
Rodzicielskie świadczenie uzupełniające Mama 4+ jest wsparciem dla osób, które wychowały co najmniej czworo dzieci i z tego powodu nie wypracowały odpowiedniej emerytury. Choć maksymalna kwota świadczenia w 2026 roku wynosi 1978,49 zł brutto miesięcznie, wiele osób otrzymuje znacznie mniej. Dlaczego?
Mama 4+ nie zawsze oznacza pełną wypłatę z ZUS
Wiele osób nazywa rodzicielskie świadczenie uzupełniające "emeryturą matczyną", jednak jego zasady są bardziej skomplikowane. Nie każda osoba, która wychowała minimum czworo dzieci, otrzyma z ZUS pełną kwotę świadczenia. W praktyce wysokość wypłaty zależy przede wszystkim od tego, czy dana osoba ma już własne świadczenie emerytalne lub rentowe.
W 2026 roku maksymalna kwota Mama 4+ wynosi 1978,49 zł brutto miesięcznie. Jest to wysokość najniższej emerytury po tegorocznej waloryzacji. Jednak wielu świadczeniobiorców dostaje jedynie dopłatę wyrównującą do tego poziomu.
Z danych ZUS wynika, że z rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego korzysta około 60 tys. osób w Polsce. W 2025 roku świadczenie wypłacano dokładnie 59 595 osobom.
Najwięcej takich wypłat realizowano w województwach:
Przykładowo, na Dolnym Śląsku świadczenie otrzymywało 3861 osób, w tym dwóch ojców.
Zobacz także
Kto może otrzymać emeryturę matczyną?
Program Mama 4+ działa od marca 2019 roku. Został stworzony dla osób, które poświęciły się wychowaniu dużej rodziny i przez to nie mogły pracować lub miały ograniczone możliwości zdobycia własnego prawa do emerytury.
Jak wyjaśnia Iwona Kowalska-Matis, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS na Dolnym Śląsku:
"Zostało wprowadzone z myślą o osobach, które poświęciły się wychowaniu co najmniej czworga dzieci i z tego powodu nie mogły podjąć pracy zarobkowej lub musiały z niej zrezygnować, przez co nie wypracowały prawa do własnej minimalnej emerytury".
O świadczenie mogą ubiegać się przede wszystkim kobiety, które:
Choć świadczenie kojarzone jest głównie z matkami, w określonych sytuacjach mogą otrzymać je również ojcowie.
Mężczyzna może złożyć wniosek po ukończeniu 65 lat, jeśli wychował co najmniej czworo dzieci, ale tylko w szczególnych przypadkach.
Dotyczy to między innymi sytuacji, gdy matka dzieci:
Jak tłumaczy Iwona Kowalska-Matis:
"Z wnioskiem do nas mogą wystąpić także ojcowie po ukończeniu 65. roku życia, którzy wychowali co najmniej czworo dzieci, ale tylko w szczególnych sytuacjach, np. gdy matka dzieci zmarła, porzuciła rodzinę albo przez długi czas zaprzestała ich wychowywania".
Największe zaskoczenie dla wielu osób dotyczy wysokości wypłat. Jeżeli osoba nie pobiera żadnej emerytury ani renty, może otrzymać pełną kwotę świadczenia, czyli 1978,49 zł brutto. Jeżeli jednak ma własną emeryturę niższą niż minimalna, ZUS wypłaci tylko wyrównanie.
Przykład:
Osoba otrzymująca emeryturę w wysokości 1500 zł brutto dostanie z programu Mama 4+ dodatkowo 478,49 zł brutto. W ten sposób łączna kwota osiągnie poziom 1978,49 zł brutto.
Jeśli ktoś pobiera emeryturę równą lub wyższą od minimalnej, dodatkowe pieniądze z tego świadczenia nie przysługują.
Wiele osób błędnie uważa, że świadczenie Mama 4+ jest dodatkową emeryturą dla każdego rodzica wielodzietnego. ZUS podkreśla jednak, że jest to świadczenie uzupełniające.
Iwona Kowalska-Matis wyjaśnia:
"Przypominam, że 'Mama 4+' nie jest dodatkową emeryturą wypłacaną wszystkim rodzicom wielodzietnym. To świadczenie uzupełniające, którego zadaniem jest zagwarantowanie minimalnego poziomu zabezpieczenia osobom, które z powodu wychowywania licznej rodziny nie wypracowały prawa do odpowiednio wysokiej emerytury".
Źródło: zgorzelec.info




