Na zdjęciu rodzic podający dziecku rękę.
Nadopiekuńczość rodziców wynika z troski, niestety może mieć negatywne skutki. pexel.com

Większość rodziców robi to z miłości. Chcą chronić dzieci przed stresem, rozczarowaniem i błędami. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że nadmierna kontrola i wyręczanie mogą przynieść odwrotny skutek. Nastolatki wychowywane pod "ochronnym kloszem" częściej mają obniżony nastrój, trudniej radzą sobie z emocjami i gorzej znoszą porażki.

REKLAMA

"We wczesnych latach chroniłam moje dzieci praktycznie przed wszystkim, co uważałam za niebezpieczne. Nie rozumiałam jeszcze, że kiedyś będą musiały radzić sobie z tym same" – przyznaje Jenn Hoskins, mama dziewięciorga dzieci.

To właśnie tego typu zachowania rodziców przeanalizowali naukowcy w badaniu opublikowanym w czasopiśmie Child Development. Wyniki pokazują, że nadopiekuńczość może mieć także ciemną stronę, szczególnie w okresie dojrzewania.

Nastolatki czuły się gorzej, gdy rodzice za bardzo ingerowali

Badacze z Uniwersytet Erazma w Rotterdamie przez siedem dni obserwowali grupę nastolatków. Uczniowie kilka razy dziennie odpowiadali na pytania dotyczące swojego samopoczucia i tego, jak odbierają zachowanie rodziców.

Wyniki pokazały wyraźną zależność – w momentach, gdy nastolatki odczuwały większą kontrolę i nadopiekuńczość ze strony rodziców, ich nastrój się pogarszał.

Nadopiekuńczość, czyli co?

Naukowcy zwracają uwagę, że nadopiekuńczość nie zawsze wygląda tak samo. Nie chodzi wyłącznie o stereotypowego "rodzica helikoptera", który śledzi dziecko na każdym kroku.

Czasem to prostu wyręczanie dziecka w codziennych problemach, niedopuszczanie do porażek, ciągłe kontrolowanie, załatwianie wszystkiego za nastolatka czy wtrącanie się w konflikty i relacje.

Rodzice robią to z lęku, nie ze złych intencji

Co ważne, eksperci podkreślają, że nadopiekuńczość bardzo często wynika z troski i lęku, więc teoretycznie nie powinna być czymś złym. Wszystko ma jednak swoje granice.

Dr Maura Francis z Manhattan Psychology Group tłumaczy, że wielu rodziców chce po prostu uchronić dzieci przed cierpieniem i trudnymi doświadczeniami. Do tego dochodzi współczesny świat – internet, media społecznościowe, hejt i poczucie, że zagrożenia czyhają wszędzie. "Rodzicom trudno odnaleźć się w świecie, którego sami nie znali jako dzieci" – tłumaczy ekspertka.

Psychologowie zwracają też uwagę na presję społeczną. Wielu rodziców czuje, że musi wychować "idealne" dziecko i uniknąć wszelkich błędów.

Problem zaczyna się wtedy, gdy dziecko nie może niczego przeżyć samo

Warto sobie przede wszystkim uświadomić, że dzieci uczą się życia właśnie poprzez drobne porażki, stres i samodzielne rozwiązywanie problemów.

Jeśli rodzic stale przejmuje kontrolę, dziecko może mieć później trudność z podejmowaniem decyzji, radzeniem sobie ze stresem, budowaniem pewności siebie czy zwykłą samodzielnością.

We wcześniejszym badaniu z 2023 roku również zauważono związek między nadopiekuńczością a większymi trudnościami emocjonalnymi u nastolatków, gorszymi wynikami w nauce i zachowaniami antyspołecznymi. Z kolei badanie z 2024 roku wykazało, że dzieci nadmiernie kontrolowane przez rodziców częściej mają obniżony nastrój i trudniej regulują emocje.

Chodzi o równowagę

Eksperci uspokajają jednak, że nie chodzi o całkowite "puszczenie dziecka samopas" jak niektórzy uważają. Kluczowa jest równowaga między ochroną a dawaniem przestrzeni do samodzielności. Jak to osiągnąć?

Psychologowie radzą, by zaczynać od małych kroków. Przede wszystkim pozwolić dziecku popełniać drobne błędy, nie rozwiązywać za niego każdego problemu, dawać więcej odpowiedzialności wraz z wiekiem i stopniowo zwiększać samodzielność.

"Daj dziecku szansę. Jest bardziej odporne, niż ci się wydaje" – podkreśla dr Eric Storch z Baylor College of Medicine.

Eksperci dodają też, że każde dziecko i każda rodzina są inne. To, co dla jednych będzie rozsądną ostrożnością, dla innych może już wyglądać jak nadmierna kontrola. To, czego na pewno warto przestrzegać to to, że dziecko nie nauczy się samodzielności, jeśli nigdy nie dostanie okazji, by spróbować czegoś po swojemu. A nauka samodzielności dziecka jest jednym z ważniejszych obowiązków rodziców.

Źródło: parents.com