
Rodzic może wysłać wiadomość do nauczyciela nawet późnym wieczorem czy w weekend, ale pedagog nie powinien mieć obowiązku natychmiastowej odpowiedzi. Od 1 września w e-dziennikach Librus i VULCAN pojawią się rozwiązania, które mają ograniczyć kontakt z nauczycielami poza ich godzinami pracy.
E-dziennik miał ułatwiać życie
Dziennik elektroniczny na stałe wpisał się w życie polskich szkół. Rodzice mogą sprawdzać w nim oceny, frekwencję, informacje od nauczycieli czy terminy ważnych wydarzeń bez konieczności czekania na zebranie.
Komunikacja stała się dzięki temu znacznie prostsza. Problem zaczyna się wtedy, gdy wygoda jednej strony oznacza stałą dostępność drugiej.
Nauczyciele zwracają uwagę, że możliwość napisania wiadomości o dowolnej porze bywa traktowana jak obowiązek odpowiadania o dowolnej porze.
Pedagodzy opisują sytuacje, w których wiadomości pojawiają się późnym wieczorem, w weekendy, a nawet w środku nocy. Jedna z polonistek z Warszawy przyznała w rozmowie z "Faktem", że rodzice potrafili pytać o ocenę w niedzielny poranek.
Dostawałam pytania o brak jedynki z kartkówki w niedzielę o 7 rano, a gdy nie odpisywałam do południa, na zebraniu słyszałam uwagi o 'braku zaangażowania'.
Jak podkreśla, po zakończeniu pracy nauczyciel ma również swoje prywatne życie. Może być rodzicem, partnerem, przyjacielem czy po prostu chcieć odpocząć.
Zobacz także
Wiadomość będzie można wysłać, ale nauczyciel zobaczy ją później
Od 1 września w e-dziennikach Librus i VULCAN mają zostać wprowadzone rozwiązania dotyczące godzin dostarczania wiadomości. Rodzic nadal będzie mógł napisać do nauczyciela poza jego godzinami pracy. System poinformuje jednak, że wiadomość zostanie dostarczona pedagogowi dopiero w czasie jego pracy.
To oznacza, że wysłanie wiadomości wieczorem nie powinno już tworzyć wrażenia, że nauczyciel musi natychmiast ją przeczytać i odpowiedzieć.
Zmiany wspiera Związek Nauczycielstwa Polskiego. Organizacja przygotowała również rekomendacje dla szkół związane z tak zwanym "prawem do odłączenia się". Chodzi o wyraźniejsze oddzielenie czasu pracy od życia prywatnego. Cyfrowe narzędzia mają pomagać w komunikacji, a nie sprawiać, że pracownik pozostaje dostępny przez całą dobę.
Urszula Woźniak, wiceprezes zarządu głównego ZNP, zwraca uwagę, że problem dotyczy nie tylko rodziców.
"Dziś rodzic może pisać o godz. 23, a nawet 2 w nocy do nauczyciela. Może to robić też dyrektor i wszyscy oczekują, że ten nauczyciel natychmiast odpowie, a jak nie odpowie, to go rozliczają. To jest absolutnie nie do przyjęcia".
Dla rodzica zmiana może oznaczać przede wszystkim jedno: wiadomość wysłana wieczorem nie powinna być traktowana jak pilny kontakt wymagający odpowiedzi jeszcze tego samego dnia. Jeżeli sprawa nie jest nagła, można napisać wtedy, kiedy jest nam wygodnie, ale odpowiedzi oczekiwać w godzinach pracy nauczyciela.
Warto też pamiętać o zwykłej zasadzie wzajemnego szacunku. Tak jak rodzic ma prawo do spokojnego wieczoru i weekendu, nauczyciel również ma prawo odłożyć telefon i zająć się swoim życiem poza szkołą.
Źródło: fakt.pl




