
Jak zrobić zakupy dla 17-osobowej rodziny, żeby wystarczyło jedzenia, a domowy budżet nie wymknął się spod kontroli? Rosa, mama 15 dzieci, przez lata musiała planować posiłki i zakupy na skalę, która dla większości rodzin wydaje się niewyobrażalna.
Zakupy dla dużej rodziny wymagają planu
W niewielkiej rodzinie można czasem pozwolić sobie na spontaniczne zakupy czy gotowanie "na oko". Przy 15 dzieciach takie podejście szybko mogłoby skończyć się pustą lodówką albo niepotrzebnymi wydatkami.
Rosa opowiedziała o swoim doświadczeniu hiszpańskiemu dziennikowi "El Español". Skala zakupów, które robiła dla swojej rodziny, pokazuje, jak dużo organizacji wymaga codzienne wyżywienie tak licznej grupy.
Na regularnej liście znajdowało się między innymi 7 tuzinów jajek, około 1300 ciastek oraz 240 litrów mleka. Rodzina potrzebowała także około 12 bochenków chleba dziennie. Duża liczba osób przy stole oznacza również duże rachunki. Rosa starała się więc szukać sposobów na ograniczenie kosztów bez rezygnowania z podstawowych produktów.
Część zakupów zamawiała przez internet. Korzystała również z tańszych marek własnych sklepów, szczególnie wtedy, gdy różnica w cenie była odczuwalna przy większych ilościach. To rozwiązanie może być przydatne również w mniejszych rodzinach. Przy zakupach kilku opakowań tego samego produktu nawet niewielka różnica w cenie może w skali miesiąca przełożyć się na konkretną kwotę.
Rosa zwracała uwagę także na sposób kupowania świeżych produktów. Owoce i warzywa rodzina nabywała przede wszystkim od lokalnych sprzedawców.
Wybierano przede wszystkim produkty sezonowe oraz te, które w danym momencie były dostępne w korzystniejszych cenach. Dzięki temu można było ograniczać koszty, a jednocześnie zachować różnorodność posiłków.
Zobacz także
To prosta zasada, którą łatwo zastosować także w mniejszym gospodarstwie domowym. Zamiast budować jadłospis wokół drogich produktów dostępnych przez cały rok, można częściej korzystać z tego, co aktualnie jest w sezonie.
Przy tak dużej rodzinie nawet pozornie niewielkie wydatki szybko mogą urosnąć do dużej sumy. Dlatego Rosa ograniczała również zakupy produktów, które nie były podstawą codziennego jadłospisu.
Słodycze i napoje gazowane pojawiały się w domu przede wszystkim przy wyjątkowych okazjach. Takie podejście pozwalało lepiej kontrolować wydatki i jednocześnie sprawiało, że tego typu produkty nie stawały się codziennym elementem diety.
Przy 15 dzieciach rodzic nie może robić wszystkiego sam
Jednym z najważniejszych elementów organizacji życia rodziny była współpraca. Przy takiej liczbie domowników obowiązki nie mogły spoczywać wyłącznie na jednej osobie.
Rosa podkreśla to wprost:
"Każdy musi dołożyć coś od siebie".
Dzieci pomagały międzyinnymi przy przygotowywaniu posiłków, sprzątaniu oraz innych obowiązkach domowych. Dzięki temu prowadzenie domu stawało się zadaniem całej rodziny, a nie tylko mamy.
Historia Rosy pokazuje, że przy dużej rodzinie sama lista produktów może nie wystarczyć. Dobrym punktem wyjścia jest zaplanowanie posiłków na kilka dni i dopiero na tej podstawie stworzenie listy zakupów.
Pozwala to ograniczyć sytuacje, w których kupujemy produkty bez konkretnego pomysłu na ich wykorzystanie. Przy większej liczbie osób ma to szczególne znaczenie, bo nawet niewielka ilość wyrzucanego jedzenia oznacza większą stratę pieniędzy.
Warto również sprawdzić zapasy przed wyjściem do sklepu. Produkty, które już mamy w domu, powinny być pierwszym punktem planowania jadłospisu.
Źródło: kuchnia.fakt.pl




