
Szkolne pielęgniarki mogą zniknąć z części placówek już od września 2026 roku. Oddziały NFZ wypowiadają umowy pielęgniarkom i higienistkom, a dyrektorzy szkół obawiają się, że uczniowie zostaną bez podstawowej opieki medycznej. MEN odpowiada na interpelację posłów i wskazuje, jakie obowiązki w zakresie bezpieczeństwa dzieci spoczywają na szkołach.
Oddziały NFZ zwalniają szkolne pielęgniarki
Stanowisko pielęgniarki szkolnej w placówkach oświatowych jest potrzebne, ponieważ dzięki jej obecności prowadzone są m.in. działania związane z kontrolą stanu zdrowia uczniów. Podobnej osoby nie ma jednak w wielu przedszkolach, żłobkach i klubach dziecięcych, a nawet w części szkół obecność pielęgniarki nie jest oczywista.
Do tej pory pielęgniarkę szkolną lub higienistkę zatrudniał w placówce właściwy oddział wojewódzki NFZ. Oznacza to, że nie jest ona pracownikiem szkoły i pod względem zawodowym nie podlega dyrekcji placówki.
Okazuje się, że od 1 września 2026 roku w wielu placówkach takiej opieki medycznej dla uczniów może zabraknąć. Interpelację poselską w tej sprawie do Ministerstwa Edukacji Narodowej zgłosiła grupa posłów. Zwrócono w niej uwagę, że w ostatnim czasie stało się to dużym problemem, ponieważ dyrektorzy placówek edukacyjnych zgłaszają masowe wypowiadanie umów pielęgniarkom i higienistkom przez podmioty medyczne realizujące opiekę medyczną w szkołach.
"Dla wielu samorządów, i tak borykających się z niedofinansowaniem subwencji oświatowej, dodatkowe obciążenia są barierą nie do przejścia. Istnieje realne ryzyko, że od września 2026 roku tysiące dzieci w polskich szkołach zostaną pozbawione podstawowej opieki medycznej, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla ich bezpieczeństwa i zdrowia" – zaznaczają posłowie w interpelacji.
Zobacz także
Szkoła ma zapewnić dzieciom bezpieczeństwo
Na zapytanie postanowiła odpowiedzieć wiceministra edukacji Izabela Ziętka. Potwierdziła, że pielęgniarki szkolne i higienistki nie są zatrudniane na podstawie umowy o pracę przez dyrekcję szkoły, lecz podlegają właściwemu oddziałowi wojewódzkiemu NFZ.
Dodała jednak, że władze szkoły mają obowiązek zapewnić uczniom bezpieczne warunki pobytu w placówce edukacyjnej, z uwzględnieniem opieki nad dziećmi i młodzieżą oraz stworzenia warunków harmonijnego rozwoju.
"Szkoła ma obowiązek realizować program wychowawczo-profilaktyczny opracowany na podstawie wyników corocznej diagnozy w zakresie potrzeb rozwojowych uczniów, w tym czynników chroniących i czynników ryzyka. Diagnozę przeprowadza dyrektor szkoły albo upoważniony przez niego pracownik" – podkreśliła wiceministra edukacji.
Pojawiło się też pytanie o zatrudnianie medyków na takim samym stanowisku pielęgniarki w przedszkolu. Ziętka przyznała, że MEN zgłosił takie uwagi do projektu ustawy o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej. Dodała, że dziś nie ma żadnych regulacji prawnych umożliwiających zatrudnianie pielęgniarek w przedszkolach.
"Proponowana zmiana wymagałaby ustanowienia podstawy prawnej do zatrudnienia na stanowisku pielęgniarki/położnej w przedszkolach i innych formach wychowania przedszkolnego. Zdaniem Ministerstwa Edukacji Narodowej przedmiotowa kwestia powinna zostać uregulowana w ustawie z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami" – mówiła wiceszefowa MEN.
Sprawa pokazuje więc, że dostęp do opieki pielęgniarskiej w placówkach oświatowych wciąż pozostaje kwestią wymagającą uregulowania. Ewentualne braki kadrowe od września 2026 roku mogą mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo i zdrowie uczniów. Jednocześnie propozycje dotyczące objęcia podobną opieką także przedszkoli pokazują, że potrzebne są rozwiązania systemowe, które jasno określą zasady organizacji i finansowania opieki medycznej nad dziećmi.
Źródło: samorząd.pap.pl, gov.pl




