dziecko zakłada buty
Rodzice szykują plecak i ubrania. Jest jednak coś ważniejszego, co pierwszoklasista powinien umieć. fot. Pexels.com

Pierwsza klasa to dla dziecka zupełnie nowy etap, pełen emocji, zasad i nowych obowiązków. Rodzice często skupiają się na wyprawce, tymczasem równie ważne jest przygotowanie malucha do codziennego funkcjonowania w szkolnej rzeczywistości. Kilka prostych umiejętności może sprawić, że pierwsze tygodnie będą dla dziecka znacznie łatwiejsze.

REKLAMA

Nie wyręczajmy dziecka we wszystkim

Rodzic może mieć pokusę, żeby zrobić wszystko za dziecko, bo tak będzie szybciej i dokładniej. Przed szkołą warto jednak świadomie zostawić mu więcej przestrzeni na samodzielność.

Niech samo spakuje plecak, wybierze ubrania na następny dzień czy przygotuje swoje rzeczy. Jeśli popełni błąd, można spokojnie pokazać, jak zrobić coś inaczej.

Pierwsza klasa nie wymaga od dziecka perfekcji. Wymaga przede wszystkim gotowości do uczenia się, próbowania i proszenia o pomoc. Czego rodzice powinni nauczyć dziecko przed rozpoczęciem szkoły?

Samodzielne ubieranie się

Pierwszoklasista powinien w miarę możliwości sam poradzić sobie z podstawowymi elementami garderoby. Zapięcie kurtki, założenie butów czy przebranie się na WF to czynności, które w szkole mogą pojawiać się każdego dnia.

Nie oznacza to, że dziecko musi robić wszystko błyskawicznie. Ważniejsze jest to, żeby próbowało samodzielnie i wiedziało, że może poprosić o pomoc, gdy naprawdę jej potrzebuje.

Przed rozpoczęciem szkoły warto więc ćwiczyć te czynności w domu.

Korzystanie z toalety bez pomocy dorosłego

To może wydawać się oczywiste, ale dla niektórych dzieci szkolna toaleta jest nowym doświadczeniem. Warto upewnić się, że dziecko wie, jak z niej korzystać i pamięta o podstawowych zasadach higieny.

Powinno też umieć umyć ręce i poradzić sobie z ubraniem. Jeśli coś sprawia mu trudność, lepiej poćwiczyć to spokojnie w domu.

Dobrze również powiedzieć dziecku, że w razie problemu może zwrócić się do nauczyciela.

Proszenie o pomoc

Jedną z najważniejszych rzeczy, których można nauczyć przyszłego pierwszoklasistę, jest mówienie wprost, że czegoś nie rozumie albo potrzebuje pomocy.

Dziecko nie zawsze od razu wie, co zrobić, gdy nie może znaleźć sali, rozleje wodę, zgubi rzecz albo nie rozumie polecenia nauczyciela. Zamiast czekać w ciszy, powinno wiedzieć, do kogo się zwrócić.

Można przećwiczyć w domu proste zdania: "Nie rozumiem", "Czy może mi pani pomóc?" albo "Nie wiem, gdzie mam iść". Takie ćwiczenie może dodać dziecku pewności siebie.

Pilnowanie swoich rzeczy

W szkole dziecko będzie miało więcej własnych przedmiotów niż w przedszkolu. Plecak, piórnik, bidon, kurtka czy worek na WF, łatwo mogą się gdzieś zapodziać.

Warto więc od początku uczyć dziecko odkładania rzeczy w jedno miejsce. Pomocne może być także podpisanie najważniejszych przedmiotów.

Nie chodzi o to, żeby pierwszoklasista nigdy niczego nie zgubił. Chodzi o wyrobienie prostego nawyku: mam swoją rzecz, korzystam z niej, a potem odkładam ją na miejsce.

Zapamiętanie podstawowych informacji

Dziecko powinno znać swoje imię i nazwisko oraz wiedzieć, jak nazywają się jego rodzice. Warto również, aby znało przynajmniej jeden ważny numer telefonu.

Nie trzeba robić z tego trudnego testu. Można ćwiczyć podczas spaceru, zabawy czy wspólnego przygotowywania się do wyjścia.

Jeśli dziecko ma trudność z zapamiętaniem numeru telefonu, rodzic może zapisać go w plecaku lub w innym ustalonym miejscu. Najważniejsze, żeby maluch wiedział, gdzie szukać pomocy.

Jedzenie i picie

W pierwszej klasie dziecko powinno umieć samodzielnie otworzyć pudełko z jedzeniem i bidon. To drobna umiejętność, ale jeśli opakowanie jest trudne do otwarcia, maluch może po prostu zrezygnować z jedzenia.

Przed rozpoczęciem roku szkolnego warto więc zrobić mały test. Dajmy dziecku lunchbox i butelkę, których będzie używać w szkole, i sprawdźmy, czy radzi sobie z nimi bez pomocy.

Jeśli nie, lepiej zmienić opakowanie niż codziennie martwić się, czy dziecko zjadło drugie śniadanie.

Radzenie sobie z emocjami

Pierwsza klasa to nowe osoby, nowe zasady i wiele sytuacji, których dziecko wcześniej nie znało. Może pojawić się stres, złość, wstyd albo tęsknota za rodzicem.

Nie da się nauczyć dziecka, żeby nigdy nie płakało ani się nie denerwowało. Można jednak nauczyć je nazywania emocji i powiedzieć, że wszystkie uczucia są w porządku.

Warto także ustalić, co może zrobić, kiedy jest mu źle. Może podejść do nauczyciela, poprosić o chwilę spokoju albo powiedzieć, że tęskni za domem.

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl