
W Polsce coraz więcej dzieci dorasta wśród rówieśników z Ukrainy, Białorusi i innych krajów, dlatego warto od najmłodszych lat uczyć je, że inny język, akcent czy kolor skóry nie są powodem do wykluczenia. Jak wychować dziecko, które potrafi zauważyć różnice, ale jednocześnie szanuje drugiego człowieka? To właściwie prostsze niż myślimy. Naszym zadaniem jest dzieci "nie zepsuć".
Dzieci zauważają różnice bardzo wcześnie
Małe dziecko szybko dostrzega, że ktoś wygląda inaczej, mówi z innym akcentem albo używa słów, których ono nie zna. Zdarza się, że w takiej sytuacji pyta nas wprost: "Dlaczego on tak dziwnie mówi?".
Nie warto takiego pytania ucinać słowami: "Nie wolno tak mówić". Dziecko prawdopodobnie nie ma jeszcze złych intencji. Po prostu próbuje zrozumieć świat. To dobry moment, żeby spokojnie wyjaśnić, że ludzie mogą pochodzić z różnych miejsc, mówić różnymi językami i mieć inne zwyczaje, a mimo to mogą być dobrymi kolegami, sąsiadami czy przyjaciółmi.
Jak to zrobić?
1. Nie udawaj, że różnice nie istnieją
Jednym z błędów dorosłych jest przekonywanie dzieci, że "wszyscy jesteśmy tacy sami". Oczywiście wszyscy zasługujemy na taki sam szacunek, ale ludzie naprawdę się różnią.
Dziecko może mieć kolegę z Ukrainy, Białorusi czy innego kraju. Może zauważyć jego język, sposób mówienia albo rodzinne zwyczaje. Zamiast udawać, że tego nie ma, warto powiedzieć:
"Tak, jego rodzina pochodzi z innego kraju. Ludzie mogą mieć różne korzenie, ale to nie mówi nam, jakim ktoś jest człowiekiem".
Takie proste zdanie pokazuje dziecku ważną rzecz: pochodzenie nie określa charakteru człowieka.
2. Ucz dziecko reagować na wyśmiewanie
W szkole może pojawić się żart z czyjegoś akcentu, imienia albo błędu językowego. Dla jednego dziecka będzie to tylko "zabawa", dla drugiego może być bardzo przykre.
Rodzic powinien nauczyć dziecko, że śmiech całej grupy nie oznacza, że zachowanie jest w porządku. Warto ćwiczyć z dzieckiem proste reakcje:
Dziecko nie musi zostać bohaterem, który sam rozwiąże każdy konflikt. Powinno jednak wiedzieć, że może powiedzieć o problemie nauczycielowi lub innemu dorosłemu.
Zobacz także
3. Nie pozwalaj na "niewinne" stereotypy
Dzieci często powtarzają zasłyszane zdania. Mogą powiedzieć, że "wszyscy Ukraińcy są tacy", "Białorusini robią to czy tamto", albo że ktoś jest gorszy, bo nie mówi dobrze po polsku.
Nie trzeba odpowiadać krzykiem. Lepiej zapytać: "Skąd to wiesz?" albo "Czy znasz wszystkie osoby z tego kraju, żeby tak powiedzieć?".
W ten sposób rodzic uczy dziecko odróżniać fakt od stereotypu. Pokazuje też, że nie można oceniać milionów ludzi na podstawie zachowania jednej osoby.
4. Czytajcie książki i oglądajcie filmy pokazujące różnorodność
Empatia rozwija się również wtedy, gdy dziecko poznaje historie innych ludzi. Warto wybierać książki, bajki i filmy, w których bohaterowie mają różne rodziny, języki, kultury czy doświadczenia. Dzięki temu dziecko widzi, że różnorodność nie jest czymś niezwykłym.
Można potem zapytać:
Takie rozmowy pomagają rozwijać empatię, a nie tylko uczyć dziecko definicji tolerancji.
5. Zwracaj uwagę na własne słowa
Dzieci bardzo dużo uczą się przez obserwowanie dorosłych. Jeśli słyszą w domu żarty dotyczące narodowości, akcentu czy wyglądu, mogą uznać, że takie zachowanie jest normalne.
Dlatego warto przyjrzeć się również własnym reakcjom.
Jeśli dziecko słyszy w domu: "Oni są tacy…", może szybko zacząć stosować podobny sposób myślenia wobec kolegów. Z kolei jeśli widzi, że rodzic rozmawia z ludźmi różnych narodowości z szacunkiem, otrzymuje bardzo konkretną lekcję.
Antyrasistowskie wychowanie zaczyna się więc również od dorosłych.
6. Naucz dziecko, że tolerancja nie oznacza zgody na wszystko
Warto też wyjaśnić dziecku, czym właściwie jest tolerancja. Szacunek nie oznacza, że musimy lubić każdego człowieka, zgadzać się z jego poglądami czy mieć z nim bliską relację. Oznacza przede wszystkim, że nie poniżamy i nie wykluczamy kogoś ze względu na jego pochodzenie, język, wygląd czy kulturę.
Dziecko może nie chcieć bawić się z każdym kolegą. To normalne. Ważne jest jednak, żeby powodem nie było przekonanie, że ktoś jest "gorszy", bo urodził się w innym kraju.




