dzieci w przedszkolu malują farbami
Zakup wyprawki do przedszkola publicznego nie jest zgodny z prawem. fot. Compagnons/Unsplash

Koniec wakacji oznacza dla wielu rodziców nie tylko kompletowanie szkolnych przyborów, ale też przygotowania dziecka do przedszkola. Czasem rodzice mają kupić konkretne produkty, innym razem wpłacić określoną kwotę na wspólną wyprawkę. W przypadku publicznego przedszkola warto jednak wiedzieć, że takie zakupy nie powinny być obowiązkiem rodziców.

REKLAMA

Przedszkole dostaje pieniądze na dzieci

Publiczne przedszkole nie działa wyłącznie dzięki pieniądzom wpłacanym przez rodziców za wyżywienie, opiekę i Radę Rodziców. Placówka jest finansowana ze środków publicznych i podlega lokalnej władzy (urzędom miasta lub gminy), a samorząd ma obowiązek zapewnić jej funkcjonowanie. W ramach tych środków powinny być również finansowane pomoce i materiały potrzebne do realizacji zadań przedszkola.

To ważne, bo zajęcia plastyczne, edukacyjne czy rozwijające kreatywność nie są prywatnym hobby dzieci, tylko są częścią codziennej pracy przedszkola. Jeśli więc grupa ma podczas zajęć korzystać z kredek, farb, papieru, plasteliny czy kleju, zapewnienie takich materiałów powinno należeć do placówki.

Nie chodzi oczywiście o to, że rodzic nie może kupić dziecku kredek. Jeśli chce, może to zrobić. Czym innym jest jednak dobrowolny zakup, a czym innym sytuacja, w której przedszkole przedstawia rodzicom listę rzeczy, które muszą kupić, aby dziecko mogło normalnie uczestniczyć w zajęciach.

Kredki i farby to nie obowiązek rodzica przedszkolaka

Problem zaczyna się wtedy, gdy lista potrzebnych rzeczy staje się właściwie obowiązkowa. Rodzice słyszą, że każde dziecko powinno przynieść komplet kredek, farb, bloków, papierów, plasteliny i innych przyborów i dostają dokładną rozpiskę, nawet czasami z podanymi konkretnymi markami przyborów. Czasami dochodzą do tego jeszcze ręczniki papierowe, chusteczki czy środki czystości.

Warto rozdzielić te kwestie. Środki higieniczne, których dziecko używa indywidualnie, mogą być przekazywane przez rodziców. Dotyczy to na przykład szczoteczki i pasty do zębów czy rzeczy osobistych. Nie oznacza to jednak, że rodzic powinien finansować wyposażenie całej grupy.

Bo jeśli 25 dzieci przyniesie po kilka opakowań kredek, farb, klejów i bloków, przedszkole w praktyce otrzymuje sporą ilość materiałów bez konieczności wydawania na nie własnych pieniędzy. A przecież właśnie na takie potrzeby placówka otrzymuje środki.

Dla jednej rodziny wydatek rzędu 50 czy 100 zł może nie wydawać się ogromny. Problem w tym, że wyprawka do przedszkola rzadko jest jedynym wrześniowym wydatkiem. W tym samym czasie rodzice kupują dzieciom ubrania, buty, plecaki, przybory szkolne dla starszego rodzeństwa, opłacają wyżywienie czy zajęcia dodatkowe.

Dlatego trudno dziwić się rodzicom, którzy zastanawiają się, dlaczego mają jeszcze finansować kredki i farby, skoro dziecko korzysta z nich podczas zajęć organizowanych przez publiczną placówkę.

Rodzice nie powinni być dodatkowo obciążani

Publiczne przedszkole powinno być przygotowane do prowadzenia zajęć. Nie może być tak, że jakość edukacji zależy od tego, czy rodzice w danej grupie są gotowi kupić wystarczającą ilość materiałów.

Oczywiście rodzice mogą chcieć wesprzeć przedszkole. Mogą kupić dodatkowe materiały, przekazać książki czy zdecydować się na dobrowolną wpłatę. Jeśli robią to z własnej woli, nie ma w tym nic złego.

Kluczowe jest jednak słowo "dobrowolnie". Czym innym jest propozycja: "Jeśli ktoś chce, może przynieść dodatkowe kredki", a czym innym lista z informacją, że każde dziecko ma obowiązkowo przynieść określony zestaw.

Rodzic dziecka uczęszczającego do publicznego przedszkola powinien więc wiedzieć, że nie musi automatycznie kupować wszystkiego, co pojawi się na liście wyprawkowej. Warto zapytać dyrektora, na jakiej podstawie taki zakup jest wymagany i z jakich środków placówka finansuje materiały wykorzystywane podczas zajęć.

Wrzesień i tak jest dla rodziców kosztownym miesiącem. Nie ma powodu, aby obowiązkowo dokładali z własnej kieszeni do rzeczy, które są potrzebne przedszkolu do prowadzenia zajęć. Kredki, farby, plastelina czy papier nie powinny być sposobem na przerzucanie kosztów funkcjonowania publicznej placówki na rodziców.