dziecko je posiłek
Rodzice mają już dość gotowania pod dzieci. 71 proc. przyznaje, że ich pociechy są wybredne. fot. Pexels.com

Przygotowanie jedzenia dla rodziny może pochłaniać rodzicom naprawdę dużo czasu – badanie pokazało, że w typowym tygodniu szkolnym poświęcają na planowanie, zakupy i przygotowywanie posiłków 12 godzin. Problem jest jeszcze większy, gdy dziecko jest wybredne.

REKLAMA

Rodzice spędzają 12 godzin tygodniowo na przygotowywaniu jedzenia

Rok szkolny oznacza dla rodziców nie tylko odrabianie lekcji i pilnowanie porannego wstawania. To także codzienne planowanie posiłków, zakupy, gotowanie i przygotowywanie lunchboxów dla dzieci.

Badanie przeprowadzone przez Talker Research na grupie 2000 rodziców dzieci w wieku 5–17 lat pokazało, że czynności związane z jedzeniem zajmują średnio 12 godzin tygodniowo. Z tej puli około trzy godziny przypadają na planowanie posiłków, kolejne trzy na zakupy, dwie na pakowanie szkolnych obiadów, a cztery na gotowanie. W skali 36-tygodniowego roku szkolnego daje to około 432 godziny.

Samo przygotowanie posiłku to jednak dopiero część problemu. Dziecko może przecież po prostu odmówić jego zjedzenia. W badaniu 71 proc. rodziców przyznało, że ich dzieci są wybredne. W efekcie dorośli często zmieniają przygotowywane dania tak, aby odpowiadały preferencjom najmłodszych.

Ponad połowa respondentów, czyli 56 proc., robi to w więcej niż połowie przypadków. Czasami wystarczy zmienić dodatki, innym razem trzeba pominąć konkretny składnik. Nic dziwnego, że 58 proc. rodziców uważa znalezienie dania, które spodoba się wszystkim domownikom, za trudne.

Wybredne dzieci to niejedyny problem. Rodzice chcą również, aby jedzenie, które trafia na rodzinny stół, było dobrej jakości. 74 proc. ankietowanych stwierdziło, że podczas zakupów spożywczych zwraca obecnie większą uwagę na składniki niż wcześniej.

W badaniu szczególnie dobrze wypadł chleb na zakwasie. Jako ulubiony chleb dziecka wskazało go 44 proc. rodziców, a jako ulubiony chleb całej rodziny – 46 proc. Z kolei 56 proc. badanych uznało własny chleb na zakwasie za swój ulubiony.

Co jest największym problemem z dziecięcym lunchboxem?

Przygotowanie szkolnego posiłku nie zawsze oznacza, że dziecko rzeczywiście go zje. Rodzice wskazali trzy największe trudności. Po 34 proc. badanych za największy problem uznało znalezienie produktów, które dziecko faktycznie zje, oraz przygotowanie lunchu, który nie będzie nudny. Kolejne 30 proc. wskazało na konieczność ograniczenia marnowania jedzenia.

To ostatnie wyzwanie jest szczególnie widoczne w danych dotyczących lunchboxów. Rodzice oszacowali, że dzieci zjadają średnio 68 proc. przygotowanego lunchu, a pozostałe 32 proc. zostaje niewykorzystane.

Okazuje się, że rodzice nie muszą codziennie wymyślać skomplikowanych dań. Jednym z najpopularniejszych rozwiązań pozostaje zwykła kanapka. Aż 80 proc. rodziców określiło kanapki mianem "bohaterów lunchboxów", ponieważ ich dzieci zazwyczaj jedzą je z przyjemnością. W przypadku ulubionego rodzaju mięsa na kanapce pierwsze miejsce zajęły ex aequo szynka i indyk – po 47 proc. Na trzecim miejscu znalazł się kurczak, którego wskazało 40 proc. respondentów.

Badanie pokazało również, jakie dodatki rodzice najczęściej wybierają do dziecięcych kanapek. Najpopularniejszy okazał się ser – 60 proc. wskazań. Na kolejnych miejscach znalazły się majonez – 51 proc. – oraz sałata, którą wskazało 45 proc. ankietowanych. Prosta kanapka może więc okazać się rozwiązaniem problemu z pustym lub nietkniętym lunchboxem.

Źródło: nypost.com

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl