
Polska mierzy się z coraz niższą liczbą urodzeń, a młodzi ludzie coraz częściej odkładają decyzję o rodzicielstwie lub rezygnują z niej. Resort rodziny chce spojrzeć na kryzys demograficzny szerzej i nie ograniczać się wyłącznie do świadczeń finansowych. Jednym z pomysłów jest kampania, która ma poprawić wizerunek rodzicielstwa i pokazać dostępne formy wsparcia.
W Polsce młodzi ludzie nie chcą mieć dzieci
W Polsce od prawie 10 lat obserwujemy spadkowy trend liczby urodzeń. Doprowadziło to do kryzysu demograficznego, który na tym etapie, zdaniem wielu ekspertów, jest już nie do zatrzymania. Mamy starzejące się społeczeństwo, a za kilka lat w gospodarce może dojść do poważnych problemów związanych ze zbyt małą liczbą osób w wieku produkcyjnym. Specjaliści podkreślają również, że do nowej rzeczywistości trzeba się adaptować, jednocześnie szukając rozwiązań, które pozwolą przynajmniej zahamować ten trend.
I tu pojawia się deklaracja Aleksandry Gajewskiej, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, która ostatnio rozmawiała z portalem "Rzeczpospolita". Posłanka zwróciła uwagę, że dzisiejsza dyskusja o demografii skupia się przede wszystkim na niskiej dzietności, a znacznie rzadziej mówi się o mechanizmach, które doprowadziły do sytuacji, w której młodzi ludzie w Polsce coraz częściej nie chcą mieć dzieci.
Chodzi więc o spojrzenie na skalę zjawiska w całej populacji i poszukanie przyczyn niskiej dzietności, a następnie sposobów na ich ograniczenie. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chce, by na kryzys demograficzny spojrzeć również jak na zjawisko społeczne i spróbować wśród młodego pokolenia odczarować negatywny wizerunek rodzicielstwa.
Jako jeden z problemów resort wskazuje fakt, że państwo nie prowadzi dziś żadnej szerszej promocji rodzicielstwa w sferze publicznej. Jeśli więc spojrzymy na dzietność również jako na zjawisko społeczne, taka promocja i budowanie pozytywnego wizerunku rodzicielstwa być może mogłyby odegrać pewną rolę.
Stąd apele, by w przestrzeni publicznej częściej mówić o tym, że Polska inwestuje w rodziny – poprzez świadczenia, nowe rozwiązania budżetowe, likwidowanie barier finansowych czy wspieranie młodych rodziców w opiece nad dziećmi, m.in. poprzez rozwój sieci publicznych żłobków.
Zobacz także
Resort rodziny chce walczyć o dobry PR rodzicielstwa
Resort pracuje więc nad kampanią, która ma pokazywać rodzicielstwo z innej perspektywy. Jednym z jej elementów ma być także stworzenie miejsca, w którym rodzice i osoby planujące dzieci znajdą w jednym miejscu informacje o dostępnych formach wsparcia.
Jak tłumaczy Gajewska, z badań wynika, że część osób nie korzysta z istniejących rozwiązań, ponieważ po prostu nie wie, że może z nich skorzystać albo że w ogóle istnieją. W przekazie mają pojawić się więc nie tylko świadczenia finansowe, ale także kwestie związane z opieką nad małymi dziećmi, żłobkami czy możliwością łączenia rodzicielstwa z pracą zawodową.
Zdaniem przedstawicielki resortu nie można jednak sprowadzać problemu niskiej dzietności wyłącznie do pieniędzy. Na decyzję o dziecku wpływają również warunki mieszkaniowe, dostęp do opieki i poczucie bezpieczeństwa związane z powrotem do pracy.
Gajewska zwraca też uwagę na zmianę stylu życia i presję, którą mogą wzmacniać media społecznościowe – zwłaszcza przekonanie, że pojawienie się dziecka oznacza utratę dotychczasowej swobody i konieczność sprostania kolejnym wymaganiom. Dlatego polityka demograficzna, w ocenie resortu, powinna obejmować nie tylko wsparcie finansowe, ale też tworzenie warunków, w których młodzi ludzie mogą łatwiej łączyć życie rodzinne z zawodowym.




