
Rodzice trojga dzieci, którzy przez lata pracowali i opłacali składki, chcą, aby wychowanie dzieci było mocniej uwzględniane w przyszłej emeryturze. W petycji zaproponowano m.in. doliczanie 4 lat stażu za każde dziecko, wyższe świadczenia oraz rozszerzenie rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego na rodziców trojga dzieci. Sejmowa komisja nie poparła jednak wszystkich postulatów.
Rodzice trojga dzieci chcą zmian w emeryturach
Problem zgłosiła autorka petycji, która przez niemal 40 lat prowadziła działalność gospodarczą, regularnie opłacała składki i jednocześnie wychowała troje dzieci. Jej zdaniem obecne przepisy w niewystarczającym stopniu doceniają osoby, które przez dziesięciolecia łączyły pracę zawodową z rodzicielstwem.
"Zwracam uwagę na rażącą niesprawiedliwość w obecnym systemie emerytalnym. Jako osoba legitymująca się niemal 40-letnim stażem pracy, w większości w ramach działalności gospodarczej, przez dekady rzetelnie odprowadzałam składki do systemu ubezpieczeń społecznych, wychowując przy tym troje dzieci".
Autorka zwróciła uwagę przede wszystkim na sytuację rodziców trojga dzieci. Jej zdaniem ta grupa znajduje się w szczególnie trudnym położeniu, ponieważ może nie korzystać z rozwiązań przeznaczonych dla rodzin z większą liczbą dzieci, mimo wieloletniej aktywności zawodowej.
Jednym z postulatów przedstawionych w petycji jest doliczanie 4 lat do stażu emerytalnego za każde wychowane dziecko. Autorka uważa, że obecne rozwiązania nie oddają rzeczywistego wysiłku rodziców, którzy jednocześnie pracowali, płacili składki i zajmowali się dziećmi.
"Takie rozwiązanie jest krzywdzące dla osób aktywnych zawodowo. System w obecnym kształcie nie premiuje trudu łączenia pracy – często na własny rachunek, co wiąże się z dużym ryzykiem i dyscypliną – z rodzicielstwem" – wskazuje autorka.
W petycji pojawiło się również pytanie dotyczące obecnego limitu. Okresy związane z wychowywaniem dzieci mogą być obecnie uwzględniane maksymalnie do 6 lat, niezależnie od liczby dzieci.
"Obecnie w kapitale początkowym można 'doliczyć' tylko 3 lata za każde dziecko, nie więcej niż 6 lat. Co z moim trzecim dzieckiem? Dlaczego państwo faworyzuje rodziny z dwójką oraz czwórką dzieci, a pomija te z trójką dzieci?" – pyta autorka.
Zobacz także
Jak wychowanie dzieci wpływa na emeryturę?
Obecny system emerytalny działa przede wszystkim według zasady, że wysokość przyszłej emerytury zależy od zgromadzonych składek. Jak wyjaśnia dr Szymon Pawłowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, kluczowa zmiana nastąpiła wraz z reformą z 1999 r.
Wprowadzono wówczas system oparty na trzech filarach: obowiązkowym systemie publicznym prowadzonym przez ZUS, części kapitałowej związanej z OFE oraz dobrowolnych formach oszczędzania.
W nowym systemie liczy się przede wszystkim długość aktywności zawodowej i wysokość odprowadzanych składek. Sam staż pracy nie decyduje o prawie do emerytury, ale ma znaczenie m.in. przy gwarancji emerytury minimalnej.
Państwo już teraz uwzględnia część okresów związanych z opieką nad dziećmi. Dotyczy to m.in. urlopów wychowawczych oraz okresów osobistej opieki nad dzieckiem.
Kolejnym elementem petycji było rodzicielskie świadczenie uzupełniające, powszechnie określane jako Mama 4+. Obecnie rozwiązanie to jest skierowane do osób, które wychowały co najmniej czworo dzieci i nie wypracowały emerytury minimalnej, ponieważ zrezygnowały z aktywności zawodowej albo jej nie podjęły z powodu wychowywania dzieci.
Świadczenie może otrzymać matka po ukończeniu 60 lat, a ojciec po ukończeniu 65 lat, jeśli nie ma dochodu zapewniającego niezbędne środki utrzymania.
Autorka petycji chciała, aby podobne wsparcie zostało rozszerzone także na rodziców trojga dzieci albo żeby wprowadzono inne mechanizmy zwiększające ich emerytury.
Ministerstwo: emerytura zależy od składek
Podczas posiedzenia komisji głos zabrał Zbigniew Wasiak, naczelnik wydziału w Departamencie Ubezpieczeń Społecznych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Jak wyjaśnił, nie można porównywać emerytów z osobami otrzymującymi rodzicielskie świadczenie uzupełniające "Mama 4+", ponieważ są to dwa różne mechanizmy. Świadczenie dla rodziców co najmniej czworga dzieci ma charakter zabezpieczenia społecznego, a nie jest częścią systemu ubezpieczeń społecznych.
Wasiak przypomniał także, że Mama 4+ powstało przede wszystkim z myślą o osobach urodzonych przed 1949 r. W starym systemie brak odpowiedniego stażu ubezpieczeniowego mógł oznaczać całkowity brak prawa do emerytury.
W nowym systemie emeryturę można uzyskać nawet przy bardzo krótkim okresie ubezpieczenia, ale jej wysokość może być niższa od emerytury minimalnej.
"Emerytura jest pochodną składek wpłacanych do systemu. Długi staż pracy nie zawsze oznacza wysokie świadczenie, jeśli składki były odprowadzane od niskich wynagrodzeń lub na preferencyjnych zasadach" – wskazał.
Po przedstawieniu stanowiska resortu głos zabrał poseł Marcin Józefaciuk. Ocenił, że stanowisko ministerstwa jest zgodne z przygotowaną ekspertyzą i opowiedział się za nieuwzględnieniem żądań zawartych w petycji.
"Stanowisko ministerstwa jest nam znane i pozostaje zgodne z przygotowaną ekspertyzą. Komisja też nie jest taką studnią, która będzie spełniała wszystkie życzenia czy złotą rybką. Dyskusja nad petycją była szeroka i została odzwierciedlona w materiałach komisji. W związku z tym uważam, że nie powinniśmy uwzględniać żądania zawartego w petycji" – powiedział poseł.
Ostatecznie nie zgłoszono sprzeciwu wobec propozycji odrzucenia petycji. Oznacza to, że postulaty dotyczące rozszerzenia świadczenia na rodziców trojga dzieci nie zostały zaakceptowane, choć pomysł zwiększenia emerytur rodziców łączących pracę z wychowaniem dzieci ma zostać poddany dalszej analizie przez właściwe resorty.
Źródło: infor.pl




