają poza edukacją i rynkiem pracy.

Kim są NEETs?

Skrót NEET pochodzi od angielskiego określenia "Not in Employment, Education or Training". Oznacza osoby, które nie pracują, nie uczą się i nie uczestniczą w żadnych kursach czy szkoleniach zawodowych.

Jeszcze kilka lat temu wielu osobom mogło się wydawać, że chodzi przede wszystkim o ludzi, którym brakuje motywacji. Dziś badacze są znacznie ostrożniejsi. Coraz więcej danych pokazuje, że problem jest znacznie bardziej złożony.

Według najnowszych danych brytyjskiego urzędu statystycznego ONS w grupie wiekowej 16-24 lata znajduje się obecnie ponad 1 mln osób określanych jako NEET. To około 13,5 proc. wszystkich młodych ludzi w tym wieku.

Wysyłają CV i nie dostają odpowiedzi

Najbardziej zaskakujące jest to, że większość młodych ludzi pozostających poza systemem nie rezygnuje z pracy z własnej woli.

Według danych przywoływanych przez RocketJobs Polska aż 84 proc. osób zaliczanych do grupy NEET deklaruje, że chciałoby pracować. Problem polega na tym, że po wysłaniu CV często nie otrzymują żadnej odpowiedzi.

Eksperci zwracają uwagę, że wejście na rynek pracy jest dziś trudniejsze niż jeszcze kilka lat temu. Ubywa stanowisk przeznaczonych dla osób bez doświadczenia, spada liczba praktyk i staży, a pracodawcy coraz częściej oczekują konkretnych umiejętności już na starcie kariery. W Wielkiej Brytanii liczba rozpoczynanych praktyk zawodowych przez nastolatków spadła niemal o połowę w ciągu ostatniej dekady.

Do tego dochodzą zmiany technologiczne. Coraz częściej mówi się o tym, że sztuczna inteligencja i automatyzacja eliminują część najprostszych stanowisk, które kiedyś były naturalnym punktem wejścia dla młodych ludzi.

Nie tylko bezrobocie

Brytyjscy eksperci podkreślają, że problem NEET nie sprowadza się wyłącznie do braku pracy. Wśród najczęściej wskazywanych przyczyn znajdują się problemy psychiczne, kryzysy zdrowotne, trudności mieszkaniowe, wykluczenie społeczne czy brak wsparcia po zakończeniu edukacji. Coraz częściej mówi się również o samotności i poczuciu zagubienia w świecie, który stawia młodym ludziom bardzo wysokie wymagania.

Raport przygotowany dla brytyjskiego rządu wskazuje, że niemal połowa młodych osób pozostających poza systemem nie korzysta nawet z przysługujących im form wsparcia. Eksperci określają ich mianem "ukrytych NEET-ów" – ludzi, którzy zniknęli z radarów instytucji publicznych.

Polska też ma problem

Choć sytuacja w Polsce jest lepsza niż w Wielkiej Brytanii, również nie mamy powodów do spokoju. Szacuje się, że około co dziesiąty młody Polak znajduje się poza edukacją, zatrudnieniem i szkoleniami. To setki tysięcy osób, które nie zdobywają doświadczenia zawodowego ani nowych kwalifikacji.

Najwyższe wskaźniki notuje się m.in. w województwach podkarpackim, świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim. Eksperci zwracają uwagę, że znaczenie mają tu zarówno lokalne rynki pracy, jak i dostępność edukacji oraz komunikacji publicznej.

"Ryzykujemy utratę całego pokolenia"

Brytyjskie media coraz częściej piszą o "straconym pokoleniu". To mocne określenie, ale eksperci nie ukrywają obaw. W ich ocenie problem nie polega wyłącznie na tym, że młodzi ludzie nie pracują dziś. Chodzi o konsekwencje, które mogą odczuwać przez całe życie.

Badania pokazują, że długie pozostawanie poza edukacją i rynkiem pracy zwiększa ryzyko niższych zarobków w przyszłości, problemów zdrowotnych, a nawet wykluczenia społecznego. Dlatego coraz więcej krajów zastanawia się, jak skutecznie pomóc młodym ludziom na starcie dorosłego życia.

Źródło: rocketjobs.pl